Donald Tusk i Wołodymyr Zełenski
Donald Tusk zwrócił się do Plski w Dzień Niepodległości Ukrainy Fot. Shutterstock

W Dniu Niepodległości Ukrainy Donald Tusk przypomniał o wspólnej historii obu narodów i podkreślił, że Polska doskonale wie, jaką cenę można zapłacić za wolność. "Naród Polski jest dziś (...) całym sercem z walczącym Narodem Ukraińskim" – napisał premier w dobie napiętych relacji polsko-ukraińskich. W podobnym tonie zwrócił się do Ukraińców szef MSZ Radosław Sikorski, a na jego słowa odpowiedział już ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.

REKLAMA

24 sierpnia Ukraina obchodzi Dzień Niepodległości. Święto przypada w rocznicę uchwalenia przez Radę Najwyższą Ukraińskiej SRR Deklaracji Niepodległości Ukrainy 24 sierpnia 1991 roku. Tegoroczne obchody mają szczególne znaczenie, ponieważ mija 35 lat od odzyskania przez Ukrainę niepodległości. Z tej okazji prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym. Warto też przypomnieć, że od 2022 roku Ukraina broni swojej niepodległości w wojnie z Rosją.

Donald Tusk zwrócił się do Ukraińców. "Całym sercem z walczącym Narodem Ukraińskim"

W 35. Dzień Niepodległości Ukrainy głos zabrał Donald Tusk. Premier nawiązał do polskich doświadczeń związanych z walką o niepodległość i przypomniał o znaczeniu hasła, które od pokoleń łączy historię obu narodów. "My, Polacy, wiemy, co znaczy płacić najwyższą cenę za niepodległość. Wiemy, co znaczą słowa 'Za wolność waszą i naszą'. I dlatego Naród Polski jest dziś, w Dniu Niepodległości Ukrainy, całym sercem z walczącym Narodem Ukraińskim" – napisał Donald Tusk.

Tusk to nie jedyny przedstawiciel polskich władz, który w poniedziałek zwrócił się do Ukraińców. Radosław Sikorski zwrócił uwagę na szczególną rolę Polski w historii uznania niepodległości Ukrainy.

"Polska jest dumna z tego, że jako pierwszy kraj na świecie, tego samego dnia co Kanada, uznała niepodległość Ukrainy. Salutuję bohaterom Sił Zbrojnych Ukrainy za tak skuteczne stawienie czoła agresji Putina. Rosyjski imperializm jest zagrożeniem dla całej Europy" – napisał szef polskiego MSZ.

Na jego wpis odpowiedział Andrij Sybiha, ukrański minister spraw zagranicznych. "Dziękuję, drogi @sikorskiradek. Ukraina zawsze będzie pamiętać, że Polska była jednym z pierwszych państw, które uznały naszą przywróconą niepodległość. 35 lat później Ukraińcy nadal bronią naszej niepodległości, a także bezpieczeństwa Europy na polu bitwy. Jesteśmy wdzięczni Polsce za to, że stoi z nami. Razem jesteśmy silniejsi" – odpowiedział ukraiński minister.

Przypomnijmy, że polsko-ukraińskie relacje od kilku miesięcy są napięte. Kontrowersyjna decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" wywołała dyplomatyczny spór pomiędzy Polską a Ukrainą. To pociągnęło falę kolejnych afer wybuchających w relacjach z naszymi wschodnimi sąsiadami, a Karol Nawrocki odebrał orderł prezydentowi Ukrainy. Nad Wisłą obserwujemy również ostatnio wzrost nastrojów antyukraińskich. Doszło już do co najmniej kilku publicznych ataków Polaków na Ukraińców, w tym dzieci.

Dalsza część artykułu poniżej.

Koalicja Chętnych spotkała się w Kijowie. Polskę reprezentuje Radosław Sikorski

W 35. rocznicę odzyskania niepodległości w Kijowie odbywa się spotkanie tzw. Koalicji Chętnych – grupy państw wspierających Ukrainę w wojnie z Rosją. Uczestniczą w nim m.in. nowy premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham, prezydent Francji Emmanuel Macron oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Część przywódców pojawiła się w Kijowie osobiście, inni – jak reprezentujący Polski Radosław Sikorski – uczestniczą w rozmowach zdalnie.

„Trwa spotkanie Koalicji Chętnych, na którym mam zaszczyt reprezentować Donalda Tuska. (...) Cała demokratyczna Europa konsekwentnie stoi przy niepodległej Ukrainie" – napisał szef polskiego MSZ na X.