
Głośno zrobiło się o wizycie dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie. Niektórzy zachodzą w głowę, jaki mógł być cel i przyczyna tej nagłej i niespodziewanej podróży szefa amerykańskiej agencji wywiadowczej. Tymczasem głos zabrał rzecznik Kremla. Dmitrij Pieskow wspomniał o "kontaktach między służbami bezpieczeństwa".
Dyrektor CIA John Ratcliffe złożył niezapowiedzianą wizytę w Moskwie – podał "The Washington Post", powołując się na swoich informatorów, zaznajomionych ze sprawą. Choć amerykańskie władze nie ogłosiły oficjalnie delegacji, ślad po jej podróży zauważono w publicznych danych z radarów lotniczych.
Wojskowy Boeing C-17A Globemaster III wystartował 23 sierpnia z bazy Andrews w stanie Maryland, obsługującej najważniejszych polityków w USA. Następnego dnia rano wylądował w Rydze, a 25 sierpnia o godz. 10.04 czasu moskiewskiego stanął na lotnisku Wnukowo. Ratcliffe spędził w Moskwie około czterech godzin.
Kreml komentuje wizytę szefa CIA. Chodzi o "kontakty między służbami bezpieczeństwa"
Co w tym czasie się tam działo? O czym rozmawiali Amerykanie z Rosjanami? Administracja USA milczy w tym temacie. Rzecznicy CIA, Pentagonu oraz Sił Powietrznych USA odmówili komentarza, a Biały Dom nie odpowiedział na pytania "The Washington Post".
Choć Rosja też zachowuje w powściągliwość, o rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, zapytany przez amerykański dziennik o cel wizyty uchylił nieco rąbka tajemnicy. Pieskow powiedział, że w tej wizycie chodziło o "kontakty między służbami bezpieczeństwa". W rozmowie z rosyjską stacją RTVI dodał jeszcze, że "Władimir Putin nie spotkał się z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffe'em".
Ale co ciekawe, wcześniej tego samego dnia Dmitrij Pieskow miał powiedzieć, że Kreml nic nie wie o obecności amerykańskiego samolotu wojskowego na lotnisku Wnukowo. Rzecznik zaprzeczał również, by w tym tygodniu planowano jakiekolwiek rozmowy z przedstawicielami USA.
Jak zaznacza "The Washington Post", źródła donoszące o tajnej wizycie zastrzegły sobie anonimowość, powołując się na brak upoważnienia do oficjalnego wypowiadania się w tej sprawie.
Zobacz także
Po co szef CIA poleciał do Moskwy? W tle mobilizacja Rosji i wojna z Iranem
Amerykański wywiad zebrał ostatnio informacje o wczesnych przygotowaniach Rosji do mobilizacji w Ukrainie i o planach sprawdzania determinacji NATO. Analitycy pytani przez "WSJ" uważają, że Ratcliffe mógł przekazać Władimirowi Putinowi ostrzeżenie. "To mogło brzmieć: wiemy, co zamierzacie zrobić, i lepiej tego nie róbcie" – powiedziała Beth Sanner, była zastępczyni dyrektora wywiadu narodowego USA.
Sanner wskazuje drugi możliwy wątek: rozejm z Iranem oraz rosyjskie wsparcie dla Teheranu po nowych sankcjach USA. "WSJ" zauważa, że kontakty między wywiadami działają mimo zerwanych relacji politycznych. W marcu 2025 roku Ratcliffe odbył pierwszą rozmowę telefoniczną z Siergiejem Naryszkinem, szefem rosyjskiego wywiadu zagranicznego. Rozmawiali o współpracy w sprawach wspólnego zainteresowania i obiecali utrzymywać regularny kontakt. A Naryszkin jest formalnym partnerem Ratcliffe'a po rosyjskiej stronie.
W naTemat pisaliśmy, że w tym samym czasie na Kremlu przebywał też ważny arcybiskup.




