Toyota Yaris Cross
Popularny miejski crossover w jeszcze lepszych pieniądzach. No i pali 4,5 l na 100 km Materiały prasowe Toyota

Wszystko drożeje w zastraszającym tempie, a kwoty za "gołe" wersje przyprawiają o ból głowy. Tymczasem Japończycy zrobili właśnie coś, co autentycznie mnie zaskoczyło. Nowa Toyota Yaris Cross z rocznika 2026 wyjeżdża z salonów z potężnym rabatem.

REKLAMA

Nie dość, że Toyota kusi ceną Yarisa Crossa, to także faktem, że model ten przeszedł niedawno odświeżenie. Co właściwie dostajemy w najnowszej odsłonie tego przeboju? Przede wszystkim zmieniony, dużo bardziej agresywny pas przedni.

Zadebiutowała nowa atrapa chłodnicy (struktura plastra miodu świetnie zgrana z kolorem nadwozia) oraz przeprojektowane, w pełni diodowe reflektory ze zintegrowanymi światłami do jazdy dziennej.

Dorzucono też świeże wzory felg aluminiowych i rozszerzono paletę kolorów. Jeśli mam być szczery, na żywo najbardziej "robi robotę" nowy lakier Precious Bronze połączony z czarnym dachem. Ten miejski crossover wygląda w tej konfiguracji po prostu świetnie.

No i nie oszukujmy się, Toyotę kupuje się dzisiaj głównie dla świętego spokoju przy dystrybutorze i pancernego napędu. Napęd hybrydowy to sprawdzone rozwiązanie, czyli niezawodny układ 1.5 Hybrid Dynamic Force.

Toyota Yaris Cross

W ofercie mamy trzy warianty. Podstawowa hybryda o mocy 116 KM napędza przednią oś i do spokojnej jazdy po mieście wystarcza w zupełności. Dla tych, którzy lubią mieć więcej pod prawą stopą, przygotowano wariant 130-konny, który można połączyć z napędem na przód lub genialnym w zimowych warunkach napędem na cztery koła AWD-i.

Ile to pali? Producent obiecuje zużycie paliwa na poziomie od 4,5 litra na setkę i po moich testach jest to jak najbardziej robialne.

Wersje wyposażenia i ceny. Ile trzeba zapłacić?

Zejdźmy na ziemię i zajrzyjmy w portfel. Dzięki rabatom sięgającym 6200 zł (oferta specjalna z Ekobonusem 1,5%), cena nowej Toyoty Yaris Cross zaczyna się od 105 300 zł za bazową wersję Active (116 KM).

Toyota Yaris Cross

Bieda-wersja? Nic z tych rzeczy. W standardzie są już światła główne LED, kamera cofania, automatyczna klimatyzacja i 9-calowy ekran z bezprzewodowym Apple CarPlay oraz Android Auto. Zadbano też o bezpieczeństwo, bo systemy Toyota T-MATE dostajemy bez dopłaty.

Półkę wyżej leży wariant Comfort (od 111 200 zł za 116 KM, lub od 113 200 zł za 130 KM). Dostajemy tu 16-calowe alufelgi, podgrzewane fotele i regulację lędźwiową fotela kierowcy. Wersja z napędem AWD-i (od 123 000 zł) dokłada do tego selektor trybów jazdy (Normal, Snow, Trail) i asystenta zjazdu ze wzniesienia.

Jeśli szukacie lepszych technologii, celujcie w wersję Style. Tu pod maską pracuje już wyłącznie mocniejszy, 130-konny napęd (od 125 000 zł dla ośki i od 134 800 zł dla AWD-i).

Toyota Yaris Cross

Samochód staje się rasowy: 17-calowe felgi, bezprzewodowa ładowarka, fotele z solidnym podparciem bocznym, podgrzewana kierownica i duży, 10,5-calowy system Toyota Smart Connect z nawigacją online.

Na szczycie gamy królują "tłuste" odmiany Executive oraz GR SPORT. Executive (od 132 900 zł) to przede wszystkim elegancja: 18-calowe koła, dwustrefowa klima z technologią oczyszczania powietrza Nanoe-X, bezdotykowo otwierana klapa bagażnika i wirtualne zegary 12,3 cala.

Z kolei GR SPORT (od 141 700 zł) to propozycja dla tych, którzy chcą poczuć odrobinę pikanterii. Zderzak z dyfuzorem, sportowy grill, wnętrze wykończone zamszem Ultrasuede i wszechobecne czerwone przeszycia sprawiają, że to auto przyciąga wzrok na każdych światłach.

logo
Quiz

1 / 12 To na początek zmora wielu kierowców. Ta kontrolka oznacza problem...

Prawda jest taka, że przy obecnych zawirowaniach rynkowych, Japończycy wyłożyli na stół karty, z którymi bardzo trudno będzie dyskutować. Kawał porządnego i oszczędnego auta w świetnych pieniądzach.