
Po wyborach na Węgrzech głos zabrali także polscy politycy, w tym Jarosław Kaczyński. Jego wypowiedź odbiła się w mediach szerokim echem, a rzecznik PiS przyznał, że w swojej wypowiedzi Kaczyński powielił nieprawdziwą informację. W oświadczeniu wspomniał również o... Donaldzie Tusku.
Na Węgrzech nastąpi zmiana władzy. Wybory wygrała bowiem TISZA z Péterem Magyarem na czele. Dla Fideszu, którego liderem jest Viktor Orbán, oznacza to więc przejście do opozycji. Ale nie każdy przyjął ten komunikat z zadowoleniem. I tak np. Jarosław Kaczyński zadeklarował, że Magyar to "człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będzie składał gratulacji".
Kaczyński ostro o Magyarze
Prezes PiS wyjaśnił dziennikarzom, z czego wynika jego negatywne podejście do nowego węgierskiego premiera. Polityk wspomniał o tym, co miała rzekomo twierdzić była żona Pétera Magyara w swojej autobiografii. Tylko że Judit Varga zaprzecza, jakoby popełniła takie dzieło.
Zobacz także
– Na przykład to, co opisuje jego żona, że upiekł szczenię – stwierdził Kaczyński.
Gdy dziennikarze zwrócili uwagę, że to nieprawda, polityk mówił: – Pan twierdzi, że nieprawda, a ja – biorąc pod uwagę inne, zweryfikowane jego wyczyny, różne dochodzenie pod stołem i tak dalej – jednak uważam, że to jest możliwe.
"Prezes PiS stwierdził ponadto, że wybranie takiego przedstawiciela jest 'trochę chore', co jest pewną formą obrazy wobec całego narodu węgierskiego, który w demokratycznych wyborach zdecydował się na poparcie partii Pétera Magyara" – pisał Michał Panel w naTemat.
Nadmieńmy także, że europoseł KO Krzysztof Brejza poinformował już oficjalnie o skierowaniu do sejmowej komisji etyki wniosku o "ponowne ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za powielanie absurdalnych kłamstw na temat P. Magyara i rzekomego grillowania szczeniaka w mikrofali".
Rzecznik PiS wydał oświadczenie. Kaczyński powielił fake newsa
Ale okazuje się, że w tym wszystkim prezes powielił nieprawdziwą informację. Oficjalnie potwierdził to rzecznik PiS Rafał Bochenek. Wystosował on już oświadczenie w tej sprawie.
"W związku z dzisiejszą wypowiedzią p. prezesa Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie odnoszącą się do zachowań p. Petera Magyara (w tym wątku o szczeniaku w mikrofalówce) zwracam uwagę, iż p. prezes opierał się na informacjach, które od wielu dni były kolportowane przez media" – przekazywał we wpisie na X.
Bochenek nie omieszkał wspomnieć także o... Donaldzie Tusku.
"W natłoku licznych kontrowersyjnych materiałów przedstawiających sytuacje z udziałem kandydata popieranego przez Tuska, akurat ta jedna okazała się nieprawdziwa. Dobrze byłoby, aby także inne były wymyślone, a niestety nie są. Charakterystyczne, że te zachowania i wypowiedzi Tuskowi nie przeszkadzają" – stwierdził.
O co chodzi z rzekomym "upieczeniem psa"?
Plotka, którą powielił Jarosław Kaczyński, pojawiła się w przestrzeni publicznej w ostatnich dniach. Artykuł na temat rzekomych sensacyjnych doniesień byłej żony węgierskiego polityka opublikowano na portalu Magyar Hírek 24... zaledwie tydzień temu, na finiszu kampanii wyborczej na Węgrzech.
"Nie znaleźliśmy informacji o takiej książce w katalogu centralnej węgierskiej biblioteki, ani w żadnym innym wiarygodnym źródle. Sama Judit Varga przekazała redakcji AFP, że nie napisała 'żadnej autobiografii'" – opisuje Demagog we wpisie na X, odnosząc się do wypowiedzi Witolda Tumanowicza.
Była żona Magyara miała rzekomo opisać, jakoby ten "w pijackim szale" włożył psa do mikrofalówki. Tylko że ta informacja jest nieprawdziwa, a doniesienia, jak wskazuje serwis tvn24.pl, były częścią kampanii dezinformacyjnej przeciwko partii TISZA i jej liderowi, którą prowadzono tuż przed wyborami.
