
Smartfony nie mają na obudowie nadrukowanej daty ważności, ale w końcu przestają działać, ładować się i ogólnie nadawać się do czegokolwiek. Odcięcie od aktualizacji oraz zużyta bateria to początek problemów. Stan techniczny możesz sprawdzisz bezpośrednio w ustawieniach i internecie.
Unijne przepisy o "prawie do naprawy" wkrótce zrewolucjonizują rynek (a raczej wrócimy do początków komórek z wymienialnymi bateriami), zmuszając technologicznych gigantów do zmian. Smartfony przestaną być jednorazowe. Zanim nabędziemy kolejny model, musimy wiedzieć, do kiedy możemy bezpiecznie i stabilnie z niego korzystać.
Cyfrowa data ważności. Do kiedy telefon jest bezpieczny?
Przestarzały system to furtka dla hakerów, którzy czekają na taką okazję. Sprzęt bez regularnych uaktualnień wciąż będzie się włączał i uruchomi starsze aplikacje, ale jest niebezpieczny dla prywatnych danych. Niektórych apek, np. bankowych, w ogóle nie można zainstalować i korzystać z nich na przestarzały telefonie.
Sprawdzenie "terminu przydatności smartfona jest prosty:
Marki często udostępniają dokładne harmonogramy dla konkretnych modeli na swoich oficjalnych stronach. Możemy tam zobaczyć, ile dokładnie lat wsparcia lub liczbę aktualizacji obiecano.
Zobacz także
Fizyczny licznik życia. Bateria i nieuniknione zużycie
Bateria szybko pada w telefonie z powodu naszych codziennych nawyków, ale też z racji wieku ogniwa. Przy codziennym ładowaniu wytrzyma będzie nam bez problemu służyć 2-3 lata. Granicą jest spadek pojemności ogniwa poniżej 80 proc. fabrycznej wartości. Poniżej tego progu telefon "muli", by uniknąć nagłego wyłączenia.
Gdzie można sprawdzić zdrowie baterii? W tym wypadku również nie musimy fatygować się do serwisie. Użytkownicy systemu iOS wchodzą po prosto w ustawieniach w kondycję baterii.
Właściciele telefonów z Androidem co prawda mają zakładkę o baterii w ustawieniach, ale nie ma tam jeszcze informacji o dokładnej żywotności w procentach. Google próbuje wprowadzić to już od lat, ale coś mu słabo idzie i trzeba korzystać ze specjalnych kodów serwisowych lub dedykowanych apek (np. AccuBattery).
Życie po terminie. Reanimować czy utylizować?
Używanie telefonu pozbawionego najnowszych zabezpieczeń i aplikacji zmusza nas do podjęcia decyzji. Przestarzały model można używać jako np. kamerkę samochodową, domową nianię elektroniczną lub zwykły odtwarzacz muzyki.
Zaawansowani użytkownicy często instalują nieoficjalne oprogramowanie typu LineageOS na Androida, aby przedłużyć cyfrowe życie sprzętu i zapewnić bezpieczeństwo wrażliwych danych.
Sprawa będzie wyglądać łatwiej, gdy zacznie padać tylko bateria, a oprogramowanie ma zagwarantowane aktualizacje. Unia Europejska powoli zmusza marki do udostępniania części zamiennych do samodzielnych napraw. Wkrótce będziemy mogli więc wymienić baterię czy ekran jak w starych Nokiach.
Skrajnie wysłużonego smartfona, z którym nic więcej nie da się zrobić, należy zawieźć do PSZOK-u lub wyrzucić do czerwonego kontenera na elektrośmieci. Ewentualnie można go przetrzymać i kiedyś oddać do szeroko rozumianych muzeów sprzętu i technologii (kiedyś nawet działało w Polsce stacjonarne Muzeum Komórek) lub odsprzedać zbieraczom gadżetów retro.






