Senator KO Tomasz Lenza składa zawiadomienie do prokuratury
Senator Tomasz Lenz zapowiada dalszą walkę. Nie zgadza się ze słowami dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim Fot. Tomasz Lenz/Facebook

Nie kończą się spekulacje wobec tego, co stało się w połowie marca w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. Syn senatora Tomasza Lenza miał przejść tam zabieg bez kolejki i niezbędnych dokumentów. Polityk KO wszystkiemu zaprzecza i zarzuca kłamstwo dyrektorowi placówki i Wirtualnej Polsce, która nagłośniła sprawę.

REKLAMA

Sprawa zabiegu, który przeszedł 13-letni syn senatora KO Tomasza Lenza, jest głośno komentowana od momentu ujawnienia możliwych nieprawidłowości w jego przeprowadzeniu przez Wirtualną Polskę. Doniesienia mediów potwierdził także dyrektor placówki Mariusz Trojanowski. Ze słowami szefa szpitala nie zgadza się senator, który w niedzielę 12 kwietnia wydał oficjalne oświadczenie.

Senator Tomasz Lenz podważa słowa Mariusza Trojanowskiego. Zawiadomi prokuraturę

Wirtualna Polska w swoim materiale opartym na słowach anonimowych świadków przekazała, że syn senatora Tomasza Lenza miał przejść zabieg poza kolejką. Dodatkowo wbrew obowiązującym przepisom, po udzieleniu mu pomocy miały nie zostać sporządzone żadne dokumenty. Słowa te potwierdził w rozmowie z PAP dyrektor placówki.

– Niestety, potwierdzają się opisane przez Wirtualną Polskę informacje. Taki zabieg rzeczywiście miał miejsce, odbył się z pominięciem obowiązujących procedur, a w szpitalu nie ma dokumentacji zabiegu, która jest wymagana przez przepisy prawa – powiedział Trojanowski.

Z tym oświadczeniem nie zgadza się Lenz, który w niedzielę opublikował w mediach społecznościowych materiał wideo. – Dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy z NFZ, a także Izba Lekarska w Toruniu. Natomiast dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał – poinformował senator KO.

Senator Lenz złoży zawiadomienie ws. dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim

– Kierujemy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim – przekazał w swoim niedzielnym oświadczeniu senator Lenz. – Dosyć fali hejtu. Dosyć tej agresji. Postanowiliśmy dochodzić ochrony naszego dobrego imienia oraz bezpieczeństwa naszego małoletniego syna na drodze prawnej. Myślę, że każdy rodzić postąpiłby podobnie w naszej sytuacji – dodała Anna Lenz, żona senatora.

Sprawę zabiegu 13-letniego chłopca bada już szpital, a także Narodowy Fundusz Zdrowia. W wyjaśnienie tego zajścia zaangażował się także Rzecznik Praw Pacjenta. Lenz jest jednak przekonany o swojej racji i wprost zarzuca WP przedstawienie trzech kłamstw w opublikowanym materiale.

Senator podkreślił, że pierwszą nieprawdą jest, że jego syn został przyjęty bez kolejki. Wyjaśnił, że w momencie przyjmowania 13-latka w placówce nikt nie czekał na zabieg. Drugim kłamstwem miał być brak zgody, bo taką wyraził senator, jako ojciec dziecka. Trzecią nieprawdą ma być brak dokumentacji. – Posiadamy tę dokumentację wraz z opisem stanu fizycznego i psychicznego dziecka – zaznaczył polityk.