
Na chwilę przed rozpoczęciem wakacji jedno z polskich biur podróży ogłosiło niewypłacalność i upadłość. Potwierdził to Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, który zajmuje się ewidencją organizatorów turystyki w tym regionie. Choć touroperator nie ma z czego oddać pieniędzy turystom, ci nie zostaną na lodzie.
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 5,4 tys. organizatorów turystyki. Jednym z nich jest wrocławskie Biuro Turystyki "Joanna". To właśnie ono po miesiącach zmagania się z trudnościami finansowymi ogłosiło właśnie upadłość. Problemem mogła okazać się ich specjalizacja.
Upadek polskiego biura podróży. Urząd potwierdza
O upadku Biura Turystyki "Joanna" poinformował serwis Turystyka.rp.pl. Z przekazanych przez niego informacji wynika, że touroperator złożył w urzędzie marszałkowskim oświadczenie o niewypłacalności i braku możliwości wywiązania się z zawartych z podróżnymi umów.
Reakcja urzędników była zgodna z procedurami. Po otrzymaniu oświadczenia w systemie Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego pojawiła się wyraźna informacja, że biuro zostało objęte zakazem prowadzenia działalności. Jak dodają dziennikarze, touroperator miał problemy finansowe i zaległości w spłacie rat pożyczki zaciągniętej podczas pandemii, a także z terminową spłatą należności po skorzystaniu z Turystycznego Funduszu Pomocowego po odwołaniu wyjazdów na Ukrainę.
Biuro Turystyki "Joanna" ma 30 lat doświadczenia. Specjalizowało się jednak w wyjazdach do mniej klasycznych kierunków. Obok Gruzji były to m.in. Białoruś i Ukraina, które z oczywistych względów są aktualnie niedostępne dla polskich turystów. Przedłużający się konflikt nie pomógł w prowadzeniu dalszej działalności.
Zobacz także
Upadek biura podróży z Wrocławia. 183 osoby poszkodowane, a oni nadal działają
Turystyka.rp.pl poinformowała, powołując się na dane przekazane przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, że Biuro Turystyki "Joanna" w momencie ogłoszenia niewypłacalności miało podpisane umowy ze 183 klientami. Oczywiście wyjazdy się nie odbędą, a touroperator powinien z tego powodu zwrócić turystom 111 tys. zł, których nie ma. Podróżni nie stracą jednak pieniędzy. Upadłe biuro podróży miało bowiem ważną gwarancję ubezpieczeniową na kwotę ok. 210 tys. zł.
"Podróżni, którzy wnieśli wpłaty za imprezę, która nie została lub nie zostanie zrealizowana proszeni są o składanie zgłoszenia do gwaranta tj. Towarzystwa Ubezpieczeń Europa S.A. z siedzibą przy ul. Sikorskiego 26, 53-659 Wrocław" – poinformował urząd w komunikacie.
Upadek biura podróży nie oznacza też, że Biuro Turystyki "Joanna" zniknie z mapy Wrocławia. Wręcz przeciwnie. Co prawda nie będą oni sprzedawać już własnych wycieczek, ale nadal będą prowadzić działalność jako agenci turystyczni. Ich biuro będzie pośredniczyło w sprzedaży wyjazdów dużych touroperatorów, takich jak Itaka, Coral Travel, Rainbow i wielu innych.
Przypomnijmy, że to drugi w tym roku przypadek biura podróży, które ma problemy finansowe. Jeszcze zimą informowaliśmy o Rego-Bis, które otrzymało zakaz prowadzenia działalności z powodu niepłacenia składek na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Turystyczny Fundusz Pomocowy. Oni jednak nie ogłosili niewypłacalności. Nie zniknęli też z rynku. Aktualnie w ich ofercie można znaleźć m.in. propozycje noclegów w różnych krajach Europy. W pakiecie nie ma jednak lotów.
