
Piotr Kuśmirek był znanym poetą i księgarzem z Warszawy. W marcu 2025 roku ślad po nim zaginął i szukała go rodzina z pomocą policji. Tymczasem wyszła na jaw tajemnica jego zaginięcia. Okazuje się, że Kuśmirek zginął w wypadku i został pochowany na cmentarzu na Słowacji.
Na Facebooku na specjalnym profilu "Zaginął Piotr Kuśmirek" przekazano informację o śmierci poety. "Chcielibyśmy poinformować, że działania mające na celu odnalezienie Piotra zostały oficjalnie zakończone" – podano na wstępie.
Tajemnica zaginięcia Piotra Kuśmirka rozwikłana
W czerwcu tego roku rodzina zmarłego dowiedziała się, że Kuśmirek 13 marca 2025 roku miał wypadek na terenie Słowacji. Zginął na miejscu i został później pochowany na miejscowym cmentarzu. "W ostatnich dniach, w wyniku starań najbliższych, Piotr został uznany za zmarłego" – dodano.
Najbliżsi pisarza postanowili też w tej samej publikacji podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowali się w pomoc. Szczególne podziękowania skierowali do:
W sekcji komentarzy pojawiło się wiele słów wsparcia, kondolecji i otuchy dla rodzin zmarłego.
Zobacz także
Kim był Piotr Kuśmirek? Zaginął w marcu 2025 roku
Piotr Kuśmirek spełniał się jako pisarz. Miał na swoim koncie takie dzieła jak tom "Trio" z 2005 roku i "Zimne zabawki". "Został laureatem prestiżowych konkursów poetyckich, m.in. im. Jacka Bierezina, R.M. Rilkego, Tyskiej Zimy Poetyckiej oraz Nagrody PTWK. Pracował też jako księgarz w Nowej Księgarni działającej w Teatrze Nowym w Warszawie" – przypomniał portal rynek-ksiazki.pl.
W marcu 2025 roku do mediów dotarły szokujące wieści. Kuśmirek zaginął. Wołomińska policja informowała, że "1 marca 2025 r. po godz. 14:00 wyszedł z miejsca zamieszkania swojej matki w powiecie sochaczewskim i udał się do Warszawy". Wiadomo było, że później "w jednej ze stołecznych galerii handlowych dokonał kilku wypłat z bankomatu". Następnie udał się w kierunku południowej granicy Polski, najprawdopodobniej publicznym środkiem komunikacji.
"Ostatni ślad po zaginionym pochodzi z 9 marca 2025 r. w Słowacji" – czytaliśmy w komunikacie policji. Minął ponad rok, gdy okazało się, że Piotr Kuśmirek nie żyje.
Przypomnijmy, że są sprawy zaginięć, które w szczególny sposób poruszają opinię publiczną. Taka na pewno jest też sprawa Iwony Wieczorek. W nocy z 16 na 17 lipca minęło dokładnie 16 lat od jej zniknięcia. Co ciekawe, przed samą rocznicą tych wydarzeń, prokuratura poinformowała o zupełnie nowym dowodzie w śledztwie.
– Mamy nowy dowód dotyczący czasu i miejsca, kiedy w noc zaginięcia Iwona była w Parku Reagana. Nie chodzi tutaj o zeznanie świadków – przekazał prokurator Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w rozmowie z portalem Onet. Nie sprecyzował jednak, o jaki dokładnie rodzaj dowodu chodzi.




