
Trwająca fala upałów dała popalić nie tylko Polakom, lecz również turystom odwiedzającym nasz kraj. Amerykańska tiktokerka podzieliła się na swoim profilu w mediach społecznosciowych wrażeniami po pobycie w Polsce. Jedna rzecz szczególnie ją zaskoczyła.
Autorką tiktoka jest Sarah – amerykańska tiktokerka, której profil obserwuje ponad 150 tysięcy osób. Influencerka, która podkreśla swoje polskie korzenie, regularnie odwiedza nasz kraj. Tym razem jednak letnia wizyta nad Wisłą przyniosła jej zderzenie z rzeczywistością, na które nie była przygotowana.
Fala upałów bez klimatyzacji
Głównym powodem zdziwienia Amerykanki okazał się fakt, który dla większości z nas jest codziennością. Sarah nie mogła pojąć, jak to możliwe, że w Europie Środkowej klimatyzacja w domach i mieszkaniach wciąż nie jest czymś powszechnym. W Stanach Zjednoczonych – jak zaznaczyła – klimatyzacja jest wszechobecna i nikt nie wyobraża sobie bez niej życia.
Tiktokerka pół żartem, pół serio pytała polskich internautów, jak radzą sobie w nocy podczas ostatniej fali upałów. Dodała też, że sama chętnie "schowałaby się w lodówce".
Część komentujących przyznała Sarah rację, wskazując, że coraz częstsze upały zmuszają nas do zmian, a w naszym kraju rzeczywiście przydałoby się więcej systemów chłodzenia. Inni twierdzili, że ekstremalne fale upałów takie jak te trwają u nas zbyt krótko, by inwestycja w klimatyzację była opłacalna. Część komentujących podzieliła się jednak zdjęciami własnego sprzętu, w który zainwestowali ze względu na uciążliwe upały.
Polska w zagranicznych mediach społecznościowych. Turyści nas uwielbiają
To, co dla nas w naszym kraju jest zwykłe, dla obcokrajowców bywa fascynujące. Sarah nie jest jedyną twórczynią internetową, która w ostatnim czasie wywołała dyskusję o polskich realiach. Zaledwie miesiąc wcześniej, w czerwcu, głośno było o Kevinie Joyu – Niemcu, który mieszka w Warszawie i relacjonuje swoje życie nad Wisłą. Podczas spaceru po warszawskich Bulwarach Kevin zauważył młodego chłopaka, który bez wahania podniósł z ziemi cudzy niedopałek papierosa i wrzucił go do kosza. Dla Niemca tego rodzaju dbałość o czystość w mieście była dużym szokiem. Przyznał, że w Berlinie czy Frankfurcie taki widok graniczy z cudem.
Polska coraz mocniej rzuca się w oczy także zagranicznym mediom. W maju brytyjska dziennikarka opisała swoją podróż do Lublina, który nie jest raczej znanym za granicą miastem. Jej znajomi z Wysp pytali, czy przypadkiem nie pomyliła liter i nie leci do Dublina. Autorka była zachwycona niskimi cenami i kulturą naszego kraju.
Z kolei słowackie media zachwycają się Parkiem Gródek w Jaworznie. Choć dla nas to po prostu ładna atrakcja, w mediach zyskała ona przydomek "polskich Malediwów".
