Przemysław Czarnek
Kaczyński wciąż brnie w Czarnka. Liczby pokazują, że to może być poważny błąd Fot. YouTube.com / pisorgpl

Choć liczby wielokrotnie wskazywały, że Przemysław Czarnek jako kandydat na premiera nie jest oceniany przez Polaków pozytywnie, Jarosław Kaczyński nie wydaje się skory do zmiany strategii. 13 czerwca pojawiło się kolejne badanie, które jasno wskazuje jak ryzykowna jest strategia szefa Prawa i Sprawiedliwości. Potwierdza ono, że szef MEN zmaga się z ogromnym elektoratem negatywnym.

REKLAMA

Sondaż SW Research przeprowadzony dla "Rzeczpospolitej" wskazuje na poważny problem związany z kandydaturą Przemysława Czarnka, z którą będzie musiało zmierzyć się Prawo i Sprawiedliwość. Podobnie jak w innych sondażach dotyczących funkcji premiera, były minister edukacji przez większość społeczeństwa nie jest odbierany jako osoba, która sprawdzi się w roli szefa rządu.

Z badania na 800 osobach powyżej 18. roku życia przeprowadzonego 9 i 10 czerwca wynika, że aż 64,2 proc. badanych ocenia Przemysława Czarnka jako potencjalnego premiera negatywnie. Przeciwną opinię wykazuje zaledwie 18,3 proc. uczestników badania. Niezdecydowanych jest z kolei aż 17,5 proc.

PiS ma problem z potencjalnym kandydatem na premiera

4 czerwca opublikowany został sondaż SW Research na zlecenie Onetu. W nim również oceniano kondycję obecnego kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera, w tym wypadku w porównaniu do Mateusza Morawieckiego. Pytanie, które zostało zadane badanym, brzmiało: "Kto byłby lepszym premierem, jeśli Prawo i Sprawiedliwość powróciłoby do władzy po wyborach w 2027 roku?"

W sondażu SW Research Przemysława Czarnka jako lepszego kandydata wskazało zaledwie 9,3 proc. badanych. Mateusz Morawiecki cieszył się za to znacznie wyższym poziomem zaufania. Jako lepszą propozycję oceniło go aż 21,5 proc. uczestników sondażu.

Obydwaj panowie zmagają się jednak z bardzo licznym elektoratem negatywnym – 49,4 proc. uczestników deklarowało, że ani Mateusz Morawiecki, ani Przemysław Czarnek nie byliby dobrymi premierami. Jednocześnie aż 14 proc. badanych nie miało zdania w tej kwestii, a 5,7 proc. stwierdziło, że obydwaj kandydaci byliby równie dobrymi premierami.

Morawiecki deklasuje Czarnka w rankingach zaufania

Z kolei niedawne badanie IBRiS z 3 czerwca (również na zlecenie Onetu) wskazało, że Przemysław Czarnek zdecydowanie nie może się pochwalić powszechnym zaufaniem społecznym.

Wśród badanych jako postać godna zaufania został wskazany przez zaledwie 26,9 proc. badanych. Mateusz Morawiecki ponownie poradził sobie zdecydowanie lepiej, zajął czwarte miejsce z wynikiem 35,7 proc. Jeśli chodzi o polityków związanych z PiS, niezmiennie największym zaufaniem cieszy się Karol Nawrocki, którego jako godnego zaufania wskazuje 46,4 proc. badanych.

Dalsza część artykułu poniżej.

Poziom zaufania do Mateusza Morawieckiego znacząco przekracza więc sondażowe wyniki partii, która według portalu ewybory.eu w ramach średnich sondażowych może liczyć na 25,1 proc. poparcia (stan na 13 czerwca 2026 roku). Jednocześnie pozytywna percepcja społeczna Przemysława Czarnka jako premiera plasuje się poniżej poziomu poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, zarówno w kontekście badania, które ukazało się 4 czerwca, jak i tego opublikowanego 13 czerwca.

Choć sondaże wielokrotnie wskazywały na lepszą ocenę Mateusza Morawieckiego przez społeczeństwo, Jarosław Kaczyński nie wydaje się skory do podmiany kandydatów. Ostatnio, 8 czerwca, w wywiadzie z WP wyjaśnił, dlaczego postawił na Przemysława Czarnka. Prezes określił obecnego kandydata jako "bardziej wiarygodnego", jako osobę z "łatwością w nawiązywaniu relacji z ludźmi", a także skuteczną w rozmowach z elektoratem konserwatywnym z mniejszych miejscowości.