
Kto byłby najlepszym premierem, gdyby przyszłoroczne wybory parlamentarne wygrała prawica? Pracownia IBRiS sprawdziła to w najnowszym sondażu. Lider tego sondażu z 26 proc. poparcia zostawia całą resztę daleko w tyle. A gdy zobaczą wynik Przemysława Czarnka, a już tym bardziej Jarosława Kaczyńskiego, będą wściekli na Nowogrodzkiej.
W badaniu IBRiS, którego wyniki jako pierwszy odnotował serwis zero.pl, zadano respondentom następujące pytanie: "Proszę powiedzieć, kto Pana/i zdaniem byłby najlepszym premierem w przypadku wygranej prawicy?". Prawdziwym zwycięzcą tego sondażu okazał się Mateusz Morawiecki. To jego wybrało najwięcej ankietowanych, dokładnie 26,1 proc.
Wyniki nowego sondażu. Kto byłby najlepszym premierem z prawicy?
Drugie miejsce należało do Krzysztofa Bosaka. Jeden z liderów Konfederacji zdobył 16,3 proc. poparcia. Dopiero trzeci był Przemysław Czarnek (z wynikiem 9,4 proc.), którego PiS wybrało na swojego kandydata na premiera. Kolejne miejsca zajęli Grzegorz Braun (7,7 proc.) i Sławomir Mentzen (5,8 proc.). Zaledwie 1 proc. wszystkich badanych wskazało na Jarosława Kaczyńskiego.
W szczegółowej analizie wyników tego nowego sondażu wzięto pod uwagę preferencje polityczne respondentów. I tak wśród osób popierających obecny obóz rządzący aż 60 proc. nie potrafiło wskazać odpowiedniego kandydata. Ci, którzy już kogoś wybrali, to wskazywali najczęściej na Morawieckiego (25,5 proc.). Krzysztof Bosak zdobył tutaj 11,6 proc., Sławomir Mentzen 2,7 proc., a Jarosław Kaczyński 0,1 proc.
Z kolei wśród wyborców opozycji (zaliczono do tej grupy wyborców PiS, Konfederacji, Brauna i Razem) Mateusz Morawiecki też wygrywa z 26,6 proc. "za". Drugi znów jest Bosak (24,1 proc.). Za nim Grzegorz Braun (15,4 proc.) i dopiero za Braunem Przemysław Czarnek (13,9 proc.). Zestawienie zamyka Sławomir Mentzen (9,6 proc.) i Jarosław Kaczyński (1,5 proc.).
Dodajmy, że omawiany sondaż wykonano jeszcze w lipcu (21-22 lipca), a dopiero teraz spłynęły jego wyniki. Badanie przeprowadzono, gdy do wyborów parlamentarnych zostało nieco ponad rok. Na przełomie lipca i sierpnia wszyscy mówili też o rozłamie w PiS, gdy Mateusz Morawiecki nie ugiął się pod groźbami usunięcia z partii. Poszedł razem z 40 innymi politykami do swojego nowego klubu parlamentarnego "Rozwój Plus".
Zobacz także
Sondaż zaufania do polityków. Bosak w górę, a Czarnek spada
Dodajmy, że ostatnio szerokim echem odbiły się też wyniki sondażu zaufania do polityków też przeprowadzone przez agencję badawczą IBRiS. Karol Nawrocki utrzymał pozycję lidera. Choć jego wynik był słabszy (o 3,5 pkt proc.) niż miesiąc wcześniej, to i tak może liczyć na zaufanie 51,3 proc. badanych. Tuż za prezydentem uplasował się Władysław Kosiniak-Kamysz. Liderowi PSL i szefowi MON ufa 42,3 proc. ankietowanych. A podium zamknął Radosław Sikorski, do którego zaufanie zadeklarowało 41,5 proc. badanych.
Tuż za Sikorskim znalazł się Krzysztof Bosak. Pojawiły się głosy, że jest największym wygranym najnowszego rankingu zaufania. Jeden z liderów Konfederacji poprawił swój wynik o 10 pkt proc. i cieszy się zaufaniem 39,9 proc. badanych. Natomiast czerwona lampka powinna zapalić się w partii Jarosława Kaczyńskiego po wyniku Przemysława Czarnka. Politykowi ufa tylko 21,6 proc. badanych i tym samym były minister edukacji zanotował największy spadek w zestawieniu (o 6,4 pkt proc.).
Dodajmy jeszcze, że zaraz po Bosaku miejsce miał Donald Tusk z 35,5 proc. poparcia badanych. Dwa oczka niżej uplasował się Mateusz Morawiecki z 32,3 proc. głosów.




