Kłótnia w Sejmie. Morawiecki, Czarnek i Trela w akcji. "Widać kto pływa bez majtek".
Kłótnia w Sejmie. Morawiecki, Czarnek i Trela w akcji. "Widać kto pływa bez majtek". fot. naTemat

To nie była spokojna debata nad sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok. Z sejmowej mównicy padały określenia o "dewastacji finansów publicznych", "politycznym dziadostwie" i "wyjątkowych kłamcach". Znalazło się nawet miejsce dla rosyjskiej rakiety Ch-101, która spadła na Lubelszczyźnie. Nie w 2025 roku, a nad ranem 30 lipca 2026. Najmocniej starli się Morawiecki, Czarnek i Trela.

REKLAMA

Sejmowa dyskusja o wykonaniu budżetu za 2025 rok szybko zamieniła się w brutalne starcie polityczne. Mateusz Morawiecki z klubu Rozwój Plus oraz Przemysław Czarnek z PiS – od kilku tygodni polityczni wrogowie – oskarżyli rząd Donalda Tuska o niszczenie finansów państwa, problemy NFZ oraz brak przygotowania na sytuacje kryzysowe.

Tomasz Trela z Nowej Lewicy ostro kontrował, przypominając rekordową inflację z czasów rządu PiS i wskazując na pieniądze przeznaczone na obronność, samorządy oraz programy społeczne. Przy rozmowie o budżecie nie zabrakło tematu rosyjskiej rakiety Ch-101, która uderzyła na Lubelszczyźnie.

Morawiecki: To wandalizm finansowy

Najostrzejsze wystąpienie należało do Mateusza Morawieckiego. Były premier przekonywał, że wykonanie budżetu za 2025 rok nie może być nazwane zwykłą porażką.

– To jest po prostu dewastacja finansów publicznych. To jest wandalizm polityczny i wandalizm finansowy w czystej postaci – mówił.

Morawiecki wyliczał niedobory w najważniejszych kategoriach dochodów państwa. Według przedstawionych przez niego danych zabrakło 28 mld zł z podatku VAT, ponad 7 mld zł z CIT, ponad 5 mld zł z akcyzy oraz około 2,8 mld zł z PIT. Polityk stwierdził jednocześnie, że rząd nie realizuje nowych wielkich projektów, a inwestycje rozpoczęte za czasów Zjednoczonej Prawicy są ograniczane, opóźniane albo porzucane.

Były premier przekonywał także, że wzrost zadłużenia pozbawia państwo możliwości skutecznego działania w razie kolejnego kryzysu. Posłużył się przy tym wyjątkowo barwnym porównaniem.

– Wam nie można by powierzyć paczki zapałek, bo połowę zapałek byście ukradli, połowę zmarnowali, a resztę pożyczyli, żeby pokazać, że coś jeszcze jest w pudełku – grzmiał z mównicy.

Morawiecki twierdził, że konsekwencje polityki rządu już odczuwają pacjenci, samorządy oraz przedsiębiorcy. Wskazywał na przesuwanie zabiegów i operacji, ograniczanie limitów świadczeń oraz brak nowych inwestycji w gminach i powiatach. Jego zdaniem problemy mogą być widoczne dopiero za kilka lat, ponieważ skutki decyzji gospodarczych pojawiają się z opóźnieniem.

Wystąpienie zakończył parafrazą słów przypisywanych Ronaldowi Reaganowi.

– Recesja jest wtedy, kiedy sąsiad traci pracę. Depresja jest wtedy, kiedy ty tracisz pracę, a uzdrowienie gospodarcze będzie wtedy, kiedy Donald Tusk straci pracę – powiedział.

Czarnek uderza w NFZ

Podobną diagnozę przedstawił Przemysław Czarnek. Polityk powoływał się na wypowiedzi przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli i przekonywał, że deficyt budżetowy ma charakter strukturalny. Jego zdaniem może to zagrozić finansowaniu świadczeń zdrowotnych i społecznych, a także ograniczyć zdolność państwa do reagowania w sytuacjach kryzysowych.

Czarnek dużo miejsca poświęcił sytuacji w ochronie zdrowia. Przekonywał, że pacjenci są usuwani z kolejek na rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, gastroskopię czy kolonoskopię, a terminy badań przekładane są nawet o kilkanaście miesięcy.

Jako przykład podał rezonans magnetyczny w Puławach. Według niego urządzenie, które wcześniej wykonywało około 900 badań miesięcznie, obecnie wykonuje ich około 100. Czarnek podkreślał, że sprzęt został zakupiony ze środków Funduszu Sprawiedliwości, ale NFZ nie ma pieniędzy na finansowanie odpowiedniej liczby badań.

– To państwo zdziadziało całkowicie. To państwo wykazuje się dziadostwem na każdym kroku – stwierdził.

Poseł połączył debatę budżetową z nocnym incydentem w województwie lubelskim. Zarzucił władzom, że przez kilka godzin mieszkańcy nie otrzymali jasnej informacji o obiekcie, który miał pojawić się w polskiej przestrzeni powietrznej i eksplodować w pobliżu zabudowań. Jego zdaniem był to kolejny dowód na brak przygotowania administracji do reagowania na zagrożenia.

Trela odpowiada: Przypomnijcie sobie inflację

Tomasz Trela rozpoczął odpowiedź od bezpośredniego ataku na Morawieckiego i Czarnka. Zarzucił im manipulowanie danymi oraz próbę zbudowania nowej narracji o okresie rządów PiS.

Przypomniał, że w lutym 2023 roku inflacja w Polsce wynosiła 18,5 proc., a premierem był wówczas Mateusz Morawiecki. Odpowiadając Czarnkowi na zarzuty dotyczące incydentu w Lubelskiem, nawiązał natomiast do rosyjskiej rakiety, której szczątki odnaleziono pod Bydgoszczą kilka miesięcy po tym, jak przekroczyła polską granicę.

– Ekipa Prawa i Sprawiedliwości, która jest odpowiedzialna za historycznie wysoką inflację, przychodzi dzisiaj i mówi, że za jej czasów inflacja spadała. Wyjątkowi kłamcy – mówił Trela.

Poseł przekonywał, że budżet za 2025 rok został oparty na czterech filarach: bezpieczeństwie, rozwoju, wsparciu społecznym oraz pomocy obywatelom. Wskazywał, że na obronność przeznaczono blisko 170 mld zł, a Polska należy do państw NATO wydających największą część swojego PKB na bezpieczeństwo.

Trela podkreślał również znaczenie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Według niego do Polski trafiło już ponad 100 mld zł przeznaczonych między innymi na inwestycje, rozwój oraz zakup sprzętu medycznego. Przekonywał, że pieniądze te przez wiele miesięcy były blokowane w okresie rządów PiS, a ich uruchomienie było zasługą koalicji 15 października.

Samorządy, renta wdowia i mieszkania

Odpowiadając na zarzuty o brak wsparcia dla gmin i powiatów, Trela wskazał na reformę finansowania jednostek samorządu terytorialnego. Jak mówił, od początku 2025 roku samorządy otrzymują dodatkowo 25 mld zł, a w ciągu dekady reforma ma przynieść im łącznie około 300 mld zł.

Poseł przypominał także, że rząd utrzymał 800 plus oraz trzynaste i czternaste emerytury. Wśród nowych działań wymienił program Aktywny Rodzic i rentę wdowią. Podkreślał, że tylko w 2025 roku na pierwszy z tych programów wydano ponad 6 mld zł, a na rentę wdowią blisko 4 mld zł.

Trela odrzucił również zarzuty dotyczące zastoju inwestycyjnego. Wskazywał między innymi na środki przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe i przekonywał, że rząd nie tylko finansuje nowe lokale, ale także regularnie oddaje je do użytku.

– Nasz budżet to budżet odpowiedzialności, rozwoju, bezpieczeństwa, szacunku i wsparcia dla drugiego człowieka – podsumował.