Péter Magyar nowym premierem Węgier
Péter Magyar przemówił w parlamencie po zaprzysiężeniu na premiera Węgier Fot. You Tube / Magyar Péter Hivatalos

Rząd Pétera Magyara przejął władzę na Węgrzech. Lider partii TISZA został wybrany nowym premierem i zastąpił na tym stanowisku Viktora Orbána. Po zaprzysiężeniu polityk wygłosił płomienne przemówienie w parlamencie.

REKLAMA

Pierwsze posiedzenie nowego parlamentu Węgier rozpoczęło się w sobotni poranek 9 maja. Deputowani do Zgromadzenia Narodowego wybrali przewodniczącego partii TISZA Pétera Magyara na urząd szefa rządu.

Rząd Pétera Magyara przejął władzę na Węgrzech

Nowy premier Węgier otrzymał 140 głosów "za" i 54 głosy "przeciw". Złożył przysięgę i zaczął przemawiać. – Być premierem Węgier to ogromne wyzwanie i odpowiedzialność – polityczna i ludzka – przyznał na początku.

– Nie jestem wyjątkowy, stoję tu, ponieważ miliony obywateli tak zadecydowało, chcieli zmiany. Obywatele udowodnili, że ten kraj jest zdolny do odnowienia – kontynuował.

– Rozpoczęcie wszystkiego od nowa, nie może się odbyć bez pogodzenia, a pogodzenie nie może się odbyć bez rozliczenia. (...) Spojrzenie na siebie, rozliczenie i pojednanie doprowadzi do nowego rozdziału – mówił Magyar.

Potem nawiązał do losu swoich poprzedników. – Widziałem, w jaki sposób można nadużywać pozycji premiera i w jaki sposób władza może pożreć człowieka, a polityk stać się zakładnikiem własnego systemu. Węgierska historia jest ostrzeżeniem dla wszystkich premierów tego kraju, że władza przemija. Chciałbym przyczynić się do dobra narodu, podejmując odpowiednie decyzje – dodał.

Péter Magyar ostro skrytykował rządy swojego poprzednika

Magyar ostro skrytykował też stan państwa po latach rządów poprzedniej ekipy na czele z premierem Viktorem Orbánem. Nowy szef rządu przez dłuższy czas wyliczał oznaki postępującego zubożenia społeczeństwa, które – jak podkreślał – są widoczne w codziennym życiu obywateli, kondycji służby zdrowia oraz systemie opieki nad dziećmi.

– Państwo, zamiast wspierać własnych obywateli, sprzyjało wzbogacaniu się wąskiej elity politycznej i gospodarczej, podczas gdy miliardy znikały w wyniku zawyżonych i zbędnych inwestycji. Staliśmy się najbardziej skorumpowanym państwem członkowskim UE – określił.

"Węgry nie zasługują na taką politykę, jaka była prowadzona w ostatnich latach"

Zobowiązał się do poczynienia wielu zmian na Węgrzech. – Zobowiązujemy się, że zbudujemy taki kraj, w którym polityka będzie mogła na nowo dać nadzieję, pewność, wspólne cele. (...) Zaufanie, które otrzymaliśmy, jest dla nas ogromnym zaszczytem i zobowiązaniem moralnym – nadmienił Magyar.

– Elita Fideszu musi przejść długą drogę, żeby spojrzeć sobie w twarz. Ich liderzy poczynili spustoszenie. Przez wiele lat zgadzała się na to opozycja. Węgry nie zasługują na taką politykę, jaka była prowadzona w ostatnich latach. TISZA zobowiązuje się zamknąć ten rozdział historii – zadeklarował.

Magyar o pierwszym zadaniu nowego rządu

Magyar zapowiedział także "rozliczenie" ustępującej władzy. – Po inauguracyjnym posiedzeniu Parlamentu, jednymi z naszych pierwszych inicjatyw będzie odzyskanie majątku narodowego i ustanowienie urzędu jego ochrony – ujawnił. Zadaniem tej instytucji ma być m.in. odkrycie wszystkich nadużyć dotyczących majątku publicznego, do jakich doszło w ostatnich dziesięcioleciach oraz przeprowadzenie śledztw ws. korupcji.

Na koniec Magyar wezwał do ustąpienia z urzędu obecnego prezydenta Węgier Tamasa Sulyoka.

– Kiedy Viktor Orbán, upadły premier, nazwał pół narodu "robakami, których trzeba usunąć", kiedy grożono artystom i cywilom, nie udało się Panu odezwać i mówić o praworządności. Nie udało się panu powstrzymać przepisów niszczących praworządność. W jaki sposób, po takim tchórzostwie i kłamstwach może pan reprezentować spójność i jedność narodu? Wydaje mi się, że w żaden. Panie prezydencie jest czas, żeby odszedł pan z uniesioną głową – skwitował.

Partia Magyara wygrała w kwietniowych wyborach. Orbán wycofuje się z polityki

Przypomnijmy, że w kwietniowych wyborach centroprawicowa Partia Szacunku i Wolności premiera Magyara wywalczyła 141 szabel. To oznacza, że Tisza ma konstytucyjną większość. Koalicja Fidesz-KDNP pod wodzą ustępującego po szesnastu latach Viktora Orbána zdobyła 52 mandaty, a skrajnie prawicowy Mi Hazank wywalczył 6 miejsc w parlamencie.

Wiadomo już też, że Orbán po porażce w wyborach nie chce mieć wiele wspólnego polityką. Zrzekł się już mandatu poselskiego i choć przekonuje, że chce się skupić na rozwoju Fideszu, to zza kulisowych doniesień wynika, iż złożył rezygnację nawet i z tej funkcji.