
W centrum Warszawy pojawił się policyjny Black Hawk, który uczestniczył w akcji kontrterrorystów. Szybko okazało się, że nie były to ćwiczenia. O szczegółach akcji opowiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński. Minister ujawnił, że działania prowadzono nie tylko w Warszawie, ale także Radomiu i woj. świętokrzyskim.
We wtorkowy poranek (7 kwietnia) opisywaliśmy w naTemat, że w centrum Warszawy nad budynkami pojawił się policyjny śmigłowiec Black Hawk. Okazuje się, że akcja kontrterrorystów związana była z zatrzymaniem osób powiązanych z "wytwarzaniem i wprowadzaniem do obrotu substancji zabronionych w sporcie oraz produktów leczniczych".
Skąd w Warszawie Black Hawk? Szczegóły akcji kontrterrorystów
Black Hawk działał w rejonie ul. Kłopot 2, w pobliżu Ronda Zgrupowania AK "Radosław". Funkcjonariusze zeszli na linach na dach jednego z budynków. TVN24 ustaliło, że w działaniach uczestniczyli policjanci Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji "BOA" oraz funkcjonariusze kilku samodzielnych pododdziałów kontrterrorystycznych. Akcja skończyła się przed 7:00.
Kilka godzin później minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński opublikował na X wpis, w którym ujawnił, że doszło do zatrzymań.
"Dziś rano kilkudziesięciu policjantów, w tym kontrterrorystów z BOA, weszło do kilku lokalizacji w Radomiu, Warszawie oraz woj. świętokrzyskim. Zatrzymano 11 osób. Sprawa dot. wytwarzania i wprowadzania do obrotu substancji zabronionych w sporcie oraz produktów leczniczych" – napisał polityk.
Wcześniej, przed godz. 11:00, dziennikarze Polsat News dowiedzieli się od rzeczniczki prasowej Komendanta Wojewódzkiego Policji zs. w Radomiu, podinsp. Katarzyny Kucharskiej, że działania miały związek z "przestępczością ekonomiczną". Tymczasem dyrektor biura komunikacji społecznej Komendy Głównej Policji Katarzyna Nowak przekazywała, że sprawa dotyczyła "zatrzymania osób, które podejrzewane są o popełnienie przestępstw".
Zobacz także
Black Hawk i BOA w akcji. To jasne, że operacja była spektakularna
O skali akcji świadczył już sam udział Black Hawka, śmigłowca stworzonego do operowania w warunkach bojowych. S-70i Black Hawk ma duży udźwig i przestrzeń ładunkową, dzięki którym jest w stanie szybko przerzucić zespoły kontrterrorystyczne w rejon działań. Wykorzystuje się go do zadań o najwyższym stopniu ryzyka. Black Hawk nad budynkami w centrum Warszawy oznacza działania specjalne lub wysoko wyspecjalizowane ćwiczenia.
Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji "BOA", w skrócie CPKP BOA, zajmuje się przeciwdziałaniem i zwalczaniem terroryzmu. Jednostka prowadzi m.in. działania bojowe w celu zatrzymania niebezpiecznych przestępców, działania minersko-pirotechniczne i negocjacje policyjne. Ponadto funkcjonariusze z CPKP BOA rozpoznają i usuwają zagrożenia CBRN, czyli chemiczne, biologiczne, radiologiczne i nuklearne.
Formacja ma obecnie 14 śmigłowców, w tym 5 typu S-70i Black Hawk. Maszyny są elementem systemu wsparcia operacji specjalnych policji. Przypomnijmy też, że działania śmigłowców w minionych miesiącach można było obserwować m.in. w Łodzi czy Warszawie, ale wtedy wprost mówiono o szkoleniach.
I tak np. we wrześniu 2025 roku w policja informowała, że w Warszawie realizowane będą ćwiczenia w ramach projektu HECTOR z udziałem CPKP "BOA" i policyjnego lotnictwa, w tym śmigłowców S-70i Black Hawk i Bell-407GXi. Miesiąc później opisywano działania przy Varso Tower, gdzie po raz pierwszy w ramach polskich ćwiczeń kontrterrorystycznych jednocześnie poderwano trzy śmigłowce policyjne. Celem było wtedy rozpoznanie z powietrza oraz wsparcie grup bojowych operujących w budynku.
