
Polacy najbardziej ufają Karolowi Nawrockiemu. Tak wynika z nowego sondażu IBRiS dla PAP, który pokazał, co wyborcy myślą o politycznych liderach. Powody do zadowolenia może mieć też Włodzimierz Czarzasty. A jak wypadł Donald Tusk?
Sondaże zaufania do polityków zawsze wzbudzają emocje, szczególnie gdy mamy przetasowania na samym szczycie. Tym razem w badaniu IBRiS dla PAP pod lupą znaleźli się Karol Nawrocki, Donald Tusk oraz Włodzimierz Czarzasty.
Sondaż zaufania do polityków. Nawrocki przed Tuskiem
Jak pokazał sondaż, w marcu działalność prezydenta Nawrockiego pozytywnie oceniła połowa Polaków. W porównaniu do lutego głowa państwa zaliczyła spadek o 3 punkty procentowe. Negatywnie oceniło go 46 proc. badanych.
Zobacz także
Powody do zmartwienia może mieć za to premier, ponieważ marcowe zestawienie IBRiS musi potraktować jak sygnał alarmowy. Tylko 37 proc. ankietowanych oceniło jego działalność pozytywnie. To o 1 punkt procentowy gorszy wynik w porównaniu do lutego. Oceny negatywne? Aż 57 proc. Polaków krytycznie oceniło pracę premiera.
Zaskoczeniem dla niektórych mogą być wyniki Włodzimierza Czarzastego. Działalność marszałka Sejmu pozytywnie oceniło w sondażu 42 proc. badanych. Od lutego to wzrost o 6 punktów procentowych. Ale nawet Czarzasty dostał kubeł zimnej wody, bo negatywnie do jego aktywności odniosło się 50 proc. Polaków.
Warto jednak zwrócić uwagę, że marszałek Sejmu konsekwentnie poprawia swój wynik od początku roku, ponieważ jeszcze w styczniu podbił swoje notowania o 2 punkty procentowe. Dodajmy, że sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1067 dorosłych Polaków w dniach 27-28 marca 2026 roku metodą CATI.
Inny sondaż wywraca układ sił w Sejmie
Niedawno omawialiśmy też wyniki innego sondażu United Surveys by IBRiS, który ma być dowodem na ciekawy układ w sejmowych ławach. Jeszcze w marcu (dokładnie 27, 28 i 29 marca) zapytano 1000 osób o to, na kogo oddaliby swój głos, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę.
W sondażu, wykonanym na zlecenie WP, do Sejmu wchodzi sześć partii. Portal wykonał też symulację potencjalnego podziału mandatów. To właśnie ta kwestia mogła wywołać najwięcej emocji wśród polityków.
Okazało się bowiem, że koalicja KO (186), Lewicy (31) i PSL (13) zdobyłaby łącznie 230 mandatów. Natomiast PiS – 134, Konfederacja – 63 i Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 33. To także daje łączny wynik 230, a sejmowa większość to 231 mandatów.
Z kolei w sondażu SW Research na zlecenie "Rzeczpospolitej" wzięto pod uwagę scenariusz, w którym były premier z PiS zakłada własną partę. W badaniu zapytano ankietowanych, czy rozważyliby oddanie głosu na partię założoną przez Mateusza Morawieckiego, gdyby ten wraz ze swoimi zwolennikami opuścił PiS i utworzył własne ugrupowanie. Więcej o tym przeczytacie w naTemat.
