
Pracownicy wchodzą na bardzo cienki lód, biorąc "jednodniowe L4" na piątek lub poniedziałek. Tak zwane mostkowanie weekendów, które stało się sprytnym sposobem na przedłużenie odpoczynku, urosło do tak powszechnego trendu, że firmy i ZUS postanowiły wytoczyć ciężkie działa.
Dane dobitnie pokazują, że jednodniowe L4 w pracy bardzo często nie są dziełem przypadku. Ponad 44 proc. wszystkich tego typu nieobecności w polskich firmach przypada właśnie na piątki (23,6 proc.) i poniedziałki (20,5 proc.). Dla porównania, w środku tygodnia odsetek ten wynosi od 15 proc. (czwartki) do 16,3 proc. (wtorki). Soboty i niedziele to zaledwie 4,4 proc. takich e-ZLA.
Takie dane płyną z raportu "Barometr absencji chorobowej w Polsce w 2025 roku" opracowanego przez firmę doradczą Conperio. Według danych, które posiada także ZUS, ten wzorzec wyraźnie wskazuje, że znaczna część krótkich L4 to próba sztucznego wydłużania weekendu, a nie efekt nagłych problemów zdrowotnych pracowników.
Polacy "chorują" tuż przed weekendem i zaraz po nim
Co więcej, to zjawisko to rośnie. Między 2023 a 2025 rokiem odsetek jednodniowych zwolnień lekarskich na poniedziałek i piątek wzrósł z 37,9 do 44,1 proc. Jednocześnie mniej jest L4 branych w weekendy. Kalendarz zresztą kusi – w naTemat.pl opisywaliśmy już, jak wypadają długie weekendy i święta w 2026 roku.
Pracodawcy oraz ZUS są tego najwyraźniej świadomi, ponieważ coraz częściej rezygnują z dotychczasowego, czyli losowego sprawdzania pracowników. Zamiast tego wdrażane są zaawansowane systemy i aplikacje analityczne, które wykrywają takie schematy działań. Pomagają w tym nowe zmiany w L4 – kontroler ZUS może zapukać do drzwi naszego domu i sprawdzić, czy "pacjent" leży w łóżku, czy może jednak pakuje walizkę na wyjazd. W praktyce ZUS nasyła masowe kontrole na Polaków.
Co więcej, jakiś czas temu powstała aplikacja do kontroli pracowników na L4. Dostępne na rynku systemy automatycznie flagują osoby, u których nieobecności wykazują cykliczność (np. powtarzające się zwolnienia przed długimi weekendami, świętami czy poniedziałkami). Na podstawie twardych danych generowana jest lista pracowników do natychmiastowej weryfikacji.
Conperio przedstawiło też własną analizę dotyczącą niewłaściwego wykorzystywania zwolnień lekarskich. Jak się okazało, ponad jedna trzecia kontroli przeprowadzonych w 2025 roku ujawniła nieprawidłowości – od remontów i koszenia trawnika, po pracę na czarno czy wyjazdy wypoczynkowe. Opracowanie powstało na podstawie 33 300 kontroli.
Zmiany w przepisach i poważne konsekwencje
Narzędzia kontrolne zostały dodatkowo wzmocnione przez nowelizację przepisów, które ujednoliciły zasady prowadzenia kontroli przez ZUS oraz pracodawców (szczególnie tych zatrudniających powyżej 20 osób). Doprecyzowano pojęcie pracy zarobkowej i aktywności niezgodnej z celem zwolnienia.
Czym grozi przyłapanie na fikcyjnym L4?
O ile nagła infekcja w poniedziałkowy poranek jest rzeczą naturalną, o tyle regularne "chorowanie" tuż po weekendzie albo dzień przed nim stało się dla kontrolerów sygnałem alarmowym. Dziś każda taka absencja może skończyć się niezapowiedzianą wizytą kontrolera w domu i poważnymi konsekwencjami w miejscu pracy.
