
Sezon na polskie truskawki rozkręcił się na dobre, a wraz z nim w końcu doczekaliśmy się cięć cenowych. Zaledwie w ciągu tygodnia stawki na targowiskach poleciały w dół o połowę. Z kolei w dyskontach ulubione owoce Polaków można teraz wyrwać za mniej niż 10 złotych za kilogram.
Po wyjątkowo mroźnym i kapryśnym początku wiosny, wielu z nas łapało się za głowy. Wszystko wskazywało na to, że krajowych truskawek będzie jak na lekarstwo, a ceny nas dobiją. Pierwsze dni maja potwierdziły te obawy, ale rynek szybko zweryfikował sytuację i stawki zbliżają się wreszcie do "ludzkich" poziomów. Jeśli ten trend się utrzyma, już niebawem za słodkie zbiory zapłacimy zaledwie ułamek kwot z początku sezonu.
Ceny truskawek lecą w dół. Tańsze owoce na targowiskach
W maju za polskie zbiory trzeba było zapłacić nawet 40 złotych. Rolnicy tłumaczyli to trudną pogodą oraz kosztami dogrzewania tuneli. Sytuacja ustabilizowała się dopiero u progu czerwca.
Jak wskazuje portal tylkoslask.pl, w Tychach stawki spadły do poziomu 14-20 złotych. "Klienci wracają po większe ilości. Nie kupują już kilograma, tylko od razu trzy albo cztery na kompoty" – przyznała lokalna sprzedawczyni. Przy takich zapasach warto wiedzieć, jak przechowywać truskawki, żeby ich nie zmarnować.
Z kolei pod Tatrami, jak donosi 24tp.pl, za truskawki trzeba obecnie zapłacić 20 złotych. Prawdziwa cenowa lawina zeszła jednak na giełdę rolną w Broniszach. Według portalu Igrit.pl ledwie w tydzień wartość owoców spadła o blisko połowę. Dolna granica zjechała z 16 do raptem 8 złotych. To sprawiło, że import z Serbii i Grecji przestał się zupełnie opłacać.
Handlarze błyskawicznie pozbywają się zagranicznego towaru z rynku. Skoro ceny na bazarach spadają w tak szybkim tempie, to (jeśli pogoda nie spłata nam figla) średnia kwota na bazarku w całym kraju powinna w najbliższych dniach wynosić około 12-16 złotych za kilogramowe opakowanie.
Zobacz także
Truskawki w Biedronce i Lidlu. Łowimy najlepsze okazje
Dla osób mających nie po drodze na bazarek, pozostają markety. Na początku czerwca wytoczyły ciężkie działa w walce o klientów. Podajemy ceny za kilogram z promocyjnych gazetek.
Marketingowcy dyskontów zastosowali sprytną i nie do końca fair taktykę. W gazetkach możemy zobaczyć ceny wynoszące mniej niż 10 zł, ale... za 500 g. Spójrzmy więc dobrze na etykietę (a także flagę państwa), by nie dać się nabrać.
Ceny skupu truskawek zatrzymały się w miejscu
Gdy klienci z radością ładują taniejące owoce do siatek, zakłady produkujące mrożonki powoli uruchamiają pierwsze maszyny i pokazują swoje cenniki. Niestety, dla zbieraczy nie są zbyt atrakcyjne (zwłaszcza, gdy porównamy je z przebitką w sklepach).
Serwis kobietawsadzie.pl podkreśla, że oferowane stawki zatrzymały się na ubiegłorocznym poziomie. Za truskawki prosto z pola, wyposażone w zieloną szypułkę, rolnicy otrzymują skromne 3,50 złotych za kilogram. Bardziej opłaca się nieco popracować przed sprzedażą.
"Wyżej wyceniane są owoce bez szypułki, za które producenci mogą otrzymać około 5,50 zł" – wskazali eksperci. Plantatorzy nie składają broni i liczą na ożywienie zapotrzebowania w fabrykach. To mogłoby minimalnie zwiększyć zyski.






