
Ucieczka to myśl, która nieodłącznie towarzyszy wielu przyszłym małżonkom. Kiedy się pojawia, większość stara się zacisnąć zęby i w strachu przed konsekwencjami składa sakramentalną przysięgę. Często tylko po to, by za kilka lat się rozwieść. Inni uciekają sprzed ołtarza w ostatniej chwili. – Nie mam do niej żalu. Nie mogła zrobić mi większej przysługi – mówi nam porzucony pan młody.
Dzięki pęczniejącym sądowym statystykom rozwodów, wiemy ilu z nas ten błąd popełniło. Mało kto mówi jednak o tych, którzy uciekli dosłownie w ostatniej chwili. Scenariusz niegdysiejszego hollywoodzkiego hitu "Uciekająca panna młoda" w prawdziwym życiu zdarza się bowiem częściej niż wielu z nas myśli. W czasach, gdy w wielu środowiskach panuje moda na idealny (i szybko wzięty) ślub oraz wystawne wesele, wielu młodych ludzi nie wytrzymuje presji związanej z małżeństwem. Efekt? Nagle zmienia decyzję.
Polacy przeciwni rozwodom
W Polsce i wielu innych państwach europejskich rośnie liczba rozwodów (według danych CBOS sądy orzekają obecnie rozpad niemal co trzeciego małżeństwa w kraju) i spada liczba zawieranych małżeństw. Polacy nadal jednak deklarują, że są rozwodów przeciwnikami. CZYTAJ WIĘCEJ
Strach
"Moi rodzice wyciągnęli do nas rękę, "możecie tu mieszkać" – usłyszeliśmy. Pomyśleliśmy, że weźmiemy ślub, zarobimy więcej, może rozpoczniemy budowę (...) Wahałam się, jednak wszyscy przekonywali mnie, że to cudowny mężczyzna. Wzięliśmy ślub rok temu i żałuję, mieszkamy u moich rodziców, mój mąż to facet bez grosza. Gnieździmy się u moich rodziców, oboje pracujemy, ale to za mało by myśleć o swoim mieszkaniu. Żałuję, że nie wzięłam sobie męża z domem/mieszkaniem, z samochodem" – żali się jedna z uczestniczek forum dla rozczarowanych młodych mężatek.
Przyznaje, że wtedy miał ochotę rozszarpać ukochaną dotąd osobę na strzępy. Ze wstydu. Dziś, gdy po tamtych emocjach niewiele zostało, uważa, że wtedy Magda nie mogła zrobić mu większej przysługi. – Nie przyjaźnimy się już nawet, ale nie mam najmniejszego żalu, że podjęła taką decyzję. Szkoda tylko tego, co się wtedy działo – stwierdza.

