
Nie żyje Łukasz Litewka. Tragiczną informację o śmierci posła Nowej Lewicy przekazał "Dziennik Zachodni". Jak czytamy, polityk miał jechać rowerem ulicą Kazimierską między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem, gdy doszło do zderzenia z samochodem.
Informację o śmierci posła Łukasza Litewki potwierdziła w rozmowie z Onetem szefowa klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska. Z informacji "Dziennika Zachodniego" wynika, że do tragedii doszło w czwartek po godz. 13:00 w Dąbrowie Górniczej. Jak czytamy, poseł z Sosnowca "miał jechać rowerem ulicą Kazimierską między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem, gdy doszło do zderzenia z samochodem". 36-letni polityk zginął na miejscu.
Zobacz także
Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku
"W wyniku zderzenia z samochodem osobowym zginął rowerzysta. Droga w obu kierunkach jest całkowicie zablokowana. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. Służby ogłosiły czarny alert drogowy" – poinformowała policja w komunikacie cytowanycm przez "DZ".
Jak z kolei podaje Onet, w posła wjechał kierowca samochodu osobowego (Wyborcza.pl poinformowała, że było to Mitsubishi Colt). Wcześniej pojawiały się doniesienia, że kierowca miał zasłabnąć za kierownicą i zjechać na przeciwległy pas ruchu, w wyniku czego doszło do czołowego zderzenia.
"Ze wstępnych ustaleń wynika, że 60-latek prawdopodobnie jechał zbyt szybko i stracił panowanie nad autem" – przekazał Onet. Około godz. 14:25, mimo reanimacji podjętej przez wezwanych na miejsce ratowników, stwierdzono śmierć polityka. "Kierowca auta był trzeźwy, na miejscu trwają czynności" – potwierdził w rozmowie z portalem zespół prasowy śląskiej policji.
"Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny" – napisali działacze Lewicy w mediach społecznościowych.
"Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie" – czytamy.
Łukasz Litewka miał 36 lat
Łukasz Litewka był jednym z najbardziej wyrazistych polityków w ostatnich latach. Przez lata był radnym w Sosnowcu i działaczem Lewicy. Do rady miasta był wybierany w 2014 i 2018 roku. Bez powodzenia startował do Sejmu w 2019 roku (zdobył 11 773 głosy).
Mandat poselski zdobył w wyborach parlamentarnych w 2023 roku z listy Nowej Lewicy. Litewka uzyskał rekordowe poparcie w okręgu sosnowieckim – 40 579 głosów. W trakcie kampanii wyborczej wykorzystał plakaty do promowania adopcji psów z lokalnego schroniska dla zwierząt, co odbiło się szerokim echem.
Łukasz Litewka ukończył studia socjologiczne na Uniwersytecie Śląskim. Jak przypomina "Dziennik Zachodni", w przeszłości pracował jako specjalista do spraw komunikacji w Zakładzie Oczyszczania Miasta w Mysłowicach. Był organizatorem akcji charytatywnych, w szczególności mających na celu pomoc dzieciom z niepełnosprawnościami oraz porzuconym zwierzętom. Swoje akcje na bieżąco relacjonował w mediach społecznościowych.
