
Rafał Brzoska po raz kolejny wypowiedział wojnę Mecie. Tym razem do przedsiębiorcy trafił sponsorowany post na Facebooku, w którym fałszywie informowano o jego zatrzymaniu przez policję. Na wpis natrafiły również jego dzieci, które zaniepokojone zapytały ojca: "O co chodzi?". Biznesmen nie krył oburzenia i wywołał do tablicy osoby odpowiedzialne za działalność koncernu w Polsce.
"Tak działa koncern Meta w Polsce – nieustająco tolerując fake newsy na mój i wiele innych publicznych osób temat" – czytamy we wpisie Rafała Brzoski, CEO firmy InPost.
Przedsiębiorca udostępnił zrzut ekranu z aplikacji mobilnej Facebooka, na którym widać fałszywą informację o jego zatrzymaniu przez policję. Post okraszony jest grafiką AI. Widać na niej skutą w kajdanki postać przypominającą biznesmena i policjantów przeszukujących luksusowy dom. Wpis jest sponsorowany, a jego treść brzmi: "Dziś, 14 sierpnia – to jego tragiczny koniec! Cała Polska jest w szoku!".
"O co chodzi, Tato?" – tak na fake news zareagowały dzieci Rafała Brzoski
Przedsiębiorca zrelacjonował reakcję swoich małoletnich dzieci na ten post. Te zaniepokojone przesłały mu wpis i proste pytanie – "o co chodzi, Tato?".
"Jak polskiemu zarządowi tej g*wnianej firmy wydaje się, że nic z tym nie będę robił, mimo pozytywnych wyroków sądu polskiego – to powiem tak – na waszym miejscu szukałbym innej pracy, bo pokazuje to, że jesteście polskimi marionetkami w światowym koncernie" –
Rafał Brzoska przywołał także udział zysków z "fake newsów i fake reklam, na które (red. – koncern Meta) naciąga społeczeństwo!". Biznesmen wskazuje, że jest to aż 16 proc. W komentarzu doprecyzował, że źródłem tej informacji jest agencja Reuters.
Przedsiębiorca wskazuje, że osoby decyzyjne w koncernie Meta nie mogą zasłaniać się tym, "że nie wiedzą" o odbywającym się na platformach korporacji procederze. Zwraca uwagę, że mają one wiedzieć o naruszeniach od dwóch lat.
W swoim wpisie przedsiębiorca umieścił także "ku pamięci" nazwiska osób, które według niego "zaprzedały się przestępczej działalności tej firmy w naszym kraju". Biznesmen wymienił w swoim poście nazwiska polskich reprezentantów operacyjnego kierownictwa Mety. "Ambicje zawodowe są ważne – ale twarz ma się tylko jedną!" – zakończył swój wpis Rafał Brzoska.
Konflikt Mety z Rafałem Brzoską trwa od lat. Biznesmen ma ważne powody, by krytykować Facebooka
Szef InPostu rzucał rękawicę firmie Zuckerberga wielokrotnie. Jak podaje INNPoland.pl, w 2024 roku biznesmen rozpoczął kampanię przeciwko Mecie, której cele można określić jako uwrażliwianie na ryzyka związane z materiałami deepfake, kradzieżą wizerunków i głosów znanych osobistości, a nawet uśmiercaniem ich i próbami rujnowania ich reputacji.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Warto dodać, że w spamie na Facebooku można było przeczytać fałszywe informacje o śmierci żony biznesmena, Omeny Mensah, założycielki Omenaa Foundation, a także o tym, że została zaaresztowana i pobita (konta spamerów sugerowały zresztą, że pobita przez Brzoskę). Rodzina przedsiębiorcy jest więc obiektem fałszywych ataków ze strony użytkowników platform Meta od lat, a jego silne emocje mają genezę w skandalicznym i długoterminowym procederze.
"Przychodzi taki moment w życiu każdego z nas, że mówimy DOŚĆ. Mówimy tak z wielu powodów, ale jednym z nich jest powiedzenie DOŚĆ łamaniu prawa, naruszanie norm społecznych i czerpanie korzyści finansowych z oczywistych przestępstw" – pisał wówczas biznesmen na LinkedIn.






