Alicja Szemplińska w pierwszym półfinale Eurowizji
Alicja Szemplińska zachwyciła na Eurowizji, ale... Fot. Screen z YouTube / Eurovision Song Contest

Alicja Szemplińska zachwyciła na pierwszym półfinale Eurowizji i gładko przeszła do wielkiego finału. Widzowie z całego świata nie mogą się nachwalić zarówno wokalu 24-latki, jak i całego występu wyreżyserowanego przez Kamila Staszczyszyna. Niektórzy mają jednak jeden zarzut – jakość utworu "Pray".

REKLAMA

Dziesięć państw biorących udział we wtorkowym półfinale 70. Konkursu Piosenki Eurowizji przeszło do wielkiego finału, który odbędzie się w sobotę, 16 maja. Są to: Grecja, faworyt do wygranej Finlandia, Belgia, Szwecja, Mołdawia, Izrael (występ reprezentanta oskarżonego o ludob*jstwo kraju był zakłócany propalestyńskimi okrzykami), Serbia, Chorwacja, Litwa i Polska. Alicja Szemplińska z "Pray" została ogłoszona na samym końcu (kolejność była przypadkowa), co niemal przyprawiło Polaków o zawał serca.

Alicja Szemplińska w półfinale Eurowizji zachwyciła widzów w Europie i na świecie

24-latka, która miała już reprezentować Polskę na odwołanej Eurowizji w 2020 roku, pojawiła się na scenie Wiener Stadthalle w towarzystwie czterech ubranych elegancko tancerzy – Krystiana Rzymkiewicza, Oskara Borkowskiego, Stefana Silvina i Włodka Kołobycza – koncentrując cały swój staging wokół białej rampy. Minimalistyczny staging wyróżniał się na tle kiczowatych występów, do jakich przyzwyczaiło nas TVP.

Piosenkarka, odziana w gorset przypominający zbroję z błyszczącej stali, dała imponujący popis wokalny, deklasując swoim głosem rywali. Rodzice Alicji Szemplińskiej, którzy pomogli jej spełnić marzenia o Eurowizji, mogą być naprawdę dumni z córki na największej europejskiej scenie muzycznej.

Występ Alicji Szemplińskiej w półfinale zachwycił nie tylko Polaków, ale również widzów Eurowizji na całym świecie. Pod wideo na YouTube, który do środowego południa wyświetlono ponad 298 tysięcy razy, mnożą się zachwyty. Dodajmy, że wcześniej utrzymane w klimatach gospel, soul i R&B "Pray" plasowało się raczej w dole rankingów zarówno bukmacherów, jak i eurofanów, jednak polska reprezentantka wyraźnie zyskała w ich oczach.

"Najlepszy głos w półfinale, wow", "Kochana, to jest występ godny Europejskich Nagród Muzycznych MTV", "Po obejrzeniu tego występu Polska zdecydowanie stała się moim numerem jeden. Wcześniej nawet nie była w moim top 10. Niektórzy uczestnicy nie potrafili zaśpiewać na żywo piosenek choć w połowie tak trudnych jak ta. Módlmy się o wygraną Polski. Pozdrowienia z Turcji" – pisza internauci.

"Jej wokal był bezbłędny. Zdecydowanie zasłużyła, zrobiła niesamowite show", "Rozwaliła system! Totalnie pozamiatała!", "Mój ulubiony występ wieczoru, pozdrawiam z Kanady", "Najlepsza w całym półfinale", "Co za głos, wow!", "Czy to Beyoncé odwiedziła gościnnie Eurowizję? To było fenomenalne", "Najlepszy wokal w Europie, perfekcja", "Nikt nie miał lepszego głosu. Była królową całego wieczoru", "Polska Beyoncé" – wychwalają Alicję widzowie.

Fani chwalą Alicję Szemplińską, ale krytykuję utwór "Pray". "Z inną piosenką by wygrała"

Mimo że nieliczni krytykują występ Szemplińskiej i czwórki tancerzy, to w niektórych komentarzach pojawia się jeden zarzut – jakość piosenki "Pray".

Dalsza część artykułu poniżej.

"Najlepszy wokal, najgorsza piosenka", "Wokalistka świetna, ale piosenka beznadziejnie wyjąco nudna", "Piosenka bez szans w finale, wokal to nie wszystko na Eurowizji", "To nie jest piosenka na Eurowizję", "Ma TAKI głos i wysyła tak słabą piosenkę?!", "Jest dobra, ale piosenka dobra nie jest" – zauważają widzowie.

Pojawiają się nawet głosy, że z lepszym utworem Alicja mogłaby nawet walczyć o wygraną, a z "Pray" w najlepszym wypadku Polska będzie koło 15. miejsca i po lewej stronie tabeli. Co będzie sukcesem, bo wcześniej Szemplińskiej nie dawano nawet szans na awans. W środę w południe nasz kraj był na 22. miejscu u bukmacherów. Nasza reprezentantka pnie się w górę – przed półfinałem była 28, a niewykluczone, że "wejdzie" jeszcze wyżej.

Jak piekielnie utalentowaną Polkę ocenią w sobotę widzowie i jurorzy? Mocno trzymamy kciuki o jak najwyższe miejsce, choć łatwo nie będzie. Mimo że wtorkowe widowisko muzyczne miało średni poziom, to czwartkowa rywalizacja będzie już prawdziwą jatką. Dodajmy, że w tym roku do półfinałów wrócili jurorzy, którzy mają zadbać o to, żeby w sobotę o zwycięstwo zawalczyli najlepsi, a nie tylko najpopularniejsi.