chmury, burze, pogoda
Nad Polskę nadciągają chmury burzowe. Prognoza nie napawa optymizmem. Fot. shutterstock // Fot. wxcharts.com

Po słonecznych i pogodnych dniach szykuje się zmiana pogody w Polsce. Przyjdą burze i ochłodzenie. Niebezpiecznie może zrobić się na południu kraju, gdzie zapowiadany jest grad oraz silne podmuchy wiatru. Prognoza pogody na najbliższe godziny nie napawa optymizmem. Nie zrażajmy się jednak, bo kolejne dni zapowiadają się nieco inaczej.

REKLAMA

Tak jak na początku tego tygodnia mogliśmy cieszyć się spokojną i słoneczną aura, tak teraz zauważymy znaczące zmiany w kilku regionach. Już środowy poranek na wschodzie i w centrum przywitał Polaków większą ilością chmur. Stopniowo zaczęło się przejaśniać, ale w niektórych miejscach oznaczało to ciszę przed burzą.

Środa upłynie pod znakiem burz na południu kraju

Jak wynika z prognoz IMGW, 27 maja przez Polskę przetoczą się burzowe chumry. Najsilniejsze mają być w południowych rejonach Małopolski i Podkarpacia. Z tego powodu Instytut wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia, które weszło w życie o godz. 12:30 i utrzyma się do maksymalnie 18:30.

Ta fala przyniesie w południowych częściach województw małopolskiego podkarpackiego intensywne deszcze, a nawet grad. Trzeba też uważać na silny wiatr. W trakcie burz może on w porywach osiągać do 70, a punktowo nawet do 80 km/h. Burze mogą się pojawiać do wieczora. W nocy ma być spokojniej.

Prognoza pogody na drugą połowę tygodnia

Ostatni czwartek (28) i piątek (29) maja zapowiada się pogodnie, choć słupki rtęci nie dobiją już do takich wartości jak obserwoaliśmy to ostatnio. W całym kraju dominować będzie małe i umiarkowane zachmurzenie. Przejściowo więcej chmur może pojawić się jedynie na wschodnich krańcach Polski, jednak deszcz nam nie grozi.

Termometry wskażą od 17 do 22 stopni Celsjusza. Najchłodniej będzie na Suwalszczyźnie i Pomorzu Wschodnim (ok. 15 stopni C.). Na północnym wschodzie porywy wiatru mogą osiągać do 60 km/h, co obniży temperaturę odczuwalną.

W sobotę (30 maja) aura ulegnie zmianie. Podczas gdy północny wschód kraju wciąż będzie cieszył się słońcem, nad resztę Polski nadciągną chmury i przelotny deszcz. Czekają nas też duże wahania temperatur. Na północnym wschodzie zaledwie 15 stopni Celsjusza, w centrum około 20 stopni C., a na zachodzie kraju poczujemy lato – tam nawet 26 stopni.

Weekend i Dzień Dziecka będzie deszczowy

Niestety niedziela (31 maja) przyniesie stabilną pogodę jedynie w północno-zachodniej części Polski. W pozostałych regionach musimy liczyć się z zachmurzeniem z przelotnymi opadami deszczu. Większość kraju odnotuje przyjemne 20–24 stopnie C. Goręcej będzie na zachodzie (do 26 stopni C.), natomiast najchłodniej na wybrzeżu i u podnóża Karpat (14–19).

Dzień Dziecka zapowiada się burzowo. Zachmurzenie będzie duże, wystąpią przelotne opady deszczu, a na południowym wschodzie prognozowane są burze. Temperatura maksymalnie od 18 do 22 stopni C. Wyraźnie chłodniej zrobi się na północnym zachodzie, gdzie słupki rtęci spadną do poziomu 12–15 kreski.

Dodajmy, że w naTemat ostatnio analizowaliśmy prognozę pogody na całe lato. Okazuje się, że ten sezon będzie wyjątkowy. Temperatura ma wyjść poza normy wieloletnie.