
Informacja o śmierci niespełna 2-letniego chłopca w żłobku w Ząbkach wstrząsnęła opinią publiczną. Ciało dziecka znaleziono w niedalekim oczku wodnym. W piątek rano (22 maja) przeprowadzono sekcję zwłok. Znana jest już przyczyna śmierci. Opiekunki usłyszały zarzuty.
Prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga przekazał, że "biegli orzekli, iż przyczyną śmierci 2-letniego dziecka było utonięcie". Ponadto podczas sekcji "nie stwierdzono żadnych obrażeń mechanicznych na ciele chłopca".
Takie ustalenia wykluczają udział osób trzecich w powstaniu obrażeń. Ale śledztwo w tej sprawie cały czas trwa.
Tragedia w żłobku w Ząbkach
Przypomnijmy, że w podwarszawskiej miejscowości Ząbki w tamtejszym żłobku 20 maja dokonano tragicznego odkrycia.
W oczku wodnym, które znajdowało się na terenie tej samej posesji zauważono chłopca. Okazało się, że to 2-letni podopieczny placówki. Policja otrzymała zgłoszenie po godz. 16:00. Gdy przybyli na miejsce przejęli reanimację dziecka. Niestety, mimo interwencji służb, życia malca nie udało się uratować.
Na miejscu do późna trwały czynności służb. Ok. godziny 20:00 w związku z tą sprawą zatrzymane zostały dwie opiekunki tego żłobka: 48-latka i 53-latka. – Są nadal zatrzymane. Trwają czynności procesowe, są przesłuchiwani świadkowie. Jest gromadzona dokumentacja dotycząca funkcjonowania tej placówki – wyjaśniała w czwartek rzeczniczka warszawskiej prokuratury Karolina Staros.
Zobacz także
Opiekunki z zarzutami
– Materiały będą analizowane pod kątem czynności z udziałem tych zatrzymanych kobiet – dodała wtedy. – Mamy 48 godzin na wykonanie tych krytycznych czynności i decyzje co do czynności z nimi (zatrzymanymi – przyp. red.) i charakteru czynności z ich udziałem. Jeżeli materiał dowodowy zgromadzony w te 48 godzin da podstawy do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów, no to oczywiście to się wydarzy. Jeżeli nie, to zostaną przesłuchane w charakterze świadka i zwolnione – wyjaśniała Staros.
W piątkowy poranek prokurator Krynke, pytany o ten wątek, zaznaczył, że "jak dotąd nic się w tej sprawie nie zmieniło, a śledczy mają czas do wieczora" na podjęcie decyzji dotyczących dalszych działań.
Po południu kobiety usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.
– Zostały przesłuchane w charakterze podejrzanych. Jedna z pań przyznała się i złożyła króciutkie wyjaśnienia, nic nie wnoszące w zasadzie. Druga z pań odmówiła odpowiedzi nawet na pytanie, czy się przyznaje, czy nie (...) Wobec obu tych pań prokurator zastosował wolnościowe środki w postaci dozoru policji trzy razy w tygodniu oraz zakazu zbliżania się do wszystkich osób występujących w tym postępowaniu, w tym świadków i do siebie nawzajem oraz kontaktowania się z tymi osobami – przekazał prok. Krynke.
Żłobek przeszedł wcześniej wszelkie kontrole
Dodajmy, że burmistrzyni Ząbek Małgorzata Zyśk w rozmowie z radiem RDC mówiła, iż placówka przeszła rutynową coroczną kontrolę. – Każdego roku chodzimy z kontrolą do tych żłobków niepublicznych. Oczywiście teraz dodatkowo jeszcze te kontrole będą wzmożone. W tym przypadku również bliżej przyjrzymy się sprawie – dodała Zyśk.
Rodzice zmarłego dziecka oraz opiekunki ze żłobka zostali objęci pomocą psychologiczną. Sami przedstawiciele tego żłobka nie chcą komentować sprawy. Na ten moment w Prokuraturze Rejonowej w Wołominie trwa śledztwo z artykułu 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci.
To kolejna w ostatnich miesiącach historia, w której najmłodsi tracą życie w tragicznych okolicznościach. Niedawno opisywaliśmy m.in. przypadek, gdy roczne dziecko zmarło po all inclusive w Egipcie.
