Samolot, C-17A Globemaster III
Nowe doniesienia ws. pasażera tajemniczego lotu amerykańskiego samolotu do Moskwy Fot. Shutterstock.com / Robin Guess

We wtorek tajemniczy lot amerykańskiego samolotu wojskowego przykuł dużą uwagę mediów oraz internautów. Maszyna należąca do US Air Force wystartowała z Rygi, a następnie wylądowała w Moskwie. Szczegóły tej wizyty początkowo pozostawały nieznane, jednak teraz pojawiły się pierwsze doniesienia medialne o pasażerze tego samolotu.

REKLAMA

O tym, że tajemniczy lot Amerykanów budzi podejrzenia, informowaliśmy już wcześniej w naTemat. We wtorek 25 sierpnia na portalu Flightradar24 zarejestrowany został nietypowy przelot amerykańskiego wojskowego transportowca. Wystartował on z lotniska w Rydze na Łotwie i przeleciał przez zamkniętą przestrzeń powietrzną, by ostatecznie wylądować na moskiewskim lotnisku Wnukowo.

Szef CIA na pokładzie i konwój w Moskwie

O prawdopodobnym pasażerze amerykańskiego samolotu poinformowała we wtorek Jennifer Jacobs, reporterka stacji CBS, powołując się na swoje własne źródła. Dziennikarka wskazała, że do Rosji udał się obecny szef CIA, John Ratcliffe, aby złożyć w Moskwie wizytę.

"Dyrektor CIA John Ratcliffe udał się dzisiaj do Rosji na pokładzie samolotu C-17 na spotkania w Moskwie" – przekazała dziennikarka w serwisie X. W następnym wpisie dodała: "Wydaje się, że to pierwsza znana wizyta Ratcliffe'a w Rosji w roli dyrektora CIA, choć utrzymywał on już kontakt ze swoimi odpowiednikami w rosyjskim wywiadzie".

Z kolei w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się materiały wideo, które przedstawiają konwój samochodów z amerykańskimi dyplomatycznymi tablicami rejestracyjnymi, poruszający się po ulicach Moskwy.

Strategiczne lotnisko i oficjalne stanowisko Kremla

Przypomnijmy, że jak wynika z danych serwisu Flightradar24, omawiany lot odbywał się pod numerem RCH 4555. Brał w nim udział Boeing C-17A Globemaster III. To ciężki wojskowy samolot, który jest docelowo przeznaczony do transportu strategicznego oraz taktycznego i jest bardzo chętnie wykorzystywany przez kraje zrzeszone w NATO. Tego typu maszyny biorą udział nie tylko w bezpośrednich operacjach militarnych, ale sprawdzają się także podczas misji humanitarnych oraz przy ważnych delegacjach dyplomatycznych.

Przed wylotem do Europy maszyna należąca do US Air Force stacjonowała przez pewien czas w bazie lotniczej Joint Base Andrews, zlokalizowanej w miejscowości Camp Springs w stanie Maryland, w bezpośrednim sąsiedztwie Waszyngtonu. Wspomniany obiekt służy na co dzień do obsługi amerykańskiego transportu rządowego, w tym właśnie ważnych delegacji dyplomatycznych.

Rejestr z Flightradar24 wskazuje, że lot zakończył się na lotnisku Moskwa-Wnukowo. Warto wspomnieć, że chociaż nie jest to największy port lotniczy w rosyjskiej stolicy, ma on dla władz na Kremlu ogromne znaczenie z perspektywy politycznej i strategicznej. Na terenie lotniska Wnukowo zlokalizowany jest specjalny terminal prezydencki i rządowy. To tam na ogół przyjmowani są oficjalni zagraniczni goście, a z dostępnej infrastruktury na co dzień korzystają również oligarchowie oraz inni właściciele prywatnych odrzutowców. Niedaleko samego portu lotniczego znajduje się również Nowo-Ogariowo, czyli oficjalna podmoskiewska rezydencja Władimira Putina.

Do sprawy tajemniczego lądowania zdążył już odnieść się rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Jak podaje portal ua.news, rosyjski urzędnik poinformował, że tamtejsze władze nie mają żadnych informacji na temat przylotu samolotu US Air Force do Moskwy. W bieżącym tygodniu nie były planowane też żadne oficjalne spotkania z przedstawicielami administracji Stanów Zjednoczonych.