Logo PKO BP na smartfonie
PKO BP z komunikatem do klientów. Transakcje w weekend będą ograniczone Fot. Shutterstock

W najbliższą niedzielę (17 maja) klienci największego polskiego banku muszą liczyć się z utrudnieniami. PKO BP zaplanował prace techniczne, które obejmą zarówno aplikacje mobilne, jak i serwisy internetowe. Bank zachęca, by ważne transakcje wykonać z wyprzedzeniem.

REKLAMA

Z komunikatu opublikowanego przez PKO BP wynika, że przerwa techniczna potrwa kilka godzin – głównie w nocy z soboty na niedzielę (z 16 na 17 maja) i nad ranem w niedzielę. To czas, w którym aktywność klientów jest najmniejsza, ale dla osób, które w weekendy lubią robić zakupy przez internet lub po prostu przyzwyczajonych do całodobowego dostępu do finansów, może być to sporym utrudnieniem.

Przerwa techniczna w PKO BP. Bank pilnie apeluje do klientów

Jak czytamy w komunikacie, w godzinach 00:01–06:00 niedostępne będą aplikacje IKO oraz iPKO biznes mobile. Z kolei w godzinach 01:00–04:00 klienci nie zalogują się do serwisów iPKO i iPKO biznes w przeglądarce.

Dobra wiadomość jest taka, że płatności kartami będą działać bez zakłóceń. Bank zastrzega jednak, że w ramach zabezpieczenia 3D-Secure 2 podczas zakupów online dostępna będzie wyłącznie autoryzacja kodem SMS oraz PIN-em do karty.

"Jeśli możesz, wszystkie ważne transakcje zrób wcześniej. Przepraszamy" – apeluje PKO BP do klientów.

To niejedyne ostrzeżenie banku. Uwaga na nowe oszustwa

Przy okazji warto przypomnieć, że PKO BP ostrzegał ostatnio klientów przed nowymi metodami działania cyberprzestępców. Teraz największy polski bank zaalarmował, że oszuści wykorzystują dwa gorące tematy: aferę wokół Zondacrypto oraz okres rozliczeń podatkowych. W pierwszym schemacie przestępcy kontaktują się z osobami, które straciły pieniądze na giełdzie kryptowalut.

Wysyłają wiadomości – na przykład z tytułem "Zondacrypto: Umowa odzyskiwania aktywów i weryfikacja roszczeń" – podszywając się tym samym pod instytucje publiczne, kancelarie prawne czy firmy oferujące "pomoc" w odzyskaniu pieniędzy. W praktyce chodzi o wyłudzenie danych osobowych, dostępu do bankowości elektronicznej lub nakłonienie ofiary do zapłaty "prowizji", "opłaty administracyjnej" albo rzekomego "podatku".

Drugi scenariusz dotyczy fałszywych zwrotów podatku. Schemat jest podobny do działań oszustów podszywających cię pod urzędników KAS. Oszuści wysyłają e-maile lub SMS-y z linkami prowadzącymi do stron łudząco podobnych do rządowych. Na takich witrynach proszą o numer karty, datę ważności, kod CVV, a często także o dane logowania do bankowości.

"Pamiętaj: żaden urząd skarbowy ani instytucja rządowa nigdy nie wysyła linków do płatności i nie prosi o dane karty czy logowanie do banku w celu zlecenia zwrotu podatku".

PKO BP

fragment komunikatu

Bank przypomina też kilka żelaznych zasad: zawsze weryfikuj nadawcę wiadomości i adres strony, nie klikaj w podejrzane linki, nie otwieraj nieznanych załączników i nie podawaj nikomu danych logowania ani kodów autoryzacyjnych. W razie wątpliwości sprawę można zgłosić na stronie cert.pl.

Ograniczenia w przelewach zagranicznych

PKO BP przypomina również o ograniczeniach w przelewach do i z części banków w Rosji, Białorusi i Ukrainy. Przelewy przychodzące i wychodzące we wszystkich walutach do banków rosyjskich i białoruskich objętych sankcjami są zablokowane.

W przypadku pozostałych banków z tego regionu realizacja płatności może być utrudniona – ze względu na dodatkowe mechanizmy kontrolne lub odrzucanie transakcji przez banki pośredniczące albo zagranicznych regulatorów.

Bank nie obsługuje również przelewów przychodzących i wychodzących w rublach (RUB) z innych banków. Pełna lista zablokowanych instytucji dostępna jest na stronie internetowej PKO BP.