policjant na tle zniczy
Kraków jest w żałobie po śmierci Eli Fot. Shutterstock / montaż: naTemat

Śmierć 12-letniej Eli z Krakowa, której poszukiwania trwały od czwartku, poruszyła całą Polskę. Po odnalezieniu ciała dziewczynki głos zabrali jej bliscy, szkoła oraz prezydent miasta Aleksander Miszalski. Mama nastolatki opublikowała w sieci krótki, przejmujący wpis, a pod szkołą Eli mieszkańcy zaczęli ustawiać znicze.

REKLAMA

Ela z Krakowa była poszukiwana od 21 maja, kiedy po spotkaniu ze znajomymi nie wróciła do domu. Akcja poszukiwawcza dziecka prowadzona była na terenie krakowskiego Lasu Wolskiego. Zaangażowano w nią strażaków, policjantów, straż miejską, specjalistyczne grupy poszukiwawcze oraz wojsko. W działaniach uczestniczyły także psy tropiące i drony.

23 maja przed południem policja odnalazła na terenie lasu ciało nastolatki. – Wygląd i ubiór tej osoby, którą znaleźliśmy, odpowiadają temu ubiorowi, który podawaliśmy, i temu rysopisowi, który podawaliśmy w komunikatach – przekazała RMF FM Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji.

– Mogę potwierdzić, że to zwłoki poszukiwanej 12-latki. Rodzina już została powiadomiona i zidentyfikowano ciało – powiedział w rozmowie z "Faktem" mł. asp. Rafał Wawrzuta z policji w Krakowie. Dodał również, że "wstępnie wykluczono udział osób trzecich". – Ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Więcej informacji będzie udzielać prokuratura – dodał.

12-letnia Ela z Krakowa nie żyje

Śmierć Eli poruszyła nie tylko Kraków, ale również całą Polskę. Jej mama, która wcześniej informowała na Facebooku o zaginięciu córki, zaktulizowała później swój wpis i dodała dwa poruszające słowa: "Wieczny pokój...".

Portal Co w Krakowie relacjonował z kolei, że pod szkołą dziewczynki mieszkańcy ustawiają znicze. Zareagowali także dyrekcja. "Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Eli, jednej z naszych uczennic. To niezwykle trudny moment dla naszej szkoły. W imieniu całej społeczności szkolnej składamy szczere wyrazy najgłębszego współczucia rodzinie Zmarłej. Prosimy jednocześnie o uszanowanie ich prywatności w czasie żałoby" – napisała w komunikacie Szkoła Podstawowa nr 31.

Dalsza część artykułu poniżej.

Na tragedię zareagował również prezydent Krakowa Aleksander Miszalski (o którego potencjalnym odwołaniu mieszkańcy miasta decydują w niedzielnym referendum). "Z ogromnym smutkiem przyjąłem informację o śmierci 12-letniej Elżbiety. Nawet nie wyobrażam sobie jak wielka jest to strata dla jej rodziców. To ogromna tragedia, zwłaszcza gdy dotyczy tak młodej osoby, przed którą było jeszcze całe życie" – napisał polityk oraz złożył kondolencje rodzinie dziewczynki.

"W szkole odbędą się spotkania z psychologami, pedagogami oraz specjalistami z poradni psychologiczno-pedagogicznych i Krakowskiego Ośrodka Terapii. Uruchomiona została również możliwość indywidualnej pomocy psychologicznej oraz wsparcia kryzysowego" – dodał Miszalski i przypomniał o telefonach zaufania.

"Pamiętajcie również, że do Waszej dyspozycji jest: krakowski telefon zaufania 12 413 71 33, Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 702 222 (dla dorosłych) i 800 121 212 (dla dzieci) oraz całodobowo Ośrodek Interwencji Kryzysowej 12 421 92 82. To niezwykle trudny czas dla całej społeczności" – podsumował prezydent Krakowa.