Péter Magyar
Péter Magyar chce budować nową siłę w Europie Fot. Shutterstock.com

Péter Magyar ma w planach ożywić pewną historyczną ideę i całkowicie zmienić mapę geopolityczną Europy. Pomysł nowego premiera Węgier może namieszać bardziej, niż ktokolwiek przypuszczał.

REKLAMA

Rząd Pétera Magyara oficjalnie przejął władzę na Węgrzech. Lider partii TISZA został wybrany nowym premierem podczas pierwszego posiedzenia parlamentu w sobotę 9 maja, zastępując na tym stanowisku Viktora Orbána. Już w swoich wcześniejszych wystąpieniach Magyar zapowiadał głębokie zmiany: Budapeszt ma wrócić do głównego nurtu polityki europejskiej, ale na własnych, ambitnych zasadach. Kluczem do sukcesu ma być nowa kreacja dyplomatyczna w regionie.

Péter Magyar chce powrotu Europy do korzeni

Péter Magyar zaraz po wygranych wyborach parlamentarnych zaczął rysować śmiałą wizję nowej mapy geopolitycznej Europy. Jego pomysł opiera się na radykalnym zacieśnieniu więzów z najbliższymi sąsiadami, a przede wszystkim z Austrią. Nowy premier otwarcie odwołuje się do historycznej potęgi i wspólnych korzeni, sugerując, że oba kraje powinny znów ściśle ze sobą współpracować, naprawiając szkody wyrządzone przez lata izolacjonizmu Orbána.

– Kiedyś dzieliliśmy ten sam kraj, a Austria jest kluczowym partnerem gospodarczym Węgier. Wielu Węgrów pracuje w Austrii i mamy dobre relacje, mimo że w ostatnich latach, za rządów Viktora Orbána, uległy one pogorszeniu – podkreślił Magyar po wygraniu wyborów parlamentarnych. I dodał: – Chciałbym wzmocnić relacje między Węgrami a Austrią ze względów historycznych, ale także kulturowych i gospodarczych.

Pierwszym czytelnym sygnałem tej strategii jest wybór Wiednia jako drugiego po Warszawie miasta, do którego Magyar uda się z oficjalną wizytą. To wyraźny zwrot w stronę dawnej strefy wpływów, która ma stać się fundamentem nowej siły wewnątrz Europy.

Superblok w sercu Europy. Połączenie sił Grupy Wyszehradzkiej i Formatu Sławkowskiego

Magyar wygrał wybory m.in. dzięki obietnicy naprawy relacji z Brukselą, jednak nie zamierza robić tego w pojedynkę. Jego wizja zakłada stworzenie potężnego bloku narodów Europy Środkowej, kierowanego przez liderów o podobnych, konserwatywnych poglądach na gospodarkę, kulturę czy migrację. Takie poglądy Pétera Magyara wpisują się w jego strategię budowania szerokiego, centroprawicowego porozumienia w regionie.

Nowy lider Węgier chce stworzyć przeciwwagę dla zachodnich potęg, jednocząc kraje położone między Europą Zachodnią a Rosją. Magyar proponuje połączenie Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Czech, Słowacji i Węgier) z tzw. Formatem Sławkowskim, czyli platformą współpracy Austrii, Czech i Słowacji.

Taki zunifikowany blok miałby wspólne interesy w polityce energetycznej i migracyjnej. Choć Polska pozostaje tu wyjątkiem w kwestii podejścia do Kremla, Magyar liczy, że pozostałe kraje regionu, tradycyjnie bardziej skłonne do utrzymywania relacji biznesowych z Moskwą, znajdą wspólny język na nowej środkowoeuropejskiej osi.

Péter Magyar przyleci do Polski. 3 nazwiska na liście

Pierwszym przystankiem na drodze do realizacji tych planów jest jednak Polska. Dla Magyara Warszawa to nie tylko partner polityczny, ale przede wszystkim kanał dojścia do Brukseli i przykład tego, jak szybki zwrot proeuropejski może odblokować zamrożone fundusze. Nowy rząd w Budapeszcie walczy o odzyskanie co najmniej 6,4 mld euro z unijnego Instrumentu na rzecz Odbudowy, co Magyar chce osiągnąć poprzez reformy antykorupcyjne i wzmocnienie niezależności instytucji. Co ciekawe, Węgry o strefie euro mówią już od lat, a otwarcie na unijne fundusze może przyspieszyć także tę dyskusję.

Oficjalną wizytę Magyara w Polsce potwierdziła już przyszła minister spraw zagranicznych, Anita Orbán. Trasa delegacji, która rozpocznie się w przyszłym tygodniu, zapowiada się niezwykle interesująco. Według doniesień ks. Kazimierza Sowy, Magyar odwiedzi Warszawę, Gdańsk oraz Kraków.

Oprócz spotkania z premierem Donaldem Tuskiem węgierski polityk planuje rozmowę z legendą "Solidarności" Lechem Wałęsą oraz – co jest największym zaskoczeniem – z metropolitą krakowskim kardynałem Grzegorzem Rysiem. Tak szerokie spektrum spotkań pokazuje, że Magyar szuka poparcia nie tylko u aktualnych władz, ale chce budować mosty z różnymi środowiskami, które definiują współczesną Polskę. To właśnie z Warszawy ma pójść w świat sygnał, że Węgry stają się znów silnym, wiarygodnym i nowoczesnym sojusznikiem.