Ludzie używający telefonów komórkowych
Twój telefon może okazać się przestarzały Fot. Unsplash.com / @camstejim

Cyfrowa rewolucja w mBanku nabiera tempa i może zmusić cię do niespodziewanych wydatków. Jeśli twój smartfon pamięta jeszcze czasy sprzed kilku lat, wkrótce możesz stracić dostęp do najważniejszych nowości w swojej bankowości mobilnej.

REKLAMA

Cyfrowy świat pędzi do przodu, a banki muszą dotrzymywać mu kroku, nawet jeśli oznacza to zostawienie w tyle starszych urządzeń. mBank właśnie ogłosił, że posiadacze sędziwszych smartfonów wkrótce pożegnają się z najnowszą wersją swojej aplikacji. Zmiany są nieuchronne i mają uderzyć w konkretne grupy użytkowników, dla których jedynym ratunkiem może okazać się zakup nowszego sprzętu.

mBank kończy z aktualizacjami. Sprawdź wersję systemu w swoim telefonie

Według komunikatu mBanku, na przełomie maja i czerwca tego roku, bank planuje wstrzymać aktualizacje swojej aplikacji na urządzeniach z systemami, które uznano za zbyt mało bezpieczne. Na czarnej liście znalazły się telefony pracujące na Androidzie 9 oraz – co może zaskoczyć wielu użytkowników Apple – iOS 16 i 17. To spora zmiana, biorąc pod uwagę, że systemy spod znaku nadgryzionego jabłka zazwyczaj cieszyły się dłuższym wsparciem.

Jeśli chcesz nadal otrzymywać najnowsze funkcje aplikacji mobilnej mBanku, a także korzystać z mBank Tokena czy mBank Junior, musisz zadbać o to, by twój system operacyjny został podciągnięty do wyższej wersji. Nowe minimum to Android 10 lub iOS 18.0. Dla wielu właścicieli starszych modeli smartfonów, które nie oferują już możliwości aktualizacji do tak wysokich wersji, oznacza to twarde lądowanie w rzeczywistości, w której ich sprzęt staje się technologicznie przestarzały.

Dlaczego aktualizacje są kluczowe?

Odpowiedź jest zawsze ta sama i bardzo konkretna: chodzi o twoje bezpieczeństwo. Starsze systemy operacyjne z czasem stają się dziurawe jak szwajcarski ser – przestają otrzymywać łatki bezpieczeństwa od producentów (Google czy Apple), co staje się idealną okazją dla hakerów. Bank, chcąc chronić twoje pieniądze i dane wrażliwe, nie może pozwolić sobie na wspieranie oprogramowania, które można łatwo złamać.

Warto jednak zaznaczyć, że po zmianie na przełomie maja i czerwca aplikacja mBanku nie zniknie z twojego telefonu w sekundę. Nadal będziesz mieć możliwość korzystania z obecnej wersji oraz jej ponownej instalacji, ale tylko do czasu, gdy wymogi bezpieczeństwa na to pozwolą. To jednak rozwiązanie "na chwilę" – brak aktualizacji oznacza brak dostępu do nowych metod autoryzacji czy ulepszonych zabezpieczeń, co w bankowości mobilnej jest prostą drogą do kłopotów.

Wymiana telefonu czy aktualizacja? Co muszą zrobić klienci mBanku?

Jeśli otrzymałeś komunikat od banku, pierwszym krokiem powinno być wejście w ustawienia telefonu i sprawdzenie dostępnych aktualizacji oprogramowania. Czasami wystarczy kilka kliknięć, by odmłodzić system i spać spokojnie. Problem pojawia się w sytuacji, gdy producent twojego urządzenia uznał je za zbyt stare i nie oferuje już nowszych wersji systemu. Wtedy mBank mówi wprost: wymień urządzenie na nowsze.

Aplikacja mobilna to dziś nie tylko podgląd stanu konta, ale potężne narzędzie bezpieczeństwa. Dzięki niej możesz korzystać z mobilnego potwierdzania tożsamości pracownika banku (gdy dzwoni do ciebie ktoś, kto podaje się za konsultanta) czy logować się do serwisu transakcyjnego z urządzeń, których wcześniej nie oznaczyłeś jako zaufane. Bez najnowszej wersji aplikacji te funkcje mogą przestać działać lub stracić na skuteczności, a to wystawia twoje oszczędności na celownik oszustów.