
Iran ma zupełnie nowy plan zabójstwa prezydenta USA Donalda Trumpa – donosi "The Wall Street Journal". Dane wywiadowcze w tej sprawie przekazał Amerykanom Izrael. "Jak dotąd miałem chyba trochę szczęścia, ale to może nie potrwać zbyt długo" – skomentował Trump.
Przywódca Stanów Zjednoczonych w 2024 roku cudem przeżył dwa głośne zamachy na swoje życie. W lipcu w pensylwańskim Butler Thomas Matthew Crooks postrzelił go w ucho, a we wrześniu na Florydzie w porę ujęto uzbrojonego Ryana Wesleya Routha. Teraz zagrożenie przybiera zupełnie inny wymiar.
Izrael przekazuje tajne raporty. Złowrogi plan Teheranu
Dziennikarze "The Wall Street Journal", powołując się na swoich informatorów, donoszą o ustaleniach izraelskich służb. Wywiad zdobył dowody na przygotowywanie przez Iran nowego zamachu. Udostępnione Amerykanom dokumenty mają wprost wskazywać na chęć zabicia Donalda Trumpa.
To bezpośrednie pokłosie i zaognienie trwającej wojny z Iranem. Dziennik podaje, że dyplomaci nie chcą komentować publicznie sprawy. Ambasada Izraela w USA oraz irańska misja przy ONZ odmówiły redakcji jakiegokolwiek komentarza. Milczy również Biały Dom. Biura prasowe w odpowiedzi na pytania odesłały reporterów do ostatnich wypowiedzi samego prezydenta.
"Chcą zlikwidować przywódcę". Dlaczego Trump jest na celowniku?
Amerykańscy dziennikarze przypominają, że Iran publicznie odgraża się amerykańskiemu politykowi już od wielu lat. Chęć rewanżu sięga jeszcze pierwszej kadencji. Z jego rozkazu zginął wtedy generał Kasem Sulejmani, czyli czołowa postać Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Irańczycy pragną krwawej zemsty. W trakcie pogrzebu najwyższego przywódcy Alego Chameneia potężny tłum skandował wezwania do śmierci prezydenta USA i niósł transparent z napisem: "Zabijemy Trumpa".
Sam polityk skomentował narastające pogróżki podczas środowej wizyty w tureckiej Ankarze. "Chcą zlikwidować amerykańskiego przywódcę – mnie" – przyznał prezydent. "Jestem na każdej liście. Widziałem to dziś rano, jestem na absolutnie każdej z ich list. I jak dotąd miałem chyba trochę szczęścia, ale to może nie potrwać zbyt długo" – podsumował.
Zobacz także
Trudne rozmowy z Netanjahu. Konflikt interesów USA i Izraela
Nawet wspólny wróg nie łagodzi tarć w bliskowschodnim sojuszu. Relacje amerykańsko-izraelskie słabną z każdym tygodniem. W czwartek Donald Trump odbył kolejną zdalną rozmowę z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Biuro szefa izraelskiego rządu wypuściło krótki komunikat w tej sprawie.
Poinformowano jedynie, że panowie zgodzili się na dalszą "koordynację między państwami". Trump opowiedział też partnerowi o najnowszych ruchach wojsk USA w rejonie Zatoki Perskiej. Dziennikarze "The Wall Street Journal" nie mają złudzeń – za zamkniętymi drzwiami atmosfera gęstnieje.
Netanjahu naciska na eskalację. Trump szuka wyjścia
Wizje obu polityków w kwestii irańskiego konfliktu skrajnie się od siebie różnią. Netanjahu twardo naciska na nieustanne ataki i realizację celów wojskowych. Trump gorączkowo szuka natomiast wyjścia z batalii.
Rząd w Waszyngtonie obawia się załamania globalnej gospodarki. Analitycy policzyli, ile kosztowała wojna w Iranie, a rachunek opiewa na setki miliardów dolarów. Efektem tej ostrożności było bardzo kruche porozumienie USA z Iranem. "TWSJ" przypomniał, że chociaż tuż po wybuchu wojny Netanjahu i Trump naradzali się niemal każdego wieczoru, to teraz ich relacje nie są już tak silne.






