Karol Nawrocki
Ilu Polaków ufa Karolowi Nawrockiemu? Jest nowy sondaż Fot. shutterstock

Pojawiły się wyniki najnowszego sondażu zaufania do Karola Nawrockiego. Okazuje się, że prezydent RP nie ma powodów do zadowolenia. Największa grupa nie ufa głowie państwa. Wygląda na to, że zamieszanie z nowymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego i uściski z Viktorem Orbánem przed wyborami na Węgrzech zrobiły swoje.

REKLAMA

Jeszcze niedawno pisaliśmy w naTemat o tym, że Karol Nawrocki jest liderem w rankingach zaufania. W ostatnim badaniu z marca przeprowadzonym przez IBRIS na zlecenie Onetu umocnił nawet swoją pozycję nad Radosławem Sikorskim. Przebił szefa MSZ o 3,7 pkt proc.

Wyniki sondażu zaufania do Karola Nawrockiego

Wtedy blisko połowa (dokładnie 46,3 proc.) zaznaczyła w ankiecie, że "zdecydowanie ufa" (28,9 proc.) lub "raczej ufa" (17,4 proc.) prezydentowi. Najnowsze wyniki wskazują jednak na to, że notowania dla Karola Nawrockiego mocno spadły.

W kwietniu IBRIS (na zlecenie tego samego portalu) też zapytał Polaków, "jak bardzo ufają prezydentowi Nawrockiemu". 39 proc. respondentów odpowiedziało, że takiego zaufania nie ma. To największa grupa ze wszystkich odpowiadających. W tej grupie 27,1 wybrało opcję "zdecydowanie nie ufam", a 11,9 proc. – "raczej nie ufam".

Mniejsza grupa, dokładnie 35,9 proc. Polek i Polaków biorących udział w badaniu odpowiedziała, że darzy zaufaniem głowę państwa. Wariant "zdecydowanie ufam" wybrało 16,9 proc. badanych, a "raczej ufam" – 19 proc.

Spora grupa, bo aż 20,9 proc. nie mogła się zdecydować, czy ufa, czy nie ufa Nawrockiemu. A 4,2 proc. odpowiadających zaznaczyło, że "nie ma zdania w tej sprawie".

Nawrocki wspierał Orbána przed wyborami

W ostatnim czasie Karol Nawrocki wywołał zamieszanie kilkoma swoimi decyzjami. Pod koniec marca spotkał się z Viktorem Orbánem. Proputinowka polityka dotychczasowego szefa węgierskiego rządu, jego "blokowanie" pieniędzy dla Ukrainy i UE były źle oceniane nie tylko na arenie międzynarodowej, ale także wśród Polek i Polaków.

Mimo wszystko prezydent RP spotkał się z premierem Węgier (choć już kiedyś odwołał z nim spotkanie właśnie ze względu na jego kontakty z Putinem). W sieci pojawiło się nawet wspólne zdjęcie Orbána i Nawrockiego, pod którym kontrowersyjny węgierski polityk chwalił się, że "przyjaźni się" z prezydentem Polski.

Ten ruch Nawrockiego był mocno krytykowany przez koalicję rządzącą. Odebrali oni to jako jasny sygnał, że głowa państwa w ten sposób udzieliła poparcia Orbánowi w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Te odbyły się 12 kwietnia i Orbán je przegrał. Z ogromną przewagą zwyciężyła opozycyjna partia TISZA na czele z Peterem Magyarem.

Nawrocki wywołał też zamieszanie ze ślubowaniem nowych sędziów TK

Nawrocki na początku kwietnia wywołał też burzę swoją decyzją w sprawie ślubowania tylko dwójki z sześciorga wybranych przez Sejm nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Do Pałacu Prezydenckiego zaprosił tylko Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.

Później pozostała czwórka (oraz Bentkowska i Szostek) przyjęli ślubowanie wobec prezydenta RP, ale już bez niego w gmachu na Wiejskiej. Zrobili to w towarzystwie marszałków Sejmu i Senatu oraz notariusza. Sprawa wywołała ogromne napięcia między rządem a Kancelarią Prezydenta. Ponadto osłabiła renomę Trybunału Konstytucyjnego.