Nawrocki
Ktoś zamienił nazwę Pałacu Prezydenckiego na Pałac Kibolski. Fot. shutterstock

W miniony weekend ktoś zamienił nazwy instytucji i miejsc kultury na mapie Google w Warszawie. Pałac Prezydencki przez kilka godzin nosił nazwę "Pałac Kibolski", ale to niejedyna zaskakująca podmianka. Wiadomo, już co na to policja.

REKLAMA

Użytkownicy Google Maps 5 lipca mogli zobaczyć coś dziwnego. Nazwy różnych miejsce w stolicy zmieniły nazwy. Muzeum Powstania Warszawskiego widniało jako Muzeum Powstania III Rzeszy, Grób Nieznanego Żołnierza jako Grób Znanego Żołnierza SS, a Park Żeromskiego jako Park Bandery.

Zmiany w Google Maps. Pałac Prezydencki zamieniony w "Pałac Kibolski"

Zmieniono też Pałac na Wodzie na Pałac na wyspie Epsteina, a Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie na Muzeum Pałacu Kanclerza Rzeszy w Wilanowie. Tych podmianek było naprawdę sporo.

Wywołały one niemałe oburzenie. Największy szok przeżyli jednak ci, którzy przybliżyli sobie lokalizację Pałacu Prezydenckiego, a tam widniał napis: Pałac Kibolski. Z kolei Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zamieniło się w Biuro Bezpieczeństwa Kibolskiego. Nazwy poprawiono na prawidłowe po kilku godzinach.

Jak podaje radio RDC, "policja obecnie sprawdza, czy do którejś z rejonowych komend na terenie miasta wpłynęło oficjalne zawiadomienie – wtedy będzie ustalać, czy doszło do popełnienia przestępstwa i czy była to zorganizowana akcja".

Ta sytuacja obnażyła jednak lukę weryfikacyjną w popularnym serwisie. W Mapach Google zmianę nazwy lub zgłoszenie poprawki może zaproponować każdy zalogowany użytkownik. Jeśli algorytmy lub moderatorzy nie wychwycą błędu na czas, nowe – nawet najbardziej absurdalne i obraźliwe podpisy – trafiają na publiczny widok. Tak stało się w tym przypadku.

"Pałac Kibolski" to nawiązanie do doniesień z kampanii prezydenckiej

Przypomnijmy, że pod koniec maja 2025 roku, gdy Karol Nawrocki startował na prezydenta w wyborach, media obiegły doniesienia, że miał brać udział w nielegalnej "ustawce" radykalnych kibiców Lechii Gdańsk, którzy bili się z sympatykami Lecha Poznań.

Jestem ze zwykłego blokowiska, gdańskich Siedlec. Tam oczywiście i grałem w kapsle i grałem w piłkę i bawiłem się w podchody, i w chowanego. Więc to było takie standardowe dzieciństwo lat 90. na jednym z blokowisk – opowiadał Nawrocki.

– Ja bym chciał pana poznać, jako człowieka z krwi i kości. Pan powiedział, że na ustawki jeździł. Jak byłem nastolatkiem, to chodziłem na mecze, ale w ustawkach nigdy nie brałem udziału. (...) Gdyby pan o tym opowiedział, jestem przekonany, że trafiłby pan dużo bardziej do młodszych ludzi – chciał dowiedzieć się więcej Sławomir Mentzen.

– Jeśli chodzi o formy walki w ogóle szlachetnej, męskiej walki wręcz, to w moim życiu tego było dużo – odpowiedział mu Nawrocki, dodając, że przez wiele lat boksował jako zawodnik gdańskiego Stoczniowca.

"Nawrocki walczył w ustawce 70 na 70"

Mentzen chciał się też dowiedzieć, "czy większe emocje są podczas walki bokserskiej, czy podczas ustawki kibiców". – Co pan nazywa ustawką? – spytał Nawrocki. – Na przykład jak w lesie spotykają się kibicie jednej i drugiej drużyny i ze sobą walczą – usłyszał w odpowiedzi.

– Jeśli chodzi o sportowe emocje, czy to walka 1 na 1 w ringu bokserskim, czy 3 na 3 lub w jakichś większych liczbach, to towarzyszą temu te same emocje, bo to jest walka sportowa – stwierdził Nawrocki.

Mentzen powiedział też wtedy na wizji, że Nawrocki "walczył w takiej ustawce 70 na 70 z tego, co mu ludzie mówili, bo mają wspólnych znajomych".