
Air fryer wypada z obiegu. Ulubione rozwiązanie Polaków właśnie trafiło na godnego siebie przeciwnika. Nowy sprzęt może z powodzeniem zastąpić też mikrofalówkę. To prawdziwa rewolucja, która może zmienić sposób, w jaki gotujesz i odgrzewasz jedzenie.
Air fryer stał się idealnym rozwiązaniem dla kuchni o niewielkim metrażu. Daje nam szansę na równomiernie podgrzane, chrupiące i soczyste potrawy. Wszystko to niewielkim kosztem (air fryery są w większości przypadków tańsze od pieców!) z gwarancją ogromnej wygody i intuicyjną obsługą.
Nic więc dziwnego, że Polacy go pokochali. Miliony wyświetleń na vlogach z recenzjami, tysiące zapytań w internecie, przeceny, promocja. Air fryery stały się tak popularne, że można je było kupić nie tylko w elektromarkecie, ale w praktycznie większości dyskontów.
Ja sam posiadam sprzęt tego typu od ponad 3 lat. Przygotowuję w nim ogromną ilość potraw. Udało mi się nawet obsłużyć 9-osobową ucztę. Teraz jednak patrzę na mój biały sprzęt z Xiaomi i zastanawiam się, czy nie czas znaleźć dla niego nowego domu. Podobnie spoglądam również na moją mikrofalówkę. Bo nowa kuchenna rewolucja może sprawić, że obydwa te sprzęty wypadną z obiegu w moich przygodach z gotowaniem. Na szczęście przynajmniej mój rice-cooker może spać spokojnie.
Co zamiast air fryera? Minipiekarnik rozwala system
Za kilkaset złotych możemy mieć urządzenie, które działa jak mikrofalówka i air fryer 2 w 1. To minipiekarnik. Kompaktowe urządzenie wykorzystuje do podgrzewania promieniowanie podczerwone. Ta technologia to prawdziwy przełom, który na długo zabawi w naszych kuchniach.
Bo na podczerwień podgrzewa się dziś nie tylko potrawy w minipiekarnikach, ale może ona być wykorzystana do budowy całych płyt grzewczych. A te stanowią potężną konkurencję wobec drogich i nieintuicyjnych w użytkowaniu płyt indukcyjnych.
Zobacz także
Wracając jednak do minipiekarników. To propozycja, która daje nam możliwość grillowania, pieczenia, gotowania na parze i smażenia ciepłym powietrzem (tak jak air fryer). Robi to jednak szybciej niż air fryer. Co ważniejsze, robi to też taniej – bo z jednej strony promieniowanie podczerwone zużywa mniej energii, a z drugiej samo przyśpieszenie procesu oznacza, że urządzenie pobiera prąd w krótszym interwale.
I faktycznie jest pewna wada – minipiekarnik jest droższy. Ich ceny zaczynają się od około 500–600 zł. Air fryery i mikrofalówki są tańsze, ich ceny zaczynają się od około 200–300 zł. Ale w praktyce może się okazać, że zakup ten się zwróci. Właśnie przez niższy koszt zużycia energii.
Droższe minipiekarniki oferują szereg superprzydatnych funkcji. W tym czujniki analizujące parametry potraw i kontrolujące na bieżąco proces ich podgrzania. Gwarantują one wygodne, łatwe i szybkie gotowanie.
Masz dużą kuchnię? Te dwa sprzęty zrobią robotę
Nowe trendy w kuchni sprawiają, że dwa świetne sprzęty zyskują na wadze. Jednym z nich jest maszynka do lodów. To idealna recepta na nieprawdopodobnie wysokie ceny tego zimnego przysmaku. W tym momencie aż strach otwierać zamrażarkę w markecie. Niektóre popularne marki każą sobie płacić niemal 10 zł za jedną porcję. Nie lepiej jest w przypadku osiedlowych lodziarni. W tym sezonie większość z nich może liczyć sobie za gałkę powyżej 8 zł. Nie mówiąc o lodach w kawiarni. Kupowanie ich aż boli w portfel.
Zwłaszcza że składniki do lodów są bardzo tanie. Przygotowanie ich w domu z maszynką do lodów jest niezwykle proste. To ogromna ulga dla domowego budżetu. Szczególnie gdy na zimny przysmak ma ochotę cała rodzina.
Jest jeszcze inny rarytas, za który mocno przepłacamy. A niesłusznie. Drugim sprzętem, w który warto się wyposażyć przed latem, jest piec do pizzy. Włoski przysmak kosztuje dziś przynajmniej 30 lub nawet powyżej 40 zł za ledwo 30-centymetrowy placek. A przecież to obowiązkowy gość na stole każdej imprezy.
Piec do pizzy pozwala na robienie jej znacznie poniżej ceny restauracyjnej. Daje też możliwość tworzenia takich kompozycji składników, których na próżno szukać w popularnych lokalach. Pizza z pieca jest równie pyszna i chrupiąca jak ta serwowana w restauracji. Co więcej, mamy gwarancję, że nie stanie się zimna ani gumowa np. podczas dowozu.
