Pred nami deszczowe dni. Prognoza pogody nie pozostawia złudzeń.
Pred nami deszczowe dni. Prognoza pogody nie pozostawia złudzeń. Fot. shutterstock

Po słonecznej, spokojniej i letniej aurze nie ma już śladu. W wielu regionach Polski deszcz rozgościł się na dobre. A czy zostanie na długo? Nie mamy dobrych wieści. IMGW wydało nawet alerty dla połowy kraju.

REKLAMA

Deszcz, wiatr i ochłodzenie na takie warunki atmosferyczne musimy przygotować się w najbliższym czasie. Choć pierwsze dni czerwca były przyjemne i słoneczne w wielu częściach Polski, to teraz pogoda zupełnie się zmieniła.

Przyglądając się prognozom ekspertów z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nasuwa się jedna rada: przygotujcie parasole lub płaszcze przeciwdeszczowe, będą potrzebne aż do 16 czerwca.

Prognoza pogody na najbliższe dni. Kiedy przestanie padać?

Pierwsze oznaki fali ulew mieliśmy już w środę (10 czerwca). W czwartek (11 czerwca) alerty IMGW podzieliły Polskę na pół. Cała wschodnia część od Elbląga, Grudziądza, Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego i Krakowa jest na żółto, co oznacza 1 stopień ostrzeżenia przed silnymi opadami deszczu. Do tego mogą dojść burze w okolicach Warszawy, Radomia, Rzeszowa i Nowego Sącza. Na szczęście alerty będą obowiązywać tylko do czwartkowego południa, niektóre o godzinę dłużej.

logo

Ośrodek niskiego ciśnienia powędruje w stronę północno-zachodnią, zabierając ze sobą najcięższe chmury. Choć mieszkańcy południowej Polski w końcu odetchną, to ulewy zaatakują centrum kraju. W czwartek front uderzy najmocniej w okolice Poznania, Gniezna i Piły, co oznacza opady sięgające 19 mm.

Deszczowa strefa obejmie też Kujawy oraz Pomorze Gdańskie. W Bydgoszczy, Toruniu, a także w Trójmieście i na Kaszubach spadnie od 13 do 15 mm wody. Utrzyma się także niższa temperatura od 13 stopni C. w Olsztynie do 19 w okolicach Krakowa.

logo

A jak zapowiada się weekend? W piątek (12 czerwca) najbardziej popada na południowo wschodnim kańcu Polski. Choć nie będzie już ulew, to prognozy wskazują na 8,5 mm wody. Nadal będzie chłodniej. Termometry nie przekroczą 20 kreski. Równo 20 stopni Celsjusza będzie w okolicach Poznania i Wrocławia. Reszta kraju ze średnią 15-17 stopni C.

Sobota (13 czerwca) znów zapowiada się deszczowo. Najwięcej opadów na krańcach południowych i Wybrzeżu. Temteraptura podskoczy o 2-3 stopnie Celsjusza. Najcieplej nadal na zachodzie i w centrum.

Końcówka tygodnia wciąż deszczowa. Ulga przyjdzie dopiero w środę...

W niedzielę (14 czerwca) ulewy przejdą przez środkową część Wybrzeża. Ale deszczu nie zabraknie w całym kraju. Temperatura znów spadnie do kilkunastu stopni Celsjusza. Na zachodzie słupki rtęci dobiją do 18 kreski, a na południ ledwo do 13 kreski.

Poniedziałek (15 czerwca) i wtorek (16 czerwca) wystąpią jeszcze niewielkie opady deszczu. Pogoda i upalna aura wróci dopiero w środę. Pod koniec przyszłego tygodnia odnotujemy upały rzędu 32 stopni Celsjusza.

Dodajmy, że w naTemat ostatnio analizowaliśmy prognozę pogody na całe lato. Okazuje się, że ten sezon będzie wyjątkowy. Temperatura ma wyjść poza normy wieloletnie w czerwcu, lipcu i sierpniu. Najspokojniejszy będzie wrzesień. Z prozgnoz długoterminowych wynika, że opady deszczu utrzymają się w normie z ostatnich dwudziestu lat. Miejmy więc nadzieję, że deszczowa aura odpuści w przyszłym tygodniu i długo nie powróci.