Przemysław Czarnek
Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie. Przemysław Czarnek zamieścił wymowny wpis

Stowarzyszenie Rozwój Plus założone przez Mateusza Morawieckiego wywołało prawdziwe trzęsienie ziemi w Prawie i Sprawiedliwości. Najważniejsi politycy partii nie przebierają w słowach, komentując sprawę. Wymowny komentarz zamieścił m.in. Przemysław Czarnek. A Jarosław Kaczyński zarządził już pilną konferencję na Nowogrodzkiej.

REKLAMA

W środę Mateusz Morawiecki oficjalnie potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską założenie Stowarzyszenia Rozwój Plus, co natychmiast spotkało się z wyjątkowo ostrą reakcją części jego partyjnych kolegów. Zdaniem komentatorów były szef rządu, mimo wyraźnego i wielokrotnie komunikowanego niezadowolenia Jarosława Kaczyńskiego, zdecydował się na budowę własnego zaplecza politycznego. Ten ruch został odebrany przez kierownictwo partii jako próba rozbicia jedności i budowania alternatywnego ośrodka władzy wewnątrz formacji.

Czarnek o "zdradzie" i szukaniu wrogów w prawicy

Jako jeden z pierwszych do ataku przystąpił Przemysław Czarnek, ogłoszony niedawno oficjalnym kandydatem na premiera z ramienia PiS. Na portalu X opublikował on dosyć wymowny wpis, w którym wprost sformułował najcięższe oskarżenia: "Kto chce szukać wrogów na prawicy, kto chce nas dzielić, kto stawia swój interes ponad dobro Polski - ten mojego wsparcia, ani aprobaty nie znajdzie. Ten usłyszy, że to zdrada".

Choć w treści posta nazwisko Mateusza Morawieckiego bezpośrednio się nie pojawia, nikt w politycznym świecie nie ma wątpliwości, do kogo skierowana była ta potężna szpilka. Użycie słowa "zdrada" przez polityka, który ma być nową twarzą ewentualnego rządu Prawa i Sprawiedliwości, pokazuje, że konflikt wszedł w fazę otwartej wojny, w której nie bierze się już jeńców.

Pozostali politycy PiS ostrzegają przed dezintegracją

Również inni politycy ugrupowania szeroko komentują ruch byłego premiera, nie kryjąc przy tym obaw o przyszłość formacji. Europoseł Tobiasz Bocheński w swoim wpisie na platformie X uderzył w nuty moralne, ostrzegając przed zgubnym wpływem prywatnych ambicji na dobro wspólne.

"Kto umie przedłożyć interes Rzeczpospolitej ponad prywatne ambicje, namiętności, żądze władzy, niespełnione marzenia, miłość własną i egoizm, ten zasługuje na szacunek w polityce. Kto pozwala by własny interes przysłaniał mu dobro wspólne, ten jest zgubą dla siebie i sprawy, której miał służyć. Gdzie prawica się dzieli, tam Tusk się weseli" – napisał Bocheński.

Jeszcze bardziej dosadny był były szef MON Mariusz Błaszczak. Na antenie Polsatu stwierdził on bez ogródek, że nowa inicjatywa Morawieckiego to nic innego jak narzędzie rozłamowe. – Stowarzyszenie może być wykorzystane i z całą pewnością będzie wykorzystane jako forma dezintegracji środowiska politycznego, naszego środowiska politycznego Prawa i Sprawiedliwości – ocenił Błaszczak.

Takie postawienie sprawy przez jednego z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego oznacza, że Stowarzyszenie Rozwój Plus otrzymało w partii status wrogiej inicjatywy.

Szybka reakcja Jarosława Kaczyńskiego

Prezes PiS natychmiast wziął sprawy w swoje ręce. Politycy partii wczoraj (15 kwietnia) mieli otrzymać pilne wezwanie na konferencję, która ma odbyć się dzisiaj o godzinie 13. Wynik spotkania na Nowogrodzkiej pokaże, czy PiS ma jeszcze szansę na utrzymanie jedności. Może to być jednak trudne, ponieważ z informacji przekazanych przez Wirtualną Polskę wynika, że do nowego stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego dołączyło już aż 38 polityków, wśród których nie brakuje czołowych postaci partii.