Jerzy Owsiak, Pol'and'Rock, Jan Paweł II
Politycy zwracają się do Owsiaka po nagraniu z Pol'and'Rock Festivalu Fot. shutterstock // Fot. FB / Maciek Ścibła

Po sieci krąży nagranie, na którym uczestnicy Pol'and'Rock Festival śpiewają "Barkę" i tańczą z wizerunkiem Jana Pawła II. W komentarzach rozpętała się burza. Aż do akcji wkroczyli politycy, którzy zarzucają, że to profanacja.

REKLAMA

1 sierpnia zakończyła się 32. edycja Pol'and'Rock Festival. To był bardzo intensywny i ciekawy weekend dla woodstockowiczów. Zapowiadał go zresztą bogaty line-up. Po zakończeniu w internecie zaczęły pojawiać się różne relacje. Popularność zdobył materiał wideo, na którym widać, jak uczestnicy festiwalu niosą obraz z podobizną Jana Pawła II. W tle słychać słowa "Barki", ulubionej pieśni polskiego papieża, choć w zupełnie innym rytmie niż tym znanym z kościołów.

Profanacja na Pol'and'Rock Festival? Politycy oburzeni

Jednym bardzo się to spodobało, a inni zareagowali z oburzeniem. Do tego drugiego grona zaliczali się przede wszystkim politycy. Między innymi Michał Woś z PiS. "Profanacja świętego Jana Pawła II na festiwalu Owsiaka. Dno dna. Jest pan dumny, panie Owsiak?" – napisał polityk na Facebooku pod kadrem z jednego z koncertów na Pol'and'Rock.

Nagranie z ludźmi tańczącymi obok wizerunku Jana Pawła II opublikowała także Izabela Kloc. "Granice zostały przekroczone. Za profanację św. Jana Pawła II osoby odpowiedzialne powinny ponieść konsekwencje i jak najszybciej przeprosić. Nie ma naszej zgody na deptanie autorytetów i wartości ważnych dla milionów Polaków" – stwierdziła była posłanka PiS. To nie pierwszy raz, gdy losy papieskich podobizn budzą emocje – głośno było choćby wtedy, gdy mural z Janem Pawłem II we Wrocławiu oblany farbą trafił na czołówki mediów.

Sytuację z Pol'and'Rock Festival skomentował Tomasz Terlikowski. Dziennikarz próbował ostudzić emocje prawicy i przyznał, że jego zdaniem nie ma na wspomnianym nagraniu nic złego. "No, bez żartów. Filmik, który prezentowany przez część polityków i liderów opinii nie jest dowodem na profanację. To, że wizerunek Jana Pawła II jest na festiwalu rockowym, że ktoś nim potrząsa, to nie jest profanacja" – stwierdził.

Terlikowski: "Róbcie więcej takich zadym"

Jednocześnie w tej samej publikacji katolicki dziennikarz zwrócił się do osób, którym tak zależy na docieraniu z religią do młodych. "Jak naprawdę chcecie, żeby Jan Paweł II, który był z młodzieżą i umiał z nią rozmawiać, stał się dla nich już tylko symbolem obciachu, drętwej dewocji i histerii wokół każdego wykorzystania jego wizerunku, to róbcie więcej takich zadym" – podsumował.

W sekcji komentarzy, zarówno pod wideo z wizerunkiem papieża oraz pod postem Terlikowskiego pojawiło się mnóstwo wiadomości. Jedni twierdzą, że to obraza uczuć religijnych i pamięci o papieżu. Inni wytykają irracjonalność żądań polityków, którzy chcą ukarania uczestników festiwalu. A jeszcze inni zarzucają próbę rozkręcenia "afery" przez niechęć do Jurka Owsiaka, podobnie zresztą jak w styczniu każdego roku, gdy część Polski nienawidzi WOŚP.

Pod postem Terlikowskiego jest jednak sporo komentarzy, że to właśnie stanowisko dziennikarza stało się w tym całym zamieszaniu głosem rozsądku.