Oszustwo "na rekrutera". Policja przestrzega przed nową metodą
Oszustwo "na rekrutera". Policja przestrzega przed nową metodą Fot. Shutterstock

Policja przestrzega przed nową metodą "na rekrutera". Przestępcy podszywają się pod duże marki i starają się przejąć nasze dane, pieniądze i dostęp do konta w banku. Istnieje kilka czerwonych flag, które, zaobserwowane w ofercie pracy, powinny od razu wzbudzić naszą nieufność.

REKLAMA

Kryzys na rynku pracy zwabił "hieny", które chcą wzbogacić się kosztem osób poszukujących zatrudnienia. Przestrzega przed nimi Polska Policja w alarmującym wpisie na X. Za niektórymi rekrutacjami stoją cyberprzestępcy, których celem jest wyłudzanie danych osobowych i pieniędzy.

Oszustwo na rekrutera polega na podawaniu się za dział HR lub pojedynczego rekrutera w znanych firmach. Przestępcy zamieszczają na portalach rekrutacyjnych atrakcyjną ofertę pracy, która błyskawicznie skupia na sobie uwagę użytkowników.

Niestety, na pewnym etapie okazuje się, że za możliwością zatrudnienia kryje się jedynie pułapka zastawiona tam przez sprytnych oszustów. Wszystko ma bardzo profesjonalną otoczkę – często stoi za nią powszechnie rozpoznawalny, zagraniczny brand.

W poście policji został też zawarty klip o tytule "Oszustwo na rekrutera". Powstał on w ramach współpracy Bankowcy dla CyberEdukacji.

Jak nie dać się złowić "na rekrutera"?

Policja jasno wymienia, które "red-flagi" w ofertach pracy powinny nas zaniepokoić:

  • Opłaty na start: żądanie opłaty za "szkolenia", "badania" lub "sprzęt". Uczciwy pracodawca nigdy nie wymaga wpłat od kandydata!
  • Presja czasu: naglące komunikaty "decyzja musi zapaść dzisiaj" lub "to ostatnie wolne miejsce".
  • Kontakt poza oficjalnymi kanałami: rozmowy prowadzone wyłącznie przez komunikatory (np. WhatsApp, Telegram), a nie za pośrednictwem oficjalnych e-maili firmowych.
  • Prośba o założenie rachunku bankowego: zlecenie otwarcia nowego konta, na które ma przychodzić nasze wynagrodzenie.
  • W swoim poście na X policja podaje także sposoby chronienia się przed nieuczciwymi praktykami:

  • Weryfikacja źródła. Należy sprawdzić, czy adres e-mail rekrutera kończy się oficjalną domeną firmy (np. @nazwafirmy.pl, a nie @gmail.com).
  • Sceptycyzm: jeśli oferta wydaje się zbyt dobra, by była prawdziwa, np. zbyt wysoka pensja, prawdopodobnie jest fałszywa.
  • Chroń dane: nigdy nie przesyłaj skanów dokumentów ani haseł do bankowości na pierwszych etapach rekrutacji.
  • Funkcjonariusze informują też, że osoby oszukane powinny natychmiast zgłosić się do banku i na najbliższą jednostkę policji z powiadomieniem o popełnieniu przestępstwa. Dane osobowe, które są celem "rekruterów", wykorzystywane są do kradzieży tożsamości i zaciągania kredytów.

    Działania oszustów są wyjątkowo paskudne

    Ostatnio informowaliśmy o zatrważających danych na temat zatrudnienia z GUS. W Polsce jest już niemal milion osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Rejestrowane bezrobocie wynosi 6,1 proc. Tak złego wskaźnika nie widzieliśmy od 7 lat.

    Mamy do czynienia z szerokimi redukcjami etatów, oferty pracy często omijają kluczowe nisze specjalistów, a sami bezrobotni często są osobami w młodym wieku, które nie mają wystarczającego stażu pracy, by ubiegać się o zasiłek.

    Działania oszustów najmocniej wpływają więc na osoby, które często już w tym momencie zmagają się z trudnościami. Przestępcy kuszą osoby, które uczciwie chcą zarabiać pieniądze i rozwijać swoje kariery, mając świadomość ich desperacji i trudnej sytuacji na rynku pracy.