Turyści na lotnisku patrzący na tablicę odlotów i przylotów
Upadłość organizatora wczasów nie oznacza utraty gotówki. Jaka jest ścieżka zwrotu krok po kroku? Fot. The Athenian / Shutterstock

Zamknięcie biura podróży w samym środku wakacji to niestety nie jest scenariusz z cyklu niemożliwych. Straconego czasu i nerwów nikt nam nie odda. Co jednak trzeba zrobić, by odzyskać wszystkie pieniądze?

REKLAMA

W ostatnich latach mieliśmy praktycznie co sezon jakiś przypadek upadku operatora turystycznego. Czasem już od miesięcy widać, że biuro podróży ma problemy, może zbliżać się do upadku, a czasem firma nagle ogłasza niewypłacalność i odwołuje wyjazdy. Sezon urlopowy już się rozpoczął, dlatego świadomość naszych praw może uratować nasze finanse.

Upadłość biura podróży a gwarancja zwrotu pieniędzy za urlop

Wykupienie dodatkowej polisy tutaj nie zadziała, bo ubezpieczyciele wyłączają takie ryzyko ze swoich indywidualnych ofert.

"Standardowe ubezpieczenie turystyczne nie chroni przed skutkami finansowymi upadłości biura profesjonalnego, dlatego w celu odzyskania pieniędzy za odwołany urlop należy złożyć urzędowy wniosek" – przypominają serwis Rankomat.pl.

Zwrot gotówki gwarantują nam instytucje państwowe. Pieniądze pochodzą z gwarancji ubezpieczeniowej danej firmy (pierwszy filar) i uzupełniającego ją Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego (drugi filar).

O tej zależności wspomina portal PolisaTurystyczna.pl. "TFG działa jako drugi filar ochrony i tylko wtedy, gdy istnieje oraz wyczerpie się zabezpieczenie z pierwszego filaru" – wskazują specjaliści z branży.

Istnieje zatem stuprocentowa pewność, że odzyskamy całą równowartość wycieczki. Musimy jednak też wiedzieć, jak bezpiecznie rezerwować wakacje i upewnić się przed zakupem, czy zawarliśmy umowę z legalnym operatorem widniejącym w rejestrach.

Wniosek do urzędu przed wylotem na odwołane wakacje

Bankructwo firmy turystycznej przed wylotem wymaga od nas podjęcia kilku kroków. Całym procesem zarządza marszałek województwa, w którym zarejestrowano firmę. Mechanizm postępowania jest zawsze identyczny:

  1. Odszukujesz komunikat marszałka na oficjalnej stronie urzędu.
  2. Wypełniasz udostępniony formularz zgłoszenia roszczenia.
  3. Drukujesz kopię podpisanej umowy turystycznej.
  4. Zbierasz potwierdzenia przelewów bankowych za wyjazd.
  5. Dostarczasz te papiery do wyznaczonego zakładu ubezpieczeń.

Do wnikliwego sprawdzenia danych zachęca serwis Mubi.pl. Drobny błąd w formularzach wstrzymuje machinę urzędniczą. "Pamiętaj, aby podać nazwę rejestrową biura podróży, która może się różnić od marki, jaką się posługuje" – czytamy.

Turysta nie musi osobiście wchodzić w żadne spory z urzędnikami państwowymi. "Należne Ci pieniądze trafią do Ciebie bezpośrednio nie później niż w ciągu kolejnych 30 dni od otrzymania informacji od ubezpieczyciela" – dodaje Mubi.pl.

Bankructwo organizatora za granicą i powrót z anulowanych wczasów

Sytuacja, w której znane biuro ogłasza upadłość jest szczególnie dotkliwe za granicą. Jak tu wrócić do domu? Do tego lokalni hotelarze często stosują presję wobec gości i wymuszają pokrycie kosztów noclegów z prywatnej kieszeni.

Serwis Rankomat.pl ma jasne instrukcje na takie sytuacje. "Jeśli menedżer hotelu żąda od Ciebie ponownej opłaty za pokój, kategorycznie odmów i poinformuj go, że biuro ogłosiło upadłość" – instruują doradcy.

Za opłacenie miejsc noclegowych odpowiada w tym momencie ubezpieczyciel we współpracy z samorządem województwa. To urzędnicy czarterują loty ewakuacyjne. Część turystów wybiera jednak samodzielny zakup biletów powrotnych do Polski.

Samodzielny powrót do kraju i jego rozliczenie

Portal PolisaTurystyczna.pl informuje o zasadach rozliczania takiej decyzji. "Ustawa przewiduje możliwość zgłoszenia kosztów samodzielnie zorganizowanego powrotu do kraju, jeśli był konieczny z przyczyn dotyczących organizatora" – czytamy na stronie.

Bilety za ten transport dopisujemy do formularza u marszałka zaraz po wylądowaniu w Polsce. Eksperci zalecają rozsądek przy wyborze linii lotniczych. "Jeśli kupisz bardzo drogi bilet powrotny bez udokumentowania, że był konieczny i racjonalny, później możesz mieć problem z odzyskaniem pełnej kwoty" – ocenia serwis.

Akurat w tym przypadku polskie prawo działa na korzyść klienta i jest skonstruowane tak, aby przerzucić ciężar finansowy upadłości na system zabezpieczeń. Współpraca z urzędnikami i przemyślane decyzje ułatwiają domknięcie sprawy, a odzyskanie pełnej kwoty staje się czystą formalnością.