Jacek Kawalec śpiewający piosenkę Budki Suflera
Jacek Kawalec występował z Budką Suflera od 2022 roku. Dlaczego zrezygnował? Screen z Lubelskie info / YouTube

Jacek Kawalec zrezygnował ze śpiewania w Budce Suflera. Aktor i wokalista opublikował emocjonalne oświadczenie, w którym wyjaśnił powody tej decyzji. Wszystko zaczęło się od parodii... Zenka Martyniuka.

REKLAMA

Jacka Kawalca możemy kojarzyć m.in. z występów w serialu "Ranczo" oraz z prowadzenia kultowego programu "Randka w ciemno". Od początku 2022 roku artysta śpiewał też w Budce Suflera. Nie wszyscy fani zespołu byli zadowoleni z jego popisów na scenie, ale jednak koncertował zespołem ponad 4 lata.

Jak Jacek Kawalec został wokalistą Budki Suflera?

Zanim popularny aktor dołączył do formacji, zespół miał na swoim koncie wielu legendarnych frontmanów. Historia grupy rozpoczęła się w 1974 roku. Przez jej szeregi przewinęli się w kolejnych dekadach m.in. Romuald Czystaw, Izabela Trojanowska czy Felicjan Andrzejczak.

O zatrudnieniu nowego muzyka zadecydował przypadek i amatorskie nagranie pokazane członkom zespołu przez zaprzyjaźnionego gitarzystę. Jacek Kawalec został nowym wokalistą Budki Suflera tuż przed 30. Finałem WOŚP.

Krzysztof Cugowski nie przyjął tej zmiany entuzjastycznie. "Budka Suflera zakończyła działalność w 2014 r. Wszystkie działania po tej dacie są smutnym demolowaniem legendy" – skwitował były lider. Spór nie wygasł przez lata, a spór Cugowskiego z Budką Suflera trwa do dziś.

Kawalec odpowiedział wtedy bardzo dyplomatycznie. "Ja panu Krzysztofowi Cugowskiemu życzę wielu sukcesów, na które na pewno go stać" – stwierdził aktor w wywiadzie z portalem Plejada. Dodał, że "nie można ludziom zamykać prawa do tworzenia nowych rzeczy".

Oświadczenie Budki Suflera w sprawie parodii Zenka Martyniuka

Tomasz Zeliszewski, perkusista Budki Suflera, opublikował w niedzielę późnym wieczorem wpis na facebookowym profilu grupy uderzający w Kawalca. Wynika z niego, że podczas nocnej podróży między koncertami w Ustroniu i Gostyniu otrzymał "dziwne informacje" o parodii króla disco polo. W internecie bez problemu to znajdziemy, bo Kawalec robił to już lata temu.

Zeliszewski postanowił się od tego odciąć. "Panie Zenku, nie jestem Pana fanem (zapewne z wzajemnością) i nie bywam na Pańskich koncertach, ale wiem, że ma Pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają Pana i Pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: PRZEPRASZAM" – napisał perkusista.

Zaznaczył przy tym, że na polskim rynku muzycznym jest wystarczająco dużo miejsca dla artystów z różnych gatunków. Życzył też piosenkarzowi "radości z piosenek i niezmąconej pogody ducha".

Jacek Kawalec odchodzi z zespołu. Wspomina o cenzurze

Reakcja wokalista była stanowcza. W poniedziałek wieczorem opublikował własny komunikat na Facebooku. Podkreślił, że "żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego".

QUIZ: divy PRL

logo
Quiz

1 / 15 Kim jest ta aktorka?

Aktor oskarżył kolegę z zespołu o nakręcanie fali hejtu i naruszanie warunków początkowej umowy. Przypomniał, przy rozpoczynaniu współpracy otrzymał zgodę na kontynuowanie własnych projektów solowych. "Swoją drogą zadziwiający refleks, bo filmiki z moją wersją piosenki o oczach zielonych krążą w necie już od ponad pięciu lat" – napisał wzburzony gwiazdor.

"Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych" – stwierdził. W swoim wpisie artysta podziękował całej ekipie technicznej i muzykom za 4,5 roku wspólnej pracy. Zapowiedział jednak gotowość do zagrania zakontraktowanych już koncertów, bo nie chce psuć planów organizatorom i menadżerowi.