Ukraina, Rosja, Polska, wojna, prowokacja
Ukraińcy ujawniają, co Rosjanie robią z ich dronami. Pojawiła się wzmianka o Polsce. Fot. shutterstock

O tym, że Rosjanie szykują prowokacje na cele w Europie, mówi się już od pewnego czasu. Teraz doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego zdradził nowe informacje. Wspomniał przy tym o Polsce. "Mogę powiedzieć wam z pewnością, że wrogowie zbierają nasze drony, naprawiają je i przygotowują je do przyszłych prowokacji" – przekazał Serhij Beskriestnow.

REKLAMA

Serhij Beskriestnow (znany też jako "Flesz"), w swojej nowej publikacji na platformie Telegram, wrzucił ujęcia, które miały przedstawiać – według niego – nowy "rodzaj" rosyjskich dronów.

Rosjanie szykują się do ataku? Ostrzeżenie doradcy Zełenskiego

Przypomnijmy, że niedawno na łamach jednego z największych ukraińskich serwisów wojskowych – Militarnyj ukazała się analiza, która obrazowała nowe maszyny Rosjan, do złudzenia przypominające konstrukcje ukraińskie. Redakcja wówczas zwróciła uwagę na hipotezę, że Moskwa może przygotowywać się w ten sposób do akcji pod fałszywą flagą.

Teraz te wieści potwierdził sam Serhij "Flesz" Beskriestnow. Przyznał, że "naiwnie byłoby oczekiwać, że Rosjanie do celowych prowokacji użyją własnych dronów".

"Dziennikarze serwisu Militarnyj opublikowali artykuł, według którego wśród wykorzystuje nasze drony do swoich zadań. Mogę powiedzieć wam z pewnością, że wrogowie zbierają nasze drony, naprawiają je i przygotowują je do przyszłych prowokacji" – zdradził ekspert.

"Czy naprawdę ktoś myśli, że tajemnicze drony nad Europą to były (i będą) Supercamy i Orlany (nazwy rosyjskich dronów – przyp. red.) z gwiazdami na skrzydłach? To bardzo ważne, aby społeczność światowa zrozumiała to wszystko. Tak właśnie wygląda nowoczesna wojna hybrydowa" – napisał Beskriestnow.

Analitycy z serwisu Militarnyj oraz "Flesz" przypomnieli przy okazji ostatnią wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Szef MON mówił, jakie plany może mieć Rosja wobec Polski

Szef MON zabrał głos po obradach Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. Na posiedzeniu mowa była m.in. o prowokacji, jaką może szykować Moskwa w najbliższym czasie. Jak ona miałaby wyglądać? Nad Polską albo innymi krajami wschodniej flanki Sojuszu Północno-Atlantyckiego może się pojawić rój bezzałogowców – zwrócił uwagę Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej. Oznaczenia tych obiektów miałyby wskazywać na to, że należą do ukraińskiego wojska.

Mieliśmy prowokacje z użyciem dronów, więc widzieliśmy, do czego jest Federacja Rosyjska zdolna, dlatego nasza czujność i informacja, że takie działania mogą się pojawić, jest ważnym elementem – mówił szef MON.

Dodał, że zagrożone taką operacją mogą być Polska, kraje bałtyckie, Finlandia czy Rumunia. I nadmienił, że wojsko, straż graniczna, policja, służby specjalne i sojusznicy na wschodnim flance NATO wiedzą o tym i współpracują w tym temacie.

Wicepremier ostrzegł też przed "rosyjską propagandą". – Nie poradzimy sobie, jak ta rosyjska propaganda będzie powielana przez Polaków, przez nas samych. To wtedy rodzi się ogromne niebezpieczeństwo i wszystkich uczulam w kwestii weryfikacji źródeł – zaapelował na koniec.