
Kiedyś nasze babcie przygotowywały z tego niepozornego owocu najróżniejsze konfitury, soki czy nalewki. Później trochę o nim zapomnieliśmy, a szkoda, ponieważ aronia – bo właśnie o niej mowa – to jeden z najlepszych "superfoods", jakie możemy sobie zafundować prosto z ogródka.
W ostatnich latach popularne stało się pojęcie "superfood". Pod tą nazwą kryją się w pełni naturalne produkty, które oferują całą gamę witamin, minerałów oraz antyoksydantów, a ich regularne spożywanie wpływa bardzo korzystnie na człowieka. Na fali tego trendu rzuciliśmy się na sklepowe półki w poszukiwaniu nasion chia, jagód goji czy awokado (choć nie każdy wie, jak wybierać awokado, by być eko). Jak się jednak okazuje, jeszcze w czasach PRL nasze babcie doskonale znały i wykorzystywały już produkt, który bije na głowę wiele zagranicznych nowości.
Aronia znana jest już od wielu lat w polskich domach
Krzewy aronii pochodzą z Ameryki Północnej, a do Europy trafiły w XVII wieku. Obecnie wyróżniamy trzy podstawowe gatunki tej rośliny: aronię czarną, czerwoną i śliwolistną. W naszym kraju największe znaczenie zyskała odmiana czarna, która rośnie na krzewach osiągających od 2 do 3 metrów wysokości. Rodzi ona ciemne, dość cierpkie owoce, których smak zna chyba każdy Polak.
Dawniej w naszym kraju bardzo popularne były domowe wyroby z aronii, takie jak chociażby nalewki – w spiżarniach stawiano je obok innych klasyków, bo pyszne nalewki, czyli od pigwówki po tatarakówkę, robiono wtedy w niemal każdym domu. Poza tym same owoce są niskokaloryczne, a przy tym bogate w witaminy i minerały. Rozwój nauki pozwolił jednak zbadać ten temat znacznie głębiej.
Dowiedziono, że aronia jest pełna antyoksydantów, czyli przeciwutleniaczy. Są to związki chemiczne, które skutecznie neutralizują w organizmie szkodliwe wolne rodniki tlenowe – choć część naukowców przekonuje, że w pewnych sytuacjach wolne rodniki mogą być dla nas korzystne. Ich nadmiar zwiększa natomiast ryzyko wystąpienia miażdżycy, cukrzycy oraz nowotworów. Głównymi przykładami przeciwutleniaczy występujących w owocach są witamina C, witamina E oraz polifenole.
Zobacz także
Naukowe dowody na prozdrowotne działanie aronii
Kwestią wartości odżywczych aronii zajmuje się współcześnie wielu naukowców. Badaczki Małgorzata Białek, Jarosława Rutkowska oraz Ewelina Hallmann w artykule "Aronia czarnoowocowa (Aronia Melanocarpa) jako potencjalny składnik żywności funkcjonalnej" dokładnie przeanalizowały jej właściwości. Wskazują one m.in., że aronia czarna jest jednym z najbogatszych znanych nam źródeł polifenoli. W 100 gramach owoców znajduje się bowiem aż 2080 mg tych związków. Dla porównania, na drugim miejscu za nią usytuowano czarną porzeczkę, która zawiera 560 mg polifenoli, więc widzimy, jak spora jest przepaść.
Autorki podsumowały szereg badań, które wskazują na konkretne obszary, w jakich aronia wspiera organizm człowieka:
Krajowe zbiory i proste zastosowanie w kuchni
Nie trzeba od razu sięgać po egzotyczne i drogie produkty, aby urozmaicić dietę o prawdziwą bombę witaminową – równie dobrze sprawdzą się inne polskie superfoods. Co ciekawe, jak informuje Krajowe Zrzeszenie Plantatorów Aronii "Aronia Polska", to właśnie w Polsce znajdują się największe na świecie uprawy aronii czarnoowocowej. Zbieramy u nas od 40 do 50 tys. ton tych owoców rocznie.
Aronia daje też spore możliwości w domowej kuchni. Nie bez powodu mówi się, że sok z aronii to eliksir młodości, który sprawdzi się w sezonie jesienno-zimowym. W domowych warunkach można łatwo przygotować z niej ponadto dżemy, konfitury czy galaretki. Owoce nadają się również do suszenia, dzięki czemu można dodawać je do rozgrzewających herbat.






