
Cyberprzestępcy uderzają w autorytet państwowej instytucji, by wyłudzić oszczędności Polaków. Resort finansów alarmuje o nowej metodzie "na inwestycję", która zbiera niebezpieczne żniwo w sieci.
Internet to dziś ogromne pole do popisu dla oszustów, którzy każdego dnia szukają nowych sposobów na nasze pieniądze. Przestępczość cyfrowa rozwija się w zastraszającym tempie, a metody złodziei stają się tak wyrafinowane, że coraz trudniej odróżnić prawdę od perfidnego kłamstwa. Z tego względu, w dobie powszechnej cyfryzacji, powinniśmy coraz bardziej zwracać uwagę na edukację w zakresie cyberbezpieczeństwa, która może okazać się naszym jedynym kołem ratunkowym. Nawet, jeśli myślimy, że nas oszustwo w internecie na pewno nigdy nie spotka.
Fałszywe inwestycje pod szyldem ministerstwa
Ministerstwo Finansów wydało oficjalny komunikat, w którym ostrzega przed falą oszustw polegających na podszywaniu się pod resort. Przestępcy wykorzystują wizerunek instytucji państwowej, aby zachęcić nieświadome ofiary do aktywacji kont na platformach inwestycyjnych, takich jak Quantum AI. Mechanizm jest stary jak świat, ale wciąż bolesny w skutkach: oszuści obiecują bajeczne i błyskawiczne zyski przy minimalnym nakładzie pracy.
W rzeczywistości cała akcja ma na celu wyłudzenie naszych danych wrażliwych. Oszuści tworzą fałszywe strony internetowe, które do złudzenia przypominają oficjalne serwisy rządowe. Znajdziemy tam formularze rejestracyjne, w których prosi się o podanie poufnych informacji. Ministerstwo apeluje kategorycznie: nie wypełniajcie i nie przesyłajcie żadnych formularzy z podejrzanych witryn. To nie jest okazja życia, tylko próba wyciągnięcia Twoich haseł i oszczędności.
Zobacz także
Jak rozpoznać pułapkę w adresie strony?
Resort finansów przypomina, że diabeł tkwi w szczegółach, a konkretnie w adresie URL, który widzimy w przeglądarce. Fałszywe portale są przygotowane z ogromną pieczołowitością, jednak ich adresy zawsze zawierają drobne błędy, których nie znajdziemy na oficjalnych stronach. Mogą to być przecinki zamiast kropek, literówki w nazwie ministerstwa czy dodatkowe, dziwne znaki. Każdy taki szczegół powinien być dla nas czerwonym światłem.
Zasada jest prosta: nigdy nie podajemy poufnych informacji przez strony, co do których nie mamy stuprocentowej pewności. Jeśli otrzymasz SMS lub e-mail, który budzi Twoje wątpliwości, albo ktoś zadzwoni do Ciebie podając się za pracownika urzędu skarbowego i żądając wrażliwych danych – rozłącz się. Najlepiej zadzwonić bezpośrednio na infolinię Krajowej Administracji Skarbowej pod numer 22 330 03 30 i tam wyjaśnić sytuację. Każdy podejrzany incydent warto też zgłosić na platformie CERT, która monitoruje bezpieczeństwo polskiej sieci.
Lawina phishingu wciąż wzrasta w zatrważającym tempie
To, przed czym ostrzega dziś Ministerstwo Finansów, idealnie wpisuje się w czarne statystyki, które niedawno prezentowaliśmy w naTemat na podstawie raportu CERT Orange Polska za ubiegły rok 2025. Dane są porażające i pokazują skalę problemu, z jakim mierzy się polski internet. Dominującym zagrożeniem wciąż pozostaje phishing, czyli właśnie wyłudzanie danych i pieniędzy podstępem. Stanowił on ponad 47 proc. wszystkich incydentów, które musiał zneutralizować operator.
Co najbardziej niepokojące, w tej kategorii bezapelacyjnie królują fałszywe inwestycje. Stanowiły one aż 68 proc. wszystkich przypadków wyłudzeń. Oszuści po prostu w łatwy sposób wykorzystują ludzką nadzieję na szybki zarobek. Pamiętajmy więc, że przykład z Quantum AI i podszywaniem się pod resort finansów to tylko wierzchołek góry lodowej, dlatego każda oferta "gwarantowanego zysku" powinna być przez nas traktowana zawsze z najwyższą nieufnością.
