
Thermomix cieszy się w naszym kraju prawdziwym kultem od lat. Fenomen ten wychodzi już jednak daleko poza kuchnię. I nie chodzi tylko o głośne, wręcz religijne eventy, ale i modę. Niektórzy kupują adidasy z logo swojego ukochanego sprzętu kuchennego. Ile kosztują? O dziwo, niezbyt wiele.
Thermomix to wszechstronne urządzenie kuchenne, które samo sieka, miksuje, a także gotuje potrawy. Niemiecki sprzęt firmy Vorwerk stał się w Polsce wyznacznikiem statusu społecznego. Klienci wydają na niego ponad 6 tys. zł, ale na tym przywiązanie do marki się nie kończy.
Fenomen Thermomix. Eventy są już legendarne
Wokół tego robota kuchennego powstała niezwykle zaangażowana społeczność. Portal Spider's Web zauważa, że Thermomix funkcjonuje we własnej, hermetycznej bańce. "To sprzęt, którego nie znajdziesz na półce w elektromarkecie, nie zamówisz go jednym kliknięciem do paczkomatu o trzeciej nad ranem i nie porównasz cen w internetowych porównywarkach" – czytamy.
Zobacz także
Model sprzedaży jest oparty na domowych prezentacjach, po tym jak przedstawiciel nas wybierze. To tylko mocno potęguje ekskluzywność i nie zniechęca, tylko wręcz przyciąga wiele osób. Wysoka cena też robi swoje. Producent podsyca te wszystkie emocje, organizując pełne przepychu imprezy dla handlowców.
Wystarczy tylko przypomnieć ubiegłoroczną premierę najnowszego modelu Thermomix TM7. Zebrani goście na widok urządzenia wpadli w euforię, kołysząc się do znanych, światowych przebojów m.in. "Can You Feel The Love Tonight" z "Króla lwa".
Z kolei w lutym bieżącego roku odbyła się kolejna gala podsumowująca wyniki sprzedażowe, która stała się jeszcze większym viralem. Najlepsi specjaliści wyjechali z niej luksusowymi autami marki BMW, a na scenie wystąpiła Justyna Steczkowska, która ledwo co reprezentowała nasz kraj na Eurowizji.
Limitowane buty Thermomixa sprzedawane w internecie
Obecnie na popularnych platformach sprzedażowych jak OLX czy Allegro można natrafić na intrygujące oferty. Użytkownicy wystawiają tam białe buty z trzema zielonymi paskami Adidasa, które na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniają.
Jednak na boku cholewki jest widoczne logo producenta i nazwa kultowego sprzętu. Całość uzupełnia drobna, metalowa wstawka na sznurówkach. Ceny tych unikalnych par zdecydowanie nie przyprawiają o zawrót głowy, jak w przypadku sprzętu. Ogłoszeniodawcy żądają za nie najczęściej od 150 do 200 zł.
To kwota zbliżona do standardowej ceny bazowego modelu (Adidas Grand Court) z sieciówki, a niekiedy nawet niższa niż w sklepie, co stanowi niezłą okazję dla kolekcjonerów sneakersów. Szczególni, że to towar mocno limitowany.
Adidasy Thermomixa dla przedstawicieli handlowych
Niska cena sugeruje, że mamy tu do czynienia z marnymi podróbkami. Prawda jest jednak zupełnie inna. To oryginalny projekt zrealizowany na zlecenie Vorwerka. Za personalizację butów odpowiada polska pracownia Sneakerboyz.
Spółka podzieliła się efektami swojej mozolnej pracy na TikToku. "Chcielibyśmy się wam pochwalić największym zleceniem, jakie wykonaliśmy. Otóż marka Thermomix zgłosiła się do NAS, aby wykonać 254 pary customów" – ogłosili twórcy.
Limitowane adidasy trafiły do przedstawicieli handlowych. Część z nich z wielką dumą zakłada te buty do swojej codziennej pracy z klientami.
"Moje oficjalne buty przedstawiciela Thermomix SA prosto od Adidasa. Gotuję, pokazuję, a teraz jeszcze biegam w tempie Thermomixa!" – zachwycała się doradczyni Anna. Inni współpracownicy zwyczajnie wolą spieniężyć nietrafiony gadżet.
