
Rekordowy odcinkowy pomiar prędkości już działa w Wielkopolsce i wyłapuje piratów drogowych. Trasa pod nadzorem kamer ma ponad 15 kilometrów długości. W trakcie szybszej jazdy trzeba się pilnować, bo naprawdę łatwo zapomnieć, że cały czas jest mierzone nam średnie tempo. Gdzie znajduje się nowa pułapka na nieprzepisowych kierowców?
Niedawno informowaliśmy o nowym OPP, który ruszył na drodze S8 pod Warszawą. Takie punkty kontrolne rosną w naszym kraju jak grzyby po deszczu. Tuż przed Wielkanocą drogowcy odpalili kolejny, rekordowy odcinek.
Nowy OPP na autostradzie A2. Ma ponad 15 kilometrów
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym powiadomiło, że najnowszy system zaczął działać 31 marca o godzinie 12:00. Ten gigantyczny odcinkowy pomiar prędkości na A2 zlokalizowano w województwie wielkopolskim. Kamery śledzą kierowców pomiędzy węzłami Koło i Dąbie.
Trasa, na której musimy pilnować licznika, liczy dokładnie 15,2 km. Zgodnie z komunikatem CANARD, na tym odcinku obowiązują standardowe autostradowe limity. Osobówki mogą pędzić z maksymalną prędkością 140 km/h. Z kolei samochody ciężarowe muszą trzymać się sztywno ograniczenia do 80 km/h.
Warto dodać, że niemal zaraz obok, również na A2 jest kolejny OPP (na mapce poniżej to ten z lewej). Ma ok. 11 kilometrów, znajduje się niedaleko Konina i obowiązują na nim te same ograniczenia prędkości.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości i jaki mandat grozi kierowcy?
Zasada działania OPP jest prosta i przez to bardzo skuteczna. Kamery na bramce wjazdowej zapisują numery rejestracyjne i dokładną godzinę. Na zjeździe z kontrolowanej strefy maszyny robią to samo, a system wylicza naszą średnią prędkość. Gwałtowne hamowanie przed samym słupem z kamerą i znakiem D-51b niewiele da, jeśli wcześniej pędziliśmy nieprzepisowo.
Jeśli okaże się, że pokonałeś całą trasę zbyt szybko, system również automatycznie obliczy nam karę. Przychodzi wtedy pocztą prosto od GITD. Stawki rosną z każdym kilometrem, a drogowi recydywiści płacą podwójnie.
Zobacz także
Najbardziej zapracowane OPP w Polsce. Gdzie łatwo o punkty karne?
Nowy wielkopolski rekordzista to jeden z wielu odcinków. W minionym 2025 roku urządzenia tego typu zanotowały aż o 26 proc. więcej wykroczeń niż dwanaście miesięcy wcześniej. Niektóre OPP są bardzo "zapracowane". Liderem ogólnopolskiego zestawienia są Krzyszkowice na popularnej Zakopiance (DK7). Od lipca ubiegłego roku bramki wyłapały tam ponad 51 tysięcy pędzących aut.
Niewiele gorzej, z perspektywy budżetu państwa, wypada autostrada A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi. Tamtejsze rejestratory karzą średnio ponad setkę osób dziennie. Mandaty sypią się też na Drogowej Trasie Średnicowej w Katowicach oraz mocno obciążonej trasie S8 w Wyszkowie.
