Iwona Wieczorek
Śledczy poinformowali o nowym dowodzie w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek Fot. Facebook.com / Iwona Wieczorek

W nocy z 16 na 17 lipca minie dokładnie 16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek, czyli sprawy, która od lat budzi emocje w całej Polsce. Właśnie teraz przed samą rocznicą tych wydarzeń, prokuratura poinformowała o zupełnie nowym dowodzie w śledztwie.

REKLAMA

Co kilka miesięcy w mediach wraca się do kolejnych wątków w śledztwie dotyczącym nagłego zniknięcia Iwony Wieczorek podczas jej powrotu z Sopotu do Gdańska w 2010 roku. Jeszcze w styczniu informowaliśmy o białym fiacie, który znalazł się w centrum uwagi śledczych. Opinia publiczna nierzadko próbuje też na własną rękę rozwikłać tę sprawę, co często prowadzi niestety do powstawania fałszywych tropów. Teraz jednak, tuż przed 16. rocznicą zaginięcia dziewczyny, pojawiły się nowe informacje z prokuratury, które dają nadzieję na postęp w dochodzeniu.

Nowe dowody i działania prowadzone przez śledczych

W rozmowie z portalem Onet prokurator Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, opowiedział o nowych ustaleniach w sprawie Iwony Wieczorek.

Mamy nowy dowód dotyczący czasu i miejsca, kiedy w noc zaginięcia Iwona była w Parku Reagana. Nie chodzi tutaj o zeznanie świadków – przekazał. Prokurator nie sprecyzował, o jaki dokładnie rodzaj dowodu chodzi, i nie potwierdził, czy mowa o nagraniu z monitoringu. Należy przypomnieć, że to właśnie w pobliżu gdańskiego Parku Reagana 16 lat temu po raz ostatni zarejestrowano sylwetkę zaginionej.

Obecnie działania prokuratury nie ograniczają się wyłącznie do analizy starych dokumentów. Obejmują one także regularne przesłuchiwanie kolejnych świadków oraz fizyczne prace w terenie. Na sprawdzanych obszarach na Pomorzu funkcjonariusze używają do oględzin między innymi specjalistycznego georadaru do przeszukiwania gruntu.

– Szukaliśmy ciała Iwony Wieczorek i artefaktów, które były z nią związane. Używaliśmy georadaru, a poszukiwania miały miejsce na Pomorzu. Nie był to rozległy teren. Obszar poszukiwań był precyzyjnie wskazany – wyjaśnił prokurator Stasielak. Śledczy zapowiedzieli również kolejne działania w terenie. Celowo nie wskazują jednak ich miejsca, aby uniknąć obecności kamer i przeprowadzić poszukiwania sprawnie, tak jak miało to miejsce w ostatnim przypadku.

Metodyczna praca prokuratury bez względu na kalendarz

Przedstawiciel prokuratury zaznaczył przy tym, że obecne działania służb nie są powiązane z nadchodzącą 16. rocznicą zaginięcia Iwony Wieczorek. – Wiemy, jak ważna jest to sprawa dla rodziny zaginionej, ale i opinii publicznej. Ale dla nas nie ma znaczenia, czy jest to lipiec, wrzesień czy grudzień. Metodycznie pracujemy nad wyjaśnieniem tej sprawy – podkreślił.

Eryk Stasielak poruszył również kwestię jednej z poważnych wersji osobowych, nad którą śledczy pracowali w ostatnim czasie. – Ostatnio pracowaliśmy nad potwierdzeniem lub wykluczeniem jednej z poważniejszych wersji osobowych w tej sprawie. Nie powiem, że udało nam się ją całkowicie wykluczyć, ale prawdopodobieństwo jej wystąpienia bardzo spadło. To też jest postęp – podsumował naczelnik. Słowa te mogą dotyczyć nowego tropu prokuratury, o którym w naTemat informowaliśmy zaledwie tydzień temu.

Zaginięcie, które czeka na rozwiązanie od 16 lat

Przypomnijmy, że Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku w drodze z imprezy w Sopocie do domu w Gdańsku. Śledztwo zostało umorzone w styczniu 2012 roku. Mimo to w mediach do tej pory raz po raz pojawiają się nowe doniesienia o działaniach związanych z tą wciąż nierozwikłaną sprawą. W 2018 roku akta trafiły do Prokuratury Krajowej w Warszawie, a w 2019 przejęło je słynne Archiwum X, czyli Wydział Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

W przyszłym tygodniu minie 16 lat od tego tragicznego wydarzenia, jednak wielu ludzi nie traci nadziei na to, że zaginięcie w końcu zostanie kiedyś wyjaśnione.