
Jarosław Kaczyński ma listę "zarzutów" wobec Pétera Magyara. Niestety, część z nich jest elementem propagandy Fideszu, która została już wielokrotnie zdementowana. Prezes PiS wprost obraził węgierskie społeczeństwo, powielił fałszywą informację, a także stwierdził, że skandal związany z wymianą informacji na linii Moskwa-Budapeszt to "tylko" doniesienia medialne.
W trakcie konferencji w sejmowym korytarzu Jarosław Kaczyński odniósł się do zwycięstwa TISZY Pétera Magyara w wyborach na Węgrzech. – To jest człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będę składał gratulacji. Takich ludzi w życiu publicznym być nie powinno – stwierdził prezes PiS.
Jarosław Kaczyński powielił fake newsa ws. Pétera Magyara
Prezes uzasadnia swój negatywny stosunek do Magyara, powołując się na zdementowane już fałszywe doniesienia: – Na przykład to, co opisuje jego żona, że upiekł szczenię – stwierdził. Ten fake news był elementem gry politycznej Fideszu, który za wszelką cenę chciał osłabić lidera TISZY. Informacja miała pochodzić od byłej żony Pétera Magyara, która rzekomo wspomniała o tym w swojej autobiografii. Sama zainteresowana – Judit Varga – zaprzecza jednak, jakoby miała kiedykolwiek napisać takie dzieło.
Prezes PiS stwierdził ponadto, że wybranie takiego przedstawiciela jest "trochę chore", co jest pewną formą obrazy wobec całego narodu węgierskiego, który w demokratycznych wyborach zdecydował się na poparcie partii Pétera Magyara.
Na słowa Kaczyńskiego zareagował europoseł KO Krzysztof Brejza. "Kieruję do sejmowej komisji etyki wniosek o ponowne ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za powielanie absurdalnych kłamstw na temat P. Magyara i rzekomego grillowania szczeniaka w mikrofali" – poinformował polityk na X.
Polak Węgier dwa bratanki – ale tylko, gdy rządzi partia sprzyjająca PiS
PiS nie składa broni w obronie Viktora Orbána. Jarosław Kaczyński dalej kreuje go na bohatera walczącego o niepodległość. W słowach prezesa jest to postać niemalże utożsamiającą hasło "za wolność naszą i waszą": – Viktor Orbán chciał, by Węgry były państwem niepodległym (...) i żeby niepodległymi były inne państwa Unii Europejskiej – stwierdził.
Zobacz także
Prezes PiS odniósł się także do kontekstu ujawniania wobec Rosji newralgicznych informacji. W procederze wziął udział obecny jeszcze szef MSZ Węgier – Péter Szijjártó, który sam się do tego przyznał. Kaczyński ma jednak nieco odmienną opinię na ten temat: – Ja przy tym nie byłem, a jeżeli chodzi o wiarę w informacje medialne, to naprawdę, to naprawdę jest niewiele – zasugerował w trakcie konferencji w Sejmie.
Przypomnijmy, że odchodzący rząd Węgier był niezwykle sprzyjający PiS. Dochodziło do licznych spotkań pomiędzy oficjelami z ramienia Viktora Orbána, a także wzajemnego wspierania się politycznie i medialnie. Węgry udzieliły także azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu.
Zwycięstwo Pétera Magyara ważne dla polskiej sceny politycznej
Wybory na Węgrzech były głośno komentowane w mediach w całej Europie. W Polsce cieszyły się one jednak szczególnym zainteresowaniem. Jesteśmy dla Węgier ważnym partnerem zarówno w kontekście historycznym, jak i aktualnej sytuacji geopolitycznej.
Znajduje to wyraz w zapowiedzi nowego premiera Węgier. Péter Magyar obrał Warszawę jako cel pierwszej wizyty zagranicznej. Wspomina on również o rozwoju inicjatywy czwórki wyszehradzkiej (V4), w której skład wchodzą Polska, Węgry, Słowacja i Czechy, a także o silnym skupieniu się na polityce unijnej. Podczas jednego z przemówień po wygranej w wyborach stwierdził:
– Odbudujemy, postawimy na mocne filary, rozszerzymy współpracę w ramach czwórki wyszehradzkiej. Dlatego pierwsza droga prowadzi mnie do Warszawy. Chcemy umocnić tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską. Druga moja droga zaprowadzi mnie do Wiednia, a trzecia do Brukseli.
