
Na ulicach Otwocka ktoś porozwieszał bannery z wizerunkiem premiera Izraela Benjamina Netanjahu w nazistowskim mundurze. To nie przeszło bez echa po interwencji jednej z organizacji. Miasto już zareagowało i plakaty zdjęto.
W ostatnich dniach w Otwocku na Mazowszu pojawiły się plakaty z wizerunkiem Benjamina Netanjahu. Premier Izraela został na nich przedstawiony w mundurze nawiązującym do symboliki nazistowskiej, w którym swastykę zastąpiono opaską z gwiazdą Dawida.
Obraźliwe plakaty z Netanjahu w Otwocku
Na plakatach umieszczono również niemieckie słowo "Übermenschen" ("Nadludzie") oraz polskojęzyczne hasło o treści: "Izrael dokonuje ludobójstwa w Palestynie. Zbrodni przewodzi Benjamin Netanjahu". Na ten moment nieznane są jeszcze personalia osób odpowiedzialnych za rozwieszenie tych materiałów w mieście. To nie pierwszy przypadek zestawienia w Polsce symboli III Rzeszy z symbolami państwa żydowskiego – kilka miesięcy wcześniej poseł Konfederacji Konrad Berkowicz w Sejmie ze swastyką na fladze Izraela zafundował Polsce międzynarodowy skandal.
W sprawie interweniowało Stowarzyszenie Współpracy Kulturalnej Polsko-Izrael im. Aleksa Dancyga. Przedstawiciele organizacji skierowali pismo do władz Otwocka.
"Nie zwracamy się do Państwa dlatego, że plakaty krytykują premiera Izraela. W demokratycznym państwie każda polityka – także polityka rządu Izraela – może i powinna podlegać publicznej ocenie oraz krytyce. Nasz sprzeciw budzi jednak sposób, w jaki ta krytyka została wyrażona. Wykorzystywanie symboliki nazistowskiej oraz zastępowanie swastyki gwiazdą Dawida przekracza granice uczciwej debaty politycznej" – zwrócił uwagę szef stowarzyszenia Zvi Henryk Kelner.
I przypomniał, że "niemiecka okupacja doprowadziła do zagłady niemal całej społeczności żydowskiej Otwocka". Świadectwem tamtych wydarzeń pozostaje otwocka Zofiówka – historia dawnego szpitala psychiatrycznego dla Żydów, który w 1941 roku znalazł się w granicach utworzonego przez Niemców getta. "Otwock od lat pielęgnuje pamięć o swoich żydowskich mieszkańcach. Wierzymy, że pamięć ta oznacza również odpowiedzialność za sposób, w jaki wykorzystywane są symbole związane z historią Zagłady we współczesnej przestrzeni publicznej" – dodał.
Zobacz także
Co na to władze miasta?
Przedstawiciele władz miasta przekazali "Rzeczpospolitej", że "niezwłocznie podjęło działania w dniu pojawienia się obraźliwych plakatów, a odpowiednie służby podjęły czynności w zakresie swoich właściwości tj. usunęły przedmiotowe materiały". "Został również zabezpieczony zapis monitoringu z dnia zdarzenia. Należy podkreślić, że miasto Otwock nie wyrażało i stanowczo nie wyraża zgody na ekspozycję tego typu materiałów na ogólnodostępnych słupach reklamowych" – zaznaczono w komentarzu od działu prasowego.
Choć Izrael zatwierdził zawieszenie broni z Hamasem i porozumienie weszło w życie, to w ostatnim czasie i tak zginęło w Strefie Gazy co najmniej 300 dzieci. Takie dane podał w ubiegłym tygodniu UNICEF. Jak przekazano, rodziny są stłoczone obecnie na ok. jednej trzeciej obszaru, często wśród ruin i odpadów. I choć niektórzy mieszkańcy Strefy Gazy wracają do domów, na miejscu zastają tylko gruzy. Dzieci cierpią z powodu ostrego niedożywienia, chorób, braku bezpiecznej wody i uszkodzonych systemów sanitarnych. Rośnie też liczba przedwczesnych porodów i noworodków w stanie krytycznym.
– Dla dzieci w Gazie sprawdzian jest prosty: czy zabijanie ustanie? Czy pomoc dotrze do nich na odpowiednią skalę? Czy szpitale zostaną ponownie otwarte, popłynie woda, a dzieci bezpiecznie wrócą we wrześniu do szkół? – pytał cytowany przez platformę UN News dyrektor UNICEF na Bliski Wschód i Afrykę Północną Edouard Beigbeder. – Zawieszenie broni, podczas którego każdego dnia ginie średnio jedno dziecko, zawodzi dzieci – dodał. O losie najmłodszych ofiar tej wojny pisaliśmy też w MamaDu: 6-latka przez kilka godzin błagała o pomoc, zginęła, gdy karetka była obok.




