
Okazuje się, że Barbara Mróz-Gorgoń ma na koncie jeszcze lepszy numer niż raport "Polaków Portret Własny". Była zaangażowana w projekt mający na celu promocję marki Beskidów. Wtedy też odkryła... "Indian Polski".
O tym, że "Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska" jest tragikomiczny, pisała już Ola Gersz w naTemat. "Raport o tym, jak Polacy widzą siebie i swoją ojczyznę jest tak kuriozalny, że nie da się go czytać. Ba, trudno nawet na niego patrzeć. 'Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska' sygnowany przez dr hab. Barbarę Mróz-Gorgoń przypomina AI slop najgorszego sortu" – przyznała nasza dziennikarka.
Projekt miał powstać w ramach zadania publicznego "Marka Polska – podstrategia turystyczna" i być dofinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki.
A przynajmniej taka informacja widnieje na jego pierwszej stronie. Po fali krytyki związanej z jego treścią, resort odciął się od kuriozalnego raportu i zaprzeczył, jakoby przekazał na ten cel jakiekolwiek pieniądze z budżetu. To jednak najwidoczniej nie wystarczyło, bo okazało się, że teraz śledczy prześwietlą feralny raport. Afera urosła więc do takich rozmiarów, że autorce wspominanego dokumentu, Barbarze Mróz-Gorgoń nie pozostała już chyba żadna inna opcja, niż podanie się do dymisji i tak też zrobiła.
Mróz-Gorgoń była też zaangażowana w projekt o Beskidach
Teraz zwrócono uwagę na inny projekt, w który zaangażowana była Barbara Mróz-Gorgoń. Mowa o "PMT Beskidy – kompleksowa analiza wizerunku marki i rekomendacje dalszych działań", który realizowany od kwietnia do grudnia 2025 r. Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza".
Jak czytamy, Lokalna Organizacja Turystyczna Beskidy otrzymała na niego dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki w wysokości ponad 167 tys. zł. W grudniu ubiegłego roku. Barbara Mróz-Gorgoń, którą LOT Beskidy zaprosił do współpracy, wzięła udział w konferencji na temat projektu w ratuszu w Bielsku-Białej. Teraz przytoczono jej wypowiedzi z tamtego wydarzenia. O Beskidach mówiła, że to "międzynarodowa marka łagodnych gór Europy: przestrzeni światłoczułości, twórczości i wspólnoty".
Zobacz także
Mróz-Gorgoń odkryła... "Indian Polski"
– Po tych badaniach muszę powiedzieć, że Beskidy stanowią esencję całego naszego narodu. Można tu odnaleźć wszystko, co w innych regionach się przejawia, tu jest taka kapsuła polskości i równocześnie różnorodności – zachwalała Mróz-Gorgoń.
Zwróciła się też do mieszkańców Beskidów i stwierdziła, że łączy ich "coś niesłychanego – taka bardzo mistyczna duchowość, która niekoniecznie musi mieć związek z religią". – To jest zupełnie inny duch, którego wy, ludzie stąd, macie w sobie. Rzecz absolutnie przepiękna, która się przejawia w różnych rzeczach, która sprawia, że tutaj życie naprawdę tętni kulturą. Ta duchowość przejawia się też tym, że jednak jesteście inni i w tym dla mnie zawsze będziecie Indianami Polski – powiedziała. Dziś o jej odkryciu zaczyna mówić cały nasz kraj.




