
Setki interwencji strażaków, zalane ulice i piwnice oraz ekstremalne opady deszczu. Nawałnice, które przeszły nad Śląskiem, sparaliżowały liczne miejscowości, a lokalne władze mówią o ekstremalnej sytuacji bez precedensu. IMGW ostrzega, że niebezpieczna pogoda może wkrótce objąć także kolejne regiony Polski.
Jak podaje RMF24, w związku z ulewami i burzami na Śląsku odbyło się blisko 380 interwencji strażaków. Walka z wodą objęła m.in. powiat rybnicki, Żory, Jastrzębie-Zdrój i Rudę Śląską.
Ulewy spowodowały liczne zalania i podtopienia. Nieprzejezdnych było wiele dróg i ulic. Służby błyskawicznie przystąpiły do walki z żywiołem.
Profil miasta Jastrzębie-Zdrój poinformował około godziny 7:00 o przywróceniu drożności zalanych dróg i opanowaniu sytuacji.
– To była ciężka noc. Dziękuję bardzo za zaangażowanie i wysiłek włożony w opanowanie sytuacji. Wasza gotowość do pomocy i doświadczenie bardzo pomogły mieszkańcom – podsumował Michał Urgoł, prezydent miasta Jastrzębie-Zdrój.
"W związku z ulewnymi deszczami jakie przeszły nad Żorami straż pożarna odnotowała już 25 interwencji. Działania, w które zaangażowane są wszystkie jednostki państwowej i ochotniczej straży pożarnej cały czas trwają. W głównej mierze to zalane piwnice, garaże, drogi i posesje" – informowała wczoraj wieczorem Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Żorach.
Skala żywiołu przeraża. "Ekstremalne ulewy" na Śląsku
Najbardziej alarmującą sytuację zgłosili przedstawiciele władz Rudy Śląskiej. Na Facebooku poinformowano o skali zjawiska: "W godzinach popołudniowych przez Rudę Śląską przeszła potężna ulewa. W kulminacyjnym momencie w ciągu zaledwie jednej godziny spadło aż 50 litrów deszczu na 1 m². To natężenie większe niż podczas pamiętnych, nawalnych opadów we wrześniu 2024 roku".
W trakcie ulewy IMGW podniosło stopień ostrzeżenia do drugiego stopnia. Jak podaje profil Rudy Śląskiej: "Ciśnienie wody było tak ogromne, że miejscami wybiło pokrywy studzienek kanalizacyjnych".
Około godziny 11:00 przedstawiciele władz miasta poinformowali, że skutki ulewy są usuwane, wszystkie drogi są przejezdne, a aktualnie trwa oczyszczanie jezdni i chodników z kilkunastocentymetrowego szlamu i mułu.
Fatalna sytuacja pogodowa dotyczy nie tylko Śląska. Według IMGW kolejne regiony zagrożone są burzami. W jednej części naszego kraju występuje także ryzyko hydrologiczne, związane z gwałtownymi wzrostami stanów wody.
Alerty IMGW na Boże Ciało. Niebezpiecznie nie tylko na Śląsku
4 czerwca rano IMGW wydało dwa alerty związane z obecną sytuacją pogodową. Pierwszy z nich dotyczy możliwości wystąpienia burz w dwóch regionach Polski.
Alert 1. stopnia IMGW ostrzega przed możliwością wystąpienia burz (z 80 proc. prawdopodobieństwa) przede wszystkim w województwach zachodniopomorskim, lubuskim, lubelskim i podkarpackim.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Od godziny 17:00 do godziny 22:00 w Boże Ciało obowiązuje on na zachodzie kraju, a od godziny 12:00 do 21:00 w części wschodniej na granicy z Ukrainą.
Niestety, burze w województwie lubelskim i podkarpackim mogą być związane z gwałtownymi wzrostami stanów wody. Jak podaje IMGW w drugim alercie, również pierwszego stopnia, prawdopodobieństwo wystąpienia zjawisk wynosi 60 proc. Ostrzeżenie dotyczy regionów na wschód od Tarnowa, okolic Krosna, Rzeszowa, Przemyśla, Zamościa, Chełma i Białej Podlaskiej.
Zasięg zagrożenia (stan na godzinę 8:53) znajduje się poniżej. Warto jednak na bieżąco obserwować sytuację.
Obecne mieszanie się upałów z gwałtownymi ulewami jest preludium do tego, co nas czeka w kolejnych miesiącach. W tym roku należy spodziewać się intensywnego sezonu letniego. Długoterminowa prognoza pogody na całe lato sugeruje, że będziemy mieć do czynienia z bardzo trudną sytuacją pogodową w lipcu i sierpniu.
Obecne zmiany w pogodzie, w tym silne i gwałtowne burze, susze, gradobicia i powodzie błyskawiczne w pośredni sposób mogą być związane z pacyficznym zjawiskiem El Niño powodującym chaos na obszarze Ameryk, Australii, Azji i Afryki.






