
Minął dokładnie rok, odkąd Chery zadebiutowało nad Wisłą notując ponad 7400 zarejestrowanych aut w Polsce. Teraz wyciąga z rękawa prawdziwego asa. Tiggo 7 HEV, bo o nim mowa, to klasyczna hybryda z segmentu C-SUV, która ma szczególnie jeden mocny argument, czyli atrakcyjny cennik.
Pod maską nowego Chery Tiggo 7 HEV pracuje silnik benzynowy 1.5 T-GDi, który został stworzony specjalnie z myślą o zelektryfikowanych układach i oferuje sprawność cieplną na poziomie 44,5 proc.
Do tego dochodzi mocny silnik elektryczny, generujący 204 KM oraz 295 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Cały ten układ (nazwany przez producenta Chery Super Hybrid) daje kierowcy do dyspozycji całkowitą moc systemową rzędu 224 KM. Za przeniesienie napędu odpowiada wydajna przekładnia 1 DHT, dedykowana hybrydom.
Jak to przekłada się na osiągi i co z perspektywy mojego portfela najważniejsze, czyli na spalanie? "Setka" pojawia się na zegarach po zaledwie 8,7 s, a prędkość maksymalna wynosi 175 km/h. Prawdziwym hitem jest jednak apetyt na paliwo.
Producent deklaruje średnie spalanie na poziomie 5,7 l/100 km, co jest bardzo przyzwoitym wynikiem. Z kolei bateria trakcyjna umieszczona w pojeździe ma pojemność 1,83 kWh.
Wnętrze i wyposażenie
Wnętrze tego auta jest przestronne i naszpikowane technologią. Pojemność bagażnika wynosi bazowo 500 litrów, a po złożeniu oparć tylnej kanapy rośnie do 1305 litrów. Spokojnie zmieści się tam cała rodzina wraz z walizkami, a i moje psy na pewno miałyby z tyłu naprawdę bardzo komfortowo.
Chery nie szczędziło na pokładowych gadżetach. Już w podstawowej wersji wyposażenia "Select" dostajemy cyfrowy, podwójny ekran o przekątnej 12,3 cala, aż 24 systemy bezpieczeństwa ADAS (w tym m.in. adaptacyjny tempomat ACC, asystenta pasa ruchu i asystenta hamowania awaryjnego) oraz dwustrefową klimatyzację z automatyczną regulacją.
Jeśli ktoś zdecyduje się na wersję "Premium", otrzyma z kolei dodatkowo m.in. podgrzewaną przednią szybę, otwierany dach panoramiczny, system kamer 540 stopni ułatwiający manewrowanie czy rewelacyjny system audio od Sony z 8 głośnikami.
Ciekawostką jest fakt, że to Polacy wpłyneli na design wnętrza nowego Chery. Jak to możliwe, panie redaktorze? - zapytacie. A no tak, że polski konsument podczas jazd testowych zgłaszał uwagi, że tabletoza, duzy ekran to nie wszystko, potrzebne są fizyczne przyciski, no i ta kryształowa gałka selektora kierunków to nie bardzo.
Dlatego sekcja marki w Polsce zebrała te opinie i wysłała je do centrali. Wynik? Pojawiły się fizyczne przyciski i zmieniono design selektora kierunków. Można? Można.
Cena Chery Tiggo 7 HEV
Cena Chery Tiggo 7 HEV w bazowej dla tego napędu wersji wyposażenia "Select" wynosi dokładnie 124 900 zł. Dlaczego to taki szok? Bo to dokładnie tyle samo, ile zapłacimy za czysto spalinową wersję tego auta!
Otrzymujemy więc na tacy pełnoprawną hybrydę w cenie konwencjonalnego auta spalinowego. Za bogatszą, "wypasioną" wersję "Premium" trzeba z kolei zapłacić 134 900 zł. Co więcej, w obu wariantach marka dorzuca lakier metalizowany lub perłowy absolutnie bez dopłaty, a na dokładkę oferuje ubezpieczenie oraz pakiet GAP na pierwszy rok za symboliczną złotówkę.
Dopełnieniem całości jest potężna gwarancja podstawowa, czyli 7 lat lub 150 tys. km, a także gwarancja na baterię i silnik, wynosząca 8 lat lub 160 tys. km. Po co więc kupować spalinówkę? No dlatego, że w niej znajdziemy napęd 4x4. Nie mniej tak ciekawy zabieg cenowy, to rzeczywiście rzadkość na rynku.
