Pilot nadał specjalny kod alarmowy 7700. Zrobił to, gdy samolot był na wysokości
Samolot Eurowings nadał kod 7700 podczas lotu na Majorkę Fot. Shutterstock

Samolot zmierzający na Majorkę nadał w trakcie lotu specjalny kod w związku z potencjalnym niebezpieczeństwem. Załoga ustawiła kod 7700 na transponderze, kiedy maszyna znajdowała się na wysokości około 8 tys. metrów. Na pokładzie przebywało 131 pasażerów.

REKLAMA

Jak podają niemieckie media, samolot Eurowings, który w sobotę (29 sierpnia) wystartował wieczorem z portu lotniczego Kolonia/Bonn w kierunku miasta Palma de Mallorca, nadał czterocyfrowy numer 7700, będący podstawowym kodem alarmowym jednostek powietrznych. Sygnał został wysłany przez radio, gdy Boeing 737 o numerze lotu EW590 znajdował się już na południe od stolicy Francji.

Piloci lecący na Majorkę nadali kod 7700. Samolot był już w powietrzu

Około godziny 22:00 samolot na trasie Kolonia-Majorka został zmuszony do lądowania awaryjnego na lotnisku Charlesa de Gaulle'a w Paryżu. Żaden ze 131 pasażerów nie doznał uszczerbku na zdrowiu. Warto wspomnieć, że maszyna wystartowała z niemieckiego portu lotniczego o godz. 20:40. Do podobnej sytuacji doszło wcześniej w Polsce, gdy nastąpiło awaryjne lądowanie na krakowskim lotnisku, a samolot nagle nadał kod 7700.

Powodem nadania przez pilotów kodu 7700 była para wydobywająca się z jednej z kabin Boeinga 737. Według ustaleń Westdeutscher Rundfunk (regionalnego nadawcy publicznego z siedzibą w Kolonii), źródłem problemu miała być kuchenka pokładowa. Rzecznik Eurowings w rozmowie ze stacją telewizyjną RTL wyjaśnił, że dla największej niemieckiej linii lotniczej bezpieczeństwo osób przebywających na pokładzie samolotu jest priorytetem. Piloci woleli dmuchać na zimne i dlatego zdecydowali się na nieplanowane lądowanie w Paryżu.

Dalsza część artykułu poniżej.

Do czasu przygotowania alternatywnego lotu na Majorkę pasażerowie Boeinga 737 mieli zostać zakwaterowani w hotelach nieopodal lotniska Charlesa de Gaulle'a. Jak podkreślają niemieckie media, Eurowings nie odpowiadała bezpośrednio za obsługę lotu EW590. Miała ona zostać zlecona czeskim liniom lotniczym Smartwings.

Przypomnijmy, że w czwartek (27 sierpnia) kod 7700 został nadany również przez pilotów dwóch samolotów Wizz Air. Załogi rejsów o numerach W92601 z Pragi i W95378 z Turynu wysłały sygnał alarmowy w związku z niskim poziomem paliwa – podobnie było, gdy konieczne okazało się awaryjne lądowanie samolotu Ryanair lecącego z Sewilli do Nantes. Maszyny były zmuszone do krążenia wokół lotniska Londyn-Luton, które w wyniku uderzenia pioruna miało poważne problemy z urządzeniem kontroli ruchu lotniczego. Wspomniane samoloty skierowano na lotniska Londyn-Gatwick i Londyn-Stansted. W tym czasie w stolicy Wielkiej Brytanii wystąpiła silna burza.